Przejdź do treści
Mocne teksty i wywiady. Oto nowa „Piłka Nożna”

Polska Ekstraklasa

Mocne teksty i wywiady. Oto nowa „Piłka Nożna”

W kioskach, salonach prasowych, a także za pośrednictwem naszej aplikacji na Androida i IOS czeka już na Was nowy numer tygodnika „Piłka Nożna”. Poniżej prezentujemy fragmenty tekstów i wywiadów, które możecie znaleźć w środku. To jednak nie wszystko, gdyż nr 24 jest po brzegi wypchany dobrą treścią. Sprawdźcie koniecznie!






PRZED STARTEM PREMIER LEAGUE. KRÓLOWA NA SALONACH


Flaga przy Pałacu Buckingham była przez dłuższy czas opuszczona. To znak, że w twierdzy nie było królowej – z powodu pandemii przeniosła się do zamku poza Londynem. Elżbieta II wróciła jednak do domu, tak samo jak na boiska Premier League wracają piłkarze.

GRZEGORZ GARBACIK


Gdyby życie toczyło się normalnym rytmem, 17 czerwca uwaga kibiców piłkarskich byłaby skupiona na Baku i Rzymie, gdzie toczyłyby się boje o wyjście z grup podczas Euro 2020. Pandemia przewróciła jednak wszystko do góry nogami. 

Duch w narodzie

Anglia jest jednym z tych krajów, które wskutek SARS-CoV-2 ucierpiały najbardziej. Opozycyjni laburzyści, którzy na początku pandemii zadeklarowali, że będą wspierać rząd w walce i powstrzymają się od krytyki, powiedzieli dość i w sposób jawny oskarżyli gabinet Borisa Johnsona o nieudolność. Premier i jego doradcy zamierzali od początku pozwolić wirusowi na rozlanie się po kraju, chcąc osiągnąć w ten sposób efekt stadnej odporności i bardzo szybko, bo po zaledwie kilku dniach musieli wycofywać się rakiem z tego planu. Mleko się jednak rozlało, a brak odpowiednich działań w momencie rozwoju pandemii kosztował Anglię bardzo dużo. 

Ten sam rząd forsował również projekt wznowienia rozgrywek piłkarskich, wiedząc, że jeśli coś może poprawić nastroje wśród ludzi, to właśnie restart Premier League. – To może podnieść ducha w narodzie – powiedział minister spraw zagranicznych, Dominic Raab, który zastępował Johnsona, kiedy ten z powodu koronawirusa trafił na oddział intensywnej opieki medycznej. – Wiem, że ludzie oczekują od nas tego, by umożliwić im powrót do pracy, by dzieci mogły bezpieczne wrócić do szkół, ale czekają również na wznowienie zmagań sportowych – dodał. 


Trudno się dziwić takiemu stawianiu sprawy. Anglia to w końcu kraj, w którym futbol stanowi integralną sferę życia dla wielu ludzi. Tradycja, historia, rytuały, wszystko to zawsze miało swoje miejsce nie tylko w świadomości Anglików, ale również w całej brytyjskiej gospodarce. Piłka nożna to przecież sieć połączonych ze sobą naczyń, wystarczy mały zator, by doszło do poważnych problemów. Pandemiczna przerwa była jak zawał serca.

Strach przed powrotem

O ile rząd i zawiadujący angielskim futbolem stali na stanowisku, że piłkarze muszą jak najszybciej wrócić na boiska, o tyle zawodnicy niekoniecznie podchodzili do tematu z takim samym entuzjazmem. Z powodu strachu o zdrowie swoje i najbliższych, czego najlepszym dowodem było zachowanie kapitana Watfordu, Troya Deeneya. Ten podjął decyzję, by nie wracać do treningów z drużyną, ponieważ w całej sprawie jest po prostu za dużo niewiadomych. – Nie chcę ryzykować i przywlec wirusa do domu – wyjaśniał w rozmowie z „The Sun”. – Mój synek ma problemy z oddychaniem. Nie będę podejmował takiego ryzyka dla kilku funtów.

W opinii Gary’ego Linekera, eksperta BBC, takie zachowania piłkarzy nie mogą dziwić. – Chcą wrócić, ale przy okazji wywierają presję, by wszystko odbyło się w możliwie najbezpieczniejszych warunkach – tłumaczył. Niektóre media wieszczyły jednak bunt, bo skoro jeden zawodnik odmówił powrotu do treningów, dlaczego za jego przykładem nie mieliby pójść kolejni? Do niczego takiego nie doszło i przez kilka ostatnich tygodni na linii rząd – władze piłkarskie wykuwało się mozolnie rozwiązanie, które wciąż nie jest idealne, ale daje podstawy do rozegrania pozostałych 92 meczów i zamknięcia sezonu 2019-20. 

