Przejdź do treści
Młodzież z wąsem

Polska Ekstraklasa

Młodzież z wąsem

Tak zwani młodzieżowcy w poprzednim sezonie zdobyli łącznie 107 bramek w rozgrywkach Ekstraklasy, a kilku zapracowało na fajny, zagraniczny transfer. Co jednak istotne – w większości po wyjściu z wieku młodzieżowca wcale nie przepadli bez śladu.




Najpierw liczby. W poprzednim sezonie młodzieżowcami byli zawodnicy urodzeni w 1998 roku i młodsi. Opierając się na raporcie portalu Łączy nas piłka wyglądało to następująco: na boiskach pojawiło się 143 zawodników o statusie młodzieżowca. Najwięcej (po 13) takich graczy wystawiły Jagiellonia i Lech, najmniej (po pięciu) – ŁKS i Piast. Młodzi zdobyli 107 bramek. Najwięcej Bartosz Białek z Zagłębia – 9, Kamil Jóźwiak i Przemysław Płacheta – po 8. Drużynowo bezkonkurencyjny był Lech – jego młodzież zdobyła 27 bramek (38,4 procent sumarycznego dorobku drużyny), na drugim miejscu zagłębiacy z dorobkiem 17 goli. W sumie młodzi rozegrali 88 252 minuty, rekordzistą znów Lech (11 503 – prawie dwa razy więcej niż Legia i Zagłębie…), najmniejsze zapotrzebowanie na młodych było w Piaście (3452) i Śląsku (3454). Indywidualnym rekordzistą okazał się Przemysław Wiśniewski (3150), dalej – Płacheta (3032), Sebastian Kowalczyk (3023), Radosław Majecki (2970) i Jóźwiak (2920). Najwięcej, 35 meczów, rozegrali Jóźwiak, Kowalczyk, Płacheta, Wiśniewski i Tymoteusz Puchacz, natomiast 26 piłkarzy zaliczyło tylko symboliczne, jednorazowe występy.

Różne spojrzenia na kwestię konieczności gry młodzieżowców mieli ligowi trenerzy. Właściwie nie trzeba komentować ich stanowisk, wystarczy zerknąć na minutowe statystyki młodych wybrańców w poszczególnych zespołach, niemniej najciekawsze opinie, artykułowane (PAP, Polsat Sport) jeszcze pod koniec ubiegłego roku, a więc w pół drogi, warto dziś przytoczyć. 

Dariusz Żuraw: – Ja nawet tego nie sprawdzam, ale przypominam sobie tylko jeden taki mecz, chyba na własnym boisku, że kierownik drużyny mi powiedział: „trenerze, mamy tylko jednego młodzieżowca na boisku”.

Waldemar Fornalik: – Sporo młodych piłkarzy przechodzi drogę na skróty, czyli gra w Ekstraklasie zamiast w niej stopniowo terminować. Wiele klubów poszukuje zawodników o statusie młodzieżowca. Przede wszystkim stworzyła się – nie chcę użyć mocnego słowa – swego rodzaju patologia. Ceny tych zawodników, ich żądania, oczekiwania są horrendalne. Jednym ruchem stworzyliśmy sytuację, która normalnie nie powinna mieć miejsca. Ten przepis o młodzieżowcu klubom na pewno przynosi więcej minusów niż plusów.

Piotr Stokowiec: – Ja jestem na tak, ale tego wymogu nie trzeba było tworzyć dla mnie, bo zawsze staram się stawiać na młodych i będę tak czynił nadal. Jestem nawet za tym, żeby ten przepis rozszerzyć i wprowadzić dodatkowe obostrzenie. A mianowicie takie, żeby uznawać za młodzieżowców piłkarzy, którzy co najmniej od trzech lat są w danym klubie. Teraz ma miejsce pewne zakłamywanie rzeczywistości, bo zamiast skoncentrować się na szkoleniu, to często odbywa się kupczenie młodzieżowcami. Jesteśmy mistrzami w znajdowaniu furtki do obowiązujących regulacji prawnych.

