Wiadomość o nagłej śmierci Włodzimierza Smolarka pogrążyła dzisiaj kibiców piłki nożnej w żałobie. Szczególnie mocno uderzyła ona w kolegów byłego reprezentanta Polski.
Jednym z najbliższych przyjaciół Smolarka był Józef Młynarczyk. Obaj piłkarze grali ze sobą w Widzewie Łódź i oczywiście reprezentacji narodowej. – Był świetnym piłkarzem, miał znakomity styl, świetnie podawał. Obrońcy się go bali. Drużynie zawsze dawał wiele serca. Kilka razy zdarzyło mu się wygrać mecz w pojedynkę – powiedział.
– Przede wszystkim był jednak dobrym człowiekiem. Bardzo sympatyczny kolega i przyjaciel na którego można zawsze było liczyć w każdej sytuacji . Zawsze uśmiechnięty z dowcipem, uśmiechem na twarzy, niezwykle przyjacielski i przyjazny – kontynuował Młynarczyk. – Wiele razem przeżyliśmy, odnieśliśmy wiele w sukcesów zarówno w Widzewie jak i reprezentacji. Czasy spędzone u jego boku były naprawdę wspaniałe i niezapomniane – dodał.
– Myśląc o nim nasuwają mi się na myśl same miłe wspomnienia. Jestem niezwykle przygnębiony jego śmiercią. Nic jej przecież nie zapowiadało. Nadeszła nagle – zakończył.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.