(…)

***

90 MINUT Z FILIPEM BEDNARKIEM. WYPEŁNIĆ CZYSTĄ KARTĘ


Z rodzinnego Kleczewa ma do Poznania tylko 100 kilometrów, ale jego droga do Lecha okazała się znacznie dłuższa. Po latach spędzonych w Holandii wraca do Polski, by rywalizować o miejsce w bramce Kolejorza.

KONRAD WITKOWSKI


(…)

Nie przeszkadza panu bycie w cieniu młodszego brata?
Byłoby to irracjonalne, gdybym mu zazdrościł. Jestem dumny z brata i zawsze tak będzie. Rodzeństwo jest po to, żeby się wspierać. Janek wyrobił sobie markę w Polsce, jest reprezentantem. Ja szybko wyjechałem do Holandii, w związku z czym tam jestem bardziej rozpoznawalny. Nadszedł czas, żeby zapracować na to także w ojczyźnie.

Jak do tego doszło, że w wieku 16 lat przeszedł pan do Twente Enschede?
Z kadrą U-16 pojechaliśmy na turniej do Belgii, tam zauważyli mnie skauci paru klubów. Między innymi z Feyenoordu był pan Włodzimierz Smolarek, rozmawiał nawet z moimi rodzicami. Największe wrażenie wywarło na nas jednak Twente, które przedstawiło najciekawszy plan mojego rozwoju.

Już wtedy mógł pan trafić do Lecha.
W tamtym czasie kończyła się Amica Wronki. Część chłopaków w ramach fuzji przeniosła się do Lecha, pozostałym podziękowano. W pewnym stopniu przeszedłem tę samą drogę, co wychowankowie Kolejorza, choć finalnie „produktem” akademii nie jestem. Mogłem wtedy zostać w Poznaniu, lecz wybrałem wyjazd za granicę.

Mocno przesiąknął pan Holandią?
Mama często śmieje się, że jestem w połowie Holendrem. Jeśli żyje się gdzieś przez 12 lat, siłą rzeczy nabiera się pewnych cech, to nieuniknione. Moje dzieci chodzą do holenderskiego przedszkola, narzeczona jest pół Holenderką, pół Brytyjką.

Zdarza się panu myśleć po holendersku?
Nie mam problemów z posługiwaniem się językiem polskim, ale bywają takie sytuacje, że chcę użyć trudniejszego słowa i wiem, jak to powiedzieć po holendersku lub po angielsku, a brakuje mi polskiego odpowiednika.

Czego przede wszystkim nauczył się pan od Holendrów?
Tolerancji. Po przeprowadzce mieszkałem w rodzinie zastępczej, w której było dwoje adoptowanych dzieci z Republiki Południowej Afryki. Dla chłopaka, który wychowywał się w czterotysięcznym Kleczewie, było to zderzenie z inną rzeczywistością. Początkowo uważałem to za coś niespotykanego, z czasem pomyślałem: jakie to piękne ze strony tych ludzi. Nazywam ich swoją holenderską rodziną, wiele im zawdzięczam, do dzisiaj utrzymujemy kontakt, regularnie się widujemy. Ponadto nauczyłem się od Holendrów nastawienia do życia – są narodem dość spokojnym i pozytywnym, zawsze widzą szklankę do połowy pełną.

(…)

***

NAJPIERW ŚWIĘTO, PÓŹNIEJ MŁÓCKA. BUFFONADA


We Włoszech jak to we Włoszech powrót należało wystroić na galowo i pokazać z pompą: dla możliwie najszerszej publiczności, z chlubną historią w tle i rzuceniem prestiżowego trofeum na pierwszy głód. Dopiero po szybkich pucharowych igrzyskach przyjdzie pora na ligowy chleb.