Nastawienie Żurawia i Fornalika było aż nadto widoczne w boiskowej praktyce. Natomiast – co ciekawe – prowadzona przez Stokowca Lechia okazała się jedynym klubem bez bramki zdobytej przez młodzieżowca… Punktem odniesienia do dyskusji i analizy powinny być jednak słowa Michała Probierza: – Ważne będzie, ilu piłkarzy, którym skończy się wiek młodzieżowca, utrzyma miejsce w składzie. Oby zdarzyło się jak najmniej sytuacji, że ktoś był przez rok promowany, a potem przestanie pojawiać się na boisku, bo przegra rywalizację ze starszymi zawodnikami. 

No więc już wiadomo, że pod tym względem nie jest źle. Po pierwsze – wielu swoją postawą, także tych z newralgicznego rocznika, zapracowało na głośny transfer zagraniczny. Jak sobie poradzą w silniejszej konkurencji, to już inna sprawa. Po drugie – z reguły ci przedstawiciele rocznika ’98, którzy wywalczyli miejsce w składzie jako młodzieżowcy i mieli realny wpływ na poczynania drużyn, wcale nie zniknęli również w tym sezonie, mimo że nie spełniają już kryterium wiekowego – w tej chwili statusem młodzieżowca cieszą się zawodnicy urodzeni po 1 stycznia 1999 roku. 

A zatem jak wygląda przegląd kadr pod kątem graczy, którzy w ubiegłym sezonie jako przedstawiciele rocznika 1998 byli próbowani w Ekstraklasie? 

Cracovia – wpływ generalnie młodzieżowców na wyniki Pasów wyglądał skromnie. Trener Probierz podkreślał jednak, że nie jest najgorzej, ponieważ ma do dyspozycji nieco zawodników z roczników 1999-2002, a kilka klubów – w jego ocenie – oparło się wyłącznie na piłkarzach urodzonych w roku, kiedy Zinedine Zidane z kolegami zostawał mistrzem świata. Z kilku młodzieżowców, z których skorzystał w poprzednim sezonie, tylko dwóch miało w miarę ustabilizowaną pozycję w zespole – Kamil Pestka i Sylwester Lusiusz. Pestka właśnie wyszedł z wieku młodzieżowca, ale jego pozycja powinna i tak być mocna, zwłaszcza po tym, gdy w meczu finałowym Pucharu Polski ujawnił jakie drzemią w nim możliwości. Warunek nieodzowny – musi uporać się ze wszystkimi problemami zdrowotnymi. Natomiast owe silne zaplecze stworzone rzekomo przez młodszych graczy Pasów wcale takie silne się nie wydaje. Trzy razy szansę występu w tym sezonie otrzymał 20-letni Patryk Zaucha i to właściwie tyle, bo mający już doświadczenie ligowe Sebastian Strózik kopie w rezerwach. Być może Probierz ocenił jednak w końcu prawidłowo potencjał młodzieży, skoro w sierpniu Cracovia zdecydowała się na transfer Karola Niemczyckiego (1999) i młody bramkarz szybko wykosił konkurencję na swojej pozycji. Na pewno nie broni ze względu na wiek, ale wyraźny dostatek niezbędnych umiejętności, które nabywał między innymi w Holandii.

Górnik – jedynym piłkarzem, który w poprzednim sezonie miał pewne miejsce, a obecnie wyrósł z młodzieżowego „ubranka” jest Przemysław Wiśniewski. On nie przepadł. Prezentuje już na tyle wysoką klasę (zauważoną i docenioną przez zagranicznych skautów), że jest jednym z tych, od których Marcin Brosz zaczyna układanie składu. 

