Przejdź do treści
Mocne teksty i wywiady. Oto nowa „Piłka Nożna”

Polska Ekstraklasa

Mocne teksty i wywiady. Oto nowa „Piłka Nożna”

W kioskach, salonach prasowych, a także za pośrednictwem naszej aplikacji na Androida i IOS czeka już na Was nowy numer tygodnika „Piłka Nożna”. Poniżej prezentujemy fragmenty tekstów i wywiadów, które możecie znaleźć w środku. To jednak nie wszystko, gdyż dwudziesty tegoroczny numer jest po brzegi wypchany dobrą treścią. Sprawdźcie koniecznie!







90 MINUT Z TOMASEM PETRASKIEM. LĘK PRZED GRANIEM BYŁBY ABSURDEM


Po każdym awansie słyszał: teraz już nie będzie tak łatwo. Nie przejmował się, robił swoje. Kapitan Rakowa Częstochowa jest najskuteczniejszym strzelcem wśród obrońców w Ekstraklasie.

KONRAD WITKOWSKI


Czy kiedykolwiek brakowało panu piłki bardziej niż w ostatnich tygodniach?
Dwa lata temu, gdy długo byłem kontuzjowany i nie wiedziałem, kiedy wrócę na boisko – przyznaje Petrasek. – Obecna sytuacja jest szczególna, trzeba było ją po prostu zaakceptować. Nie powiem, że nie brakowało mi piłki, jednak w krytycznym momencie to nie ona była najistotniejsza.

Jak spędzał pan czas podczas przerwy w rozgrywkach?
Nie nudziłem się ani przez moment. Potraktowałem ten okres jako szansę, aby skoncentrować się na rzeczach, na które wcześniej brakowało czasu lub których nie chciało mi się robić. Postanowiłem popracować nad sobą: poza analizowaniem swojej gry, sporo czytałem na temat rozwoju osobistego oraz inwestowania. Zacząłem naukę języka hiszpańskiego. Partnerka uczyła się go w szkole i postanowiła odświeżyć wiedzę. Przyłączyłem się, do teraz poświęcamy przynajmniej 20 minut dziennie na naukę. Swoją drogą, ten czas był testem dla związku – nasz wyszedł z tego mocniejszy. Mojej partnerce należą się podziękowania za to, że podczas siedzenia ze mną w domu wykazała się dużym zrozumieniem i cierpliwością.

(…)

Obawia się pan wznowienia rozgrywek?
Byłoby to absurdalne, gdybyśmy bali się wrócić na boisko. Są ludzie, którzy od początku stali w pierwszej linii walki z koronawirusem: personel szpitalny czy pracownicy supermarketów. Wiem od samych pielęgniarek, że musiały przyjmować chorych bez niezbędnej ochrony. Czego mieliby obawiać się piłkarze? Mamy ten komfort, że zostaliśmy przetestowani, wiele osób o nas dba, na każdym kroku możemy korzystać z płynu do dezynfekcji. Jeżeli bałbym się grać w piłkę, mógłbym podziękować i zacząć szukanie innego zajęcia. Podchodzę do tematu z wielkim respektem, ale nie ze strachem.

Gdyby nie pandemia, być może rozmawialibyśmy o pańskim debiucie w reprezentacji.
Miałem już załatwione wszystkie dokumenty potrzebne do wylotu do Stanów Zjednoczonych. Jaroslav Silhavy wybierał się do Wrocławia na nasze spotkanie ze Śląskiem, które zostało przełożone w ostatniej chwili. Nie wiem, jaką miał dla mnie wiadomość, ale gdybym na przykład nie przewrócił się o piłkę, rozmowa po meczu mogłaby być miła. Wcześniej miałem kontakt z asystentem selekcjonera oraz kierownikiem reprezentacji Czech, wiem, że sztab pozytywnie oceniał moje występy.