TOMASZ LIPIŃSKI


(…)

Dwa rekordy

Tylko jeden człowiek w środowy wieczór na Stadio Olimpico ma szansę przebić legendy sprzed pół wieku. To Gianluigi Buffon. W ogóle ten cały powrót jest jakby ułożony pod niego i dla wzmocnienia jego chwały. Dodajmy – wiecznej chwały. Jeśli wzniósłby to trofeum, dołączyłby do Roberto Manciniego pod względem liczby ich zdobycia. Mieliby po sześć w kolekcji. Różnica polegałaby na tym, że obecny selekcjoner miał duży wkład w każde z tych zwycięstw, Buffon naprawdę w znikomej części. Na początku kariery w 1999 roku owszem wydatnie pomógł Parmie, ale broniąc już w Juventusie pucharowe terminy, finałów nie wyłączając, były dla niego z reguły dniami wolnymi od pracy. Od 2011 roku, kiedy Juventus powoli wzbijał się nad lokalną konkurencję, do 2018 rozegrał raptem 4 mecze w Coppa Italia. Tylko dwa lata temu nie odpuścił finału na rzecz rezerwowego. Wojciech Szczęsny nie dostał więc tej małej satysfakcji, która wcześniej stała się udziałem Marco Storiariego w 2015 i Norberto Neto w 2016 i 2017 roku. 

Po powrocie Buffona z Paryża jednak role się odwróciły. Teraz to krajowy puchar przede wszystkim trzymał go przy piłkarskim życiu. Bo liga należy do Polaka – według statystyk najlepszego na swojej pozycji w Serie A. Tak ustawiona hierarchia nie powinna oczywiście przeszkodzić temu, żeby Maurizio Sarri – choć prawdopodobnie nie przy pierwszej sposobności, ale którejś na pewno – wstawił 42-letniego weterana do bramki na ligowy mecz. Po to, by ten zaliczył 648 występ i stał się samodzielnym rekordzistą wszech czasów. Na razie tytułem dzieli się z Paolo Maldinim. Następnie czeka na niego do podpisania kontrakt na kolejny sezon. Jednak po rekord Alessandro del Piero, który dla Juventusu zagrał 705 razy, raczej nie sięgnie. 

Trzy plany

Najłatwiej prognozować, że największymi wygranymi tego sezonu będą wszyscy, jeśli na ustalonych warunkach uda się go dokończyć. Plan A przewiduje 124 mecze zamknięte w 44-dniowym przedziale między 20 czerwca a 2 sierpnia. Istnieją jeszcze plany B i C, o co też trwały zażarte spory i w końcu C stał się B. A zatem, gdyby do 10 lipca pojawił się w jakimś zespole choćby jeden pozytywny przypadek Covida-19, rozgrywki zostałyby zawieszone. Liga zamieniłaby się w play-off i play-out na warunkach jeszcze do ustalenia, ale prawdopodobnie z udziałem czterech, maksymalnie sześciu drużyn. Jeśli nie można by przystąpić do realizacji planu B, wszedłby w życie wariant trzeci, zwany algorytmem. O kolejności w tabeli zdecydowały matematyczne przeliczenia i uśrednienia. 

Jednocześnie ostrzegło się wszystkie kluby, że wszelkie próby zatajenia pozytywnego przypadku będą piętnowane z całą surowością, na podobnej zasadzie jak na przykład sprzedanie meczu, i karane nawet relegowaniem z ligi. Żartów nie będzie. 

(…)

***

Z MESSIM NA SZCZYT, Z MESSIM NA DNO?

Na kłopoty finansowe Barcelony można spojrzeć pod różnymi kątami i znaleźć ich rozmaite przyczyny. A może właściwym tropem będzie postawienie tezy, że praźródłem obecnej sytuacji są żądania Leo Messiego, by mieć obok siebie wyłącznie partnerów najwyższej światowej klasy?

LESZEK ORŁOWSKI


Sam Messi jest oczywiście bardzo drogi w utrzymaniu. Przy każdym przedłużeniu kontraktu dostawał podwyżkę i dziś zarabia około 100 milionów euro rocznie (brutto). Jednak wysokość jego pensji nigdy nie była jedynym punktem, o którym Leo i jego reprezentanci dyskutowali z szefami Barcy. Gwiazdor chce bowiem nie tylko wspaniale zarabiać, ale także zdobywać trofea; dla niego ta druga kwestia jest nawet ważniejsza od pierwszej, odwrotnie niż dla agentów i rodziny. Za każdym więc razem szantażował pracodawcę, że odejdzie, jeśli klub nie zapewni mu składu, który miałby szansę pod jego wodzą wygrać Ligę Mistrzów. 