Jagiellonia – jedna runda wystarczyła, by Patryk Klimala (rocznik 1998) przekonał do siebie skautów Celtiku. Generalnie w Białymstoku była/jest spora grupa zawodników młodszych od wymaganego kryterium (m. in. Dziekoński, Bida, Olszewski), wymagany wiek przekroczył natomiast Przemysław Mystkowski. Niemniej, w tym sezonie wciąż należy do ważnych postaci zespołu. Jednak on akurat debiutował w lidze już jako szesnastolatek, od kilku sezonów zbierał systematycznie minuty i mecze, więc przepis nie wymuszał w jego przypadku niczego.

Lech – to przypadek szczególny. Drużyna co do zasady oparta jest na młodych Polakach. Czterej przedstawiciele „spalonego” rocznika ’98 odeszli z klubu. W dwóch przypadkach były to milionowe transfery zagraniczne (Gumny i Jóźwiak), z kolei Paweł Tomczyk nie może znaleźć swego miejsca na ziemi (obecnie w Mielcu) choć niezmiennie mimo kłopotów ze skutecznością jest ceniony. Na wypożyczenie do Gdyni powędrował Juliusz Letniowski. Cała reszta – Moder, Kamiński, Puchacz, Marchwiński – to gracze młodsi, więc wciąż spełniający młodzieżowe kryteria. Pod tym kątem nie ma sensu się nad Lechem rozwodzić – to wzór. Znamienna była wypowiedź Puchacza sprzed kilku miesięcy: – Jeśli na mecz z Zagłębiem wyszło aż sześciu młodzieżowców, znaczy, że przynajmniej pięciu z nas wygrało rywalizację o miejsce w składzie. W Lechu ten przepis funkcjonuje inaczej niż w innych klubach…

Lechia – jedyny istotny piłkarz z rocznika 1998 to Karol Fila. Grał zanim wprowadzono przepis o młodzieżowcu, gra również, kiedy nie spełnia już warunków.

Legia – z rocznika ’98 klub praktycznie nie korzystał. Grali młodsi i to z powodzeniem, bo zapracowali na powołania do reprezentacji i transfery zagraniczne. Jedynym, który właśnie wyszedł już z lat w odniesieniu do poprzedniej edycji jest bramkarz Wojciech Muzyk. W Legii nie stanowił klasycznego „koła zapasowego” (to również jedna z wad przepisu – wielu graczy choć szans na grę nie miało, nie było wypożyczanych na ogranie do niższych klas, lecz musieli stanowić zabezpieczenie w przypadku nieoczekiwanej awarii tych z wyższymi notowaniami), ponieważ Legia pozycję bramkarza miała dobrze zabezpieczoną. Szans na grę w tym sezonie ma niewiele. 

Piast – o niechęci trenera Fornalika do odgórnego przepisu już było. King korzystał więc z młodych w stopniu umiarkowanym. Najwięcej, by nie powiedzieć jedynie, z Sebastiana Milewskiego. A ten, mimo że z rocznika 1998, wciąż ma miejsce w składzie Piasta.

Pogoń – Jakub Bursztyn był i jest bramkarzem rezerwowym. Sebastian Kowalczyk – był i jest zawodnikiem podstawowym, a nawet kapitanem drużyny, zaś Marcin Listkowski – był ważnym (32 mecze) pomocnikiem Portowców, a jest już piłkarzem włoskiego Lecce. Tyle w temacie „98″.

Raków – pewniakiem i wyróżniającym się obrońcą ligi jest ledwie 20-letni Kamil Piątkowski, natomiast z ubiegłosezonowych młodzieżowców, którzy młodzieżowcami być przestali liczy się tylko Miłosz Szczepański. W poprzednim sezonie rozegrał ponad 20 meczów, był kluczowym pomocnikiem beniaminka, karierę wyhamowała kontuzja zerwanych więzadeł krzyżowych. Dla Marka Papszuna, czego nie ukrywał, był to potężny cios.