Jak pan zareagował na marcowe powołanie do szerokiej kadry?
To było dokładnie w dniu moich urodzin, dostałem wiadomość w drodze na mecz z Wisłą Płock. Do klubu przyszedł e-mail z informacją o powołaniu. Mogę go wydrukować i powiesić na ścianie, bo jak na razie nic więcej z kadry nie mam. Liczę jednak na to, że ta historia będzie miała dalszy ciąg.

(…)

***

SPECJALNIE DLA NAS: IRENEUSZ MAMROT. STRACH NIE ZAGLĄDA W OCZY


Mówił, że nie spodziewa się powrotu do pracy w sezonie 2019-20, ale jego słowa szybko zostały zweryfikowane. Po zmianie właścicielskiej w Arce Gdynia Ireneusz Mamrot wrócił do Ekstraklasy. Przed nim misja z gatunku tych najtrudniejszych: gra o utrzymanie.

PAWEŁ GOŁASZEWSKI


Ireneusz Mamrot w ostatnich dniach był najbardziej eksploatowanym rozmówcą w polskiej piłce – prawda czy fałsz?
Codziennie odbieram kilka telefonów z prośbami o udzielenie wywiadu, staram się nie odmawiać, ale czasu jest naprawdę mało – odpowiada nowy trener Arki. – W ciągu dnia telefon wyciszam i odkładam, aby nie przeszkadzał. Dopiero wieczorem sprawdzam, kto próbował się ze mną kontaktować i w jakiej sprawie. Mój powrót do pracy odbił się chyba tak szerokim echem, ponieważ nie ma meczów i każdy z utęsknieniem wygląda na powrót rozgrywek.

(…)

Na ile procent ocenia pan szanse na utrzymanie?
Nie bawię się w takie dywagacje.


To zapytam inaczej: widzi pan światełko w tunelu?
Gdybym nie widział, nie postąpiłbym tak, jak postąpiłem. Ktoś powie, że mam spokojną głowę, bo podpisałem długi kontrakt i bez ciśnienia będę mógł pracować nawet w pierwszej lidze. Utrzymanie jest absolutnym priorytetem. Wszystkim na tym zależy: miastu, kibicom, nowym właścicielom, pracownikom, trenerom i zawodnikom. Dobrze wiemy, że w przypadku spadku nie spotkamy się w nowym sezonie w takim samym gronie. Będą mniejsze wynagrodzenia, gdyż skończą się pieniądze z praw telewizyjnych. Mój kontrakt również będzie niższy. Wiem, że wszyscy wskazują Arkę w gronie trzech zespołów, które spadną, ale my nie możemy się oglądać na takie głosy. Nie jestem zwolennikiem systemu ESA37, ale rywalizacja w dolnej ósemce pozwala nam zachować większe szanse na utrzymanie. Będziemy się mierzyć z bezpośrednimi rywalami do zajęcia wyższego miejsca niż czternaste. Jeśli byśmy grali normalnym systemem mecz-rewanż, takiego układu mogłoby nie być. Łatwo oczywiście nie będzie, ale dużo zależy od nas.

Jeśli wygracie wszystkie mecze…
Nie musimy wygrywać wszystkich jedenastu spotkań. Po podziale tabeli sześć punktów to wcale nie jest różnica z gatunku tych nie do odrobienia. System ESA37 jest korzystniejszy dla drużyn goniących.

Żeby utrzymać taki dystans, najpierw trzeba zapunktować jeszcze w rundzie zasadniczej, a akurat terminarz nie jest dla Arki zbyt kolorowy – wyjazdowe derby z Lechią, później Śląsk u siebie, mecz na Legii i z Wisłą Kraków w Gdyni.
Strach nam nie zagląda w oczy. Zwycięstwo w derbach mogłoby dać nam pozytywnego kopa na dalszą część sezonu. Gdybyśmy mieli patrzeć tylko na papier, powinniśmy nie wychodzić na boisko i sobie odpuścić, ale nie na tym to polega. Podchodzimy do projektu utrzymanie w kontekście jedenastu kolejek, a nie czterech.