A to kosztuje. Po pierwsze, wobec kaprysu i niezadowolenia gwiazdy czasami na gwałt, natychmiast, a więc przepłacając, trzeba kupić piłkarzy, po drugie zaś im też należy zapewnić odpowiednie apanaże. Czy to tylko lęk przed gniewem fanów po odejściu Neymara sprawił, że niemal natychmiast za gigantyczne pieniądze kupiono Ousmane Dembele oraz Philippe Coutinho? Czy przypadkiem gniew Messiego nie był straszliwszy, a jego uśmierzenie – ważniejsze? Na domiar złego nie do końca się powiodło, Messi szybko zorientował się, że obaj ci zawodnicy razem nie dają zespołowi połowy tego, co dawał Neymar i zamiast zadowolenia zaczął manifestować niechęć do nich oraz domagał się odkupienia Brazylijczyka z PSG. To oczywiście było nierealne, bez wcześniejszego pozbycia się Dembele i Coutinho za kwoty podobne do zapłaconych, gdyż spowodowałoby katastrofę finansową. Dziś zresztą określenie „spowodowałoby” jest już nieaktualne, należy napisać: przyspieszyłoby, gdyż owa katastrofa wydaje się być tak czy owak nieunikniona. 

Barcelona ma najdroższą szatnię na świecie. Na pensje piłkarzy i tak zwaną amortyzację transferów idzie rocznie 670 milionów euro. Problem, przed jakim stoi dziś Bartomeu: jak obniżyć gwiazdom pensje w stopniu niezbędnym dla klubu, by nie spowodować ich rychłego odejścia za darmo, przypomina kwadraturę koła. 

Zakaz kreatywnej księgowości

30 marca osiągnięto pierwsze porozumienie w sprawie redukcji wynagrodzeń futbolistów. Piłkarze Barcelony zgodzili się na 70-procentową obniżkę na trzy miesiące, bo prezydent obiecał, że to wystarczy i potem nastąpi powrót do normalności, a może nawet zawodnicy dostaną część tego, czego się zrzekli. Tymczasem okazało się, że jest inaczej: straty klubu wywołane przez pandemię wynoszą 150-175 milionów euro, a zaoszczędzono dzięki dotychczasowym wyrzeczeniom tylko 50. Konieczne są dalsze redukcje, a więc i uzgodnienia z futbolistami. 

(…)


WSZYSTKIE TEKSTY I WYWIADY MOŻNA ZNALEŹĆ W NOWYM NUMERZE (24/2020)
TYGODNIKA „PIŁKA NOŻNA”






Co jeszcze można znaleźć w nowym tygodniku?

4. TEMAT TYGODNIA: KRÓLOWA WRACA NA SALONY – RUSZA PREMIER LEAGUE

8. 20-LECIE POLSATU SPORT

9. POLSKI PRZEGLĄD WYDARZEŃ I „PRETEKSTY” RYSZARDA NIEMCA

10. 90 MINUT Z FILIPEM BEDNARKIEM

12. WZÓR NA POLE PROSTOKĄTA, CZYLI JAK LECH POZNAŃ BRAMKARZY SZUKA

14. SAGA TRANSFEROWA ARKADIUSZA MILIKA

15. „OKO ROKO”, ROMAN KOŁTOŃ W „PN”

16. DOGRYWKA Z MACIEJEM BARTOSZKIEM

18. EKSTRAKLASA PO RESTARCIE – CO ZMIENIŁO SIĘ W GRZE

20. BYŁO, MINĘŁO Z JACKIEM ZIELIŃSKIM

22. CZAS DECYZJI. REPREZENTACJA POLSKI WRACA DO GRY

24. GÓRAL ZE ŚWIEBODZINA – RAFAŁ FIGIEL

26. #2ANGRYMEN: FILIP KAPICA I MATEUSZ ŚWIĘCICKI

28. NIANG NAWRÓCONY

30. NAJPIERW ŚWIĘTO, PÓŹNIEJ MŁÓCKA. WŁOSKIE DRUŻYNY GOTOWE DO GRY

32. BARCA W FINANSOWYCH TARAPATACH

34. UNION JEST NAGI, CZY KLUB CZEKA SPADEK Z BUNDESLIGI?

36. NIC NOWEGO, HAMBURGER SV NA WARIACKICH PAPIERACH

38. NAJWYŻEJ SZACOWANI PIŁKARZE Z TOPOWYCH LIG

40. PKO BANK POLSKI EKSTRAKLASA

44. I LIGA

45. II LIGA

46. LIGI W EUROPIE

48. WP W PN: KAI HAVERTZ BĘDZIE NAJLEPSZY NA ŚWIECIE

51. „NA ZDROWY ROZUM” LESZKA ORŁOWSKIEGO

52. DRUŻYNA NA ŻYCZENIE: LIVERPOOL 1981


„Piłka Nożna”

Możliwość komentowania została wyłączona.