Śląsk – Vitezslav Lavicka skorzystał w edycji 2019-20 z kilku młodzieżowców, ale jedyny z pewnym miejscem, wręcz gwiazdą drużyny, był akurat ten z rocznika 1998, czyli Płacheta. Dziś w Norwich i z debiutem w reprezentacji Polski. 

Wisła K. – najwięcej i najlepiej grał 17-letni Aleksander Buksa. W wygasającym roczniku byli natomiast Mateusz Hołownia i Kamil Wojtkowski. Pierwszy po okresie wypożyczenia wrócił do Legii, z drugim Wisła nie przedłużyła umowy, więc odnalazł się w Jagiellonii. Wszystko przed nim.

Wisła P. – sytuacja dość nietypowa. Właściwie większość młodzieżowców Nafciarzy w ubiegłym sezonie to przedstawiciele wygaszonego obecnie rocznika 1998. Najwięcej pograli sobie Damian Michalski (30 meczów) i Maciej Ambrosiewicz (22). Pierwszy jest pewniakiem u Radosława Sobolewskiego niezależnie od metryki, drugi zaliczył w tym sezonie zaledwie dwa występy, podobnie jak Hubert Adamczyk (wiosną – 11…). Olaf Nowak przebywał w klubie tylko jesienią 2019, natomiast Bartłomiej Żynel jak był, tak pozostaje bramkarzem rezerwowym.

Zagłębie – do wystrzału Białka nikt się nie zbliżył, z tym że młody napastnik dziś już Wolfsburga, to rocznik 2001… Wspomniany ciut wyżej Nowak wiosną zaliczył w Lubinie… dziesięć minut gry i już go w klubie nie ma. Kłopoty ze zdrowiem nie pozwoliły na więcej niż 9 meczów Dawidowi Pakulskiemu – jego przyszłość jest wielką niewiadomą. 32 mecze, 3 gole, ponad 1700 minut – to akurat całkiem przyzwoity dorobek Patryka Szysza. W tym sezonie młodzieżowcem już nie jest, ale gra regularnie, najczęściej zresztą w wyjściowym składzie.

***

Wnioski? Wielu młodzieżowców się wybiło, nadając odświeżoną twarz polskiemu futbolowi. Pytanie czy sztuczny przepis był im potrzebny? Czy bez niego nie weszliby do dużej piłki? Prawdopodobnie odsetek udanych ligowców pozostałby taki sam. Czy któryś z bohaterów głośnych transferów (patrz – ramka) zginąłby w szarym tłumie, gdyby nie odgórne uregulowanie? Wątpliwe. 

Natomiast kluczowy rocznik 1998 na pewno nie został w nowej edycji „odrzucony”. Niemniej jego losy mogą być ciekawe, zwłaszcza wobec konstatacji, że kiepsko na całej reformie systemu w poprzednim sezonie wyszli zawodnicy z rocznika 1997 – niby wciąż młodzi, ale już wtedy nie spełniający kryterium. Siłą rzeczy byli trochę niczym niechciane dzieci. Nie wszyscy co prawda, bo kilku mimo wszystko się obroniło, niemniej klasa ’97 była w edycji 2019-20 mocno niedoszacowana w lidze i porównywać jej do rok młodszej nie ma sensu. W wiosennych kadrach, w połowie klubów ESA poprzedniej edycji, nie było ani jednego przedstawiciela wspomnianego rocznika 1997! Ze starszaków obronił się w ŁKS Michał Trąbka (30 meczów), minutowo także nieźle wyglądali Adrian Klimczak oraz Maciej Wolski. Mateusz Wieteska dostawał sporo szans w Legii, Jakub Łabojko zapracował na zagraniczny transfer, nieco pograł w Zagłębiu Damian Oko, zdecydowanie za mało Dominik Jończy. Znamienny jest natomiast przypadek Mateusza Lisa, bramkarza Wisły Kraków. Jeszcze przed reformą zaliczył 35 meczów w rozgrywkach Ekstraklasy, kolejny sezon, kiedy nie „załapał” się jako młodzieżowiec – tylko 6. W tym z kolei znów broni regularnie…

ZBIGNIEW MUCHA

Możliwość komentowania została wyłączona.

Najnowsze wydanie tygodnika PN

Nr 4/2026

Nr 4/2026

Polska Ekstraklasa

Raków Częstochowa wypożyczył piłkarza

Raków Częstochowa wydał komunikat, za pośrednictwem którego poinformował o wypożyczeniu piłkarza.

2024.11.24 Czestochowa
Pilka nozna PKO Ekstraklasa sezon 2024/2025
Rakow Czestochowa - Korona Kielce
N/z Stadion Rakowa
Foto Mateusz Sobczak / PressFocus

2024.11.24 Czestochowa
Football Polish League PKO Ekstraklasa season 2024/2025
Rakow Czestochowa - Korona Kielce
Stadion Rakowa
Credit: Mateusz Sobczak / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Oficjalnie: Oto następca Rochy w Zagłębiu

Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.

Magdeburg, Sachsen-Anhalt, Deutschland, 03.08.2025: Avnet Arena: 1. Spieltag, Saison 2025/26, 2. Fussball-Bundesliga: 1. FC Magdeburg - Eintracht Braunschweig: Levente Szabó 11, Eintracht Braunschweig *** Magdeburg, Saxony-Anhalt, Germany, 03 08 2025 Avnet Arena 1 Matchday, Season 2025 26, 2 Soccer Bundesliga 1 FC Magdeburg Eintracht Braunschweig Levente Szabó 11, Eintracht Braunschweig Copyright: xdtsxNachrichtenagenturx dts_77384
2025.08.03 Magdeburg
pilka nozna , 2. liga niemiecka
1. FC Magdeburg - Eintracht Braunschweig
Foto IMAGO/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Motor Lublin przedłużył kontrakt z kluczowym zawodnikiem

Motor Lublin ogłosił przedłużenie kontraktu z jednym z najważniejszych członków drużyny. Solidnie zabezpieczył jego przyszłość.

2025.07.20 Lublin pilka nozna PKO Ekstraklasa sezon 2025/2026 
Motor Lublin - Arka Gdynia
N/z  Bartosz Wolski
Foto Ireneusz Wnuk / PressFocus

2025.07.20 Lublin Football - Polish PKO Ekstraklasa season 2025/2026 
Motor Lublin - Arka Gdynia
Bartosz Wolski
Credit: Ireneusz Wnuk / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Hit staje się faktem! Adrian Przyborek trafi do wielkiego klubu Serie A!

Adrian Przyborek będzie grał w Serie A! Polski zawodnik trafi na Półwysep Apeniński, a Pogoń Szczecin zarobi spore pieniądze na swoim zawodniku.

2025.11.09 Szczecin Stadion im. Floriana Krygiera
pilka nozna PKO Ekstraklasa sezon 2025/2026
Pogon Szczecin - Jagiellonia Bialystok
N/z Adrian Przyborek
Foto Szymon Gorski / PressFocus

2025.11.09 Szczecin Stadion im. Floriana Krygiera
football Polish PKO Ekstraklasa season 2025/2026
Pogon Szczecin - Jagiellonia Bialystok
Adrian Przyborek
Credit: Szymon Gorski / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Media: Utalentowany obrońca zagra w Ekstraklasie

Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.

2024.09.30 Rzeszow
Pilka nozna Betclic 1 Liga sezon 2024/2025
Stal Rzeszow - GKS Tychy
N/z Michal Synos
Foto Lukasz Sobala / PressFocus

2024.09.30 Rzeszow
Football Polish First League season 2024/2025
Stal Rzeszow - GKS Tychy
Michal Synos
Credit: Lukasz Sobala / PressFocus
Czytaj więcej