(…)

***

CZY ANGIELSKA EKSTRAKLASA WRÓCI DO GRY? BRAK POROZUMIENIA


W Anglii dalej wszystko na opak. O powrocie Premier League najczęściej wypowiadają się politycy, najbardziej przeciwni są piłkarze, Jose Mourinho strofuje kolegów po fachu, a spójnego planu nadal brak. Czy leci z nimi pilot?

MICHAŁ ZACHODNY


W zasadzie nie można być zaskoczonym, ostatnio na Wyspach Brytyjskich szarpanina i chaos są na porządku dziennym. Bo czym innym był kilkuletni proces doprowadzania do Brexitu? Jednak w kwestii Premier League wydawało się, że wszystko powinno być przeprowadzone skuteczniej i z planem. Przecież rozgrywki nie zbudowałyby potęgi finansowej bez odpowiednich struktur, osób umiejętnie zarządzających całością i sprawnie funkcjonujących w poszczególnych klubach. Tymczasem z każdym kolejnym tygodniem okazuje się, że siła futbolu angielskiego jest fikcją, niby każdy z ośrodków jest mocny, lecz w kryzysowym okresie ciągnie w swoją stronę. Co innego mówią piłkarze, w samej lidze jest rozbicie, środowisko trenerów również ma wątpliwości, a federacja nie może dogadać się z rządem.

Szumnie ogłoszony „Project Restart” zbiera na razie cios za ciosem. – Mamy rodziny, dzieci, po prostu boimy się powrotu do gry. Większość z nas jest przerażona konsekwencjami koronawirusa. Nawet w razie powrotu będziemy ostrożni, a w przypadku zakażenia jednego zawodnika reszta zacznie się zastanawiać, kto będzie następny – tłumaczył Sergio Aguero. – Moment, w którym wrócimy musi być odpowiedni nie ze względu na futbol, ale na bezpieczeństwo i zdrowie piłkarzy oraz wszystkich wokół. 

– Nie tyle się boję, co podchodzę do tematu z dużą rezerwą, myśląc o najgorszych scenariuszach – dodawał Raheem Sterling. – Rząd mówi, by przywrócić futbol, bo to może podnieść morale narodu. Mam w dupie morale, gdy ryzykuje się ludzkim życiem. O powrocie piłki nawet nie powinno się gadać do chwili, gdy liczba zakażonych gwałtownie spadnie – jeszcze dosadniej wyrażał się Danny Rose.

Środowisko piłkarzy nie jest spójne. Już na pierwszej wideokonferencji z kapitanami zespołów oraz ekspertami z Premier League pojawiły się wątpliwości o sens powrotu na boiska w kraju, który jest daleki od ustabilizowania sytuacji. Protokół był niejasny aż do tego stopnia, że część zawodników obawiała się prawnych konsekwencji w przypadku zakażenia koronawirusem.

Zresztą działania rządu wprowadzają sporo chaosu: przejście od przekazu, by zostawać w domu („stay home”) do bycia czujnym („stay alert”) dało ogromne pole do interpretacji. Społeczeństwo skorzystało z większego otwarcia, co zresztą kolejne agencje informacyjne obrazowały ujęciami z komunikacji miejskiej Londynu, gdzie puste w okresie kwarantanny wagoniki metra błyskawicznie się zapełniły. I nikt nie był na to przygotowany, jakby nikt o tym nie pomyślał.

(…)

***

SYSTEM PIĘCIOZMIANOWY, CZYLI TAKTYKA 2-2-1

Na razie jest przyzwolenie i nawet coś na kształt rekomendacji FIFA na dokonywanie pięciu zmian w czasie meczu. Już tylko od władz poszczególnych lig będzie zależało, czy w duszącej od gęstości kolejek i wysokich temperatur końcowej fazie sezonu, zechcą skorzystać z dