Roberto Jimenez znowu znalazł się w ogniu krytyki po meczu West Hamu. Młoty podzieliły się punktami przed własną publicznością z Sheffield United, remisując 1:1.
Po raz trzeci w ligowym meczu Manuel Pellegrini postawił na Roberto w bramce Młotów. Kibice West Hamu jednak domagali się, aby menedżer londyńskiego klubu postawił na Davida Martina, ponieważ Hiszpan nie zachwycał formą w poprzednich spotkaniach. I po raz trzeci Pellegrini zawiódł się na zmienniku Łukasza Fabiańskiego.
Wydawało się, że Młoty w końcu się przełamią po serii trzech spotkań bez zwycięstwa. Co prawda Sheffield United to zespół, który w tym sezonie na wyjeździe jeszcze nie przegrał, ale WHU był zdecydowanym faworytem tego starcia.
Od początku londyńczycy przejęli inicjatywę, dłużej utrzymywali się przy piłce, ale niewiele z tego wynikało. Pierwsze zagrożenie Młoty stworzyłī dopiero w 24. minucie. Na strzał zza pola karnego zdecydował się Felipe Anderson, ale piłka przeszła minimalnie nad poprzeczką. Przyjezdni odpowiedzieli za sprawą Davida McGoldricka, ale świetnie spisał się Roberto.
W 44. minucie West Ham objął prowadzenie. Andrij Jarmołenko zgrał piłkę głową do Roberta Snodgrassa, a ten pewnym strzałem otworzył wynik spotkania.
W drugiej połowie Młoty mogły podwyższyć prowadzenie za sprawą Andersona. Brazylijczyk groźnie strzelał z pola karnego, ale trafił w bramkarza.
Goście niespodziewanie w 69. minucie doprowadzili do wyrównania. Enda Stevens zgrał piłkę głową w polu karnym, a Lys Mousset oddał dość lekki strzał, ale zaskoczył Roberto. Hiszpan zdecydowanie lepiej mógł i powinien się zachować, więc po części można zapisać bramkę na jego konto…
Młoty mogły zadać decydujący cios w końcówce. Snodgrass huknął jednak w słupek i spotkanie zakończyło się remisem. Kibice West Hamu mają po raz kolejny pretensje do zmiennika Fabiańskiego i w kolejnym meczu domagają się zmiany w bramce. Chcą, aby Pellegrini w końcu postawił na doświadczonego Martina.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.