Najnowsze wydanie tygodnika PN

Nr 28/2026

Nr 28/2026

Polska Ekstraklasa

Z Arsenalu do Cracovii. Młody pomocnik przy ul. Kałuży

Cracovia tego lata nie jest specjalnie aktywna na rynku transferowym, skupiając się głównie na ściąganiu młodych i perspektywicznych piłkarzy. Kolejny z nich właśnie zawitał przy ul. Kałuży.

2024.05.19 Krakow
Pilka nozna PKO Ekstraklasa sezon 2023/2024
Cracovia - Rakow Czestochowa
N/z Cracovia stadion widok ogolny ilustracyjne
Foto Mateusz Sobczak / PressFocus

2024.05.19 Krakow
Football Polish League PKO Ekstraklasa season 2023/2024
Cracovia - Rakow Czestochowa
Cracovia stadion widok ogolny ilustracyjne
Credit: Mateusz Sobczak / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Oficjalnie! Górnik Zabrze z kolejnym transferem!

Nowy obrońca melduje się w Zabrzu. Maximilian Dietz podpisał kontrakt z triumfatorem Pucharu Polski!

2026.05.23 Zabrze
Pilka nozna PKO BP Ekstraklasa Sezon 2025/2026
Gornik Zabrze - Radomiak Radom
N/z Rafal Janicki, Maksym Khlan, Pawel Olkowski, Yvan Ikia Dimi, Patrik Hellebrand, Lukas Ambros, Sondre Liseth, Josema Sanchez, Lukas Sadilek, radosc, radosc po golu, radosc po bramce
Foto Marcin Bulanda / PressFocus

2026.05.23 Zabrze
Football Polish PKO BP Ekstraklasa League Season 2025/2026
Gornik Zabrze - Radomiak Radom
Rafal Janicki, Maksym Khlan, Pawel Olkowski, Yvan Ikia Dimi, Patrik Hellebrand, Lukas Ambros, Sondre Liseth, Josema Sanchez, Lukas Sadilek, radosc, radosc po golu, radosc po bramce
Credit: Marcin Bulanda / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Reprezentant Polski zmienia klub! Zostały już tylko formalności!

Związany z Górnikiem Zabrze Kryspin Szcześniak będzie miał nowy klub. Według mediów, zawodnik zmieni barwy, ale pozostanie w PKO BP Ekstraklasa.

2025.11.13, Warszawa 
Pilka nozna, Reprezentacja Polski 
Trening przed meczem Polska - Holandia 
N/z Kryspin Szczesniak 
Fot Rafal Oleksiewicz / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Cztery sygnały po Superpucharze. Jaki Lech przystępuje do sezonu?

Po raz pierwszy od dekady i siódmy w historii Lech sięgnął po Superpuchar Polski. Na podstawie spotkania o najmniej prestiżowe z krajowych trofeów trudno o daleko idące wnioski, natomiast pewne sygnały przed przystąpieniem do gry o Champions League zostały przez Kolejorza wysłane.

2026.07.16 Poznan
Pilka nozna Superpuchar polski
Lech Poznan - Gornik Zabrze
N/z Mikael Ishak gol radosc bramka
Foto Pawel Jaskolka / PressFocus

2026.07.16 Poznan
Football Polish Supercup 
Lech Poznan - Gornik Zabrze 

Credit: Pawel Jaskolka / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Oficjalnie: Cracovia przedłużyła kontrakt i wypożyczyła zawodnika

Bartosz Biedrzycki podpisał nową umowę z Cracovią. Jednocześnie Pasy postanowiły wypożyczyć 23-latka do pierwszoligowej Odry Opole.

2025.08.03 Krakow
Pilka nozna , PKO BP Ekstraklasa sezon 2025/26
Cracovia Krakow - Lechia Gdansk
N/z Bartosz Biedrzycki
Foto Krzysztof Porebski / PressFocus

2025.08.03 Krakow
Football Polish top league , 2025/2026 season
Cracovia Krakow - Lechia Gdansk
Bartosz Biedrzycki
Credit: Krzysztof Porebski / PressFocus
Czytaj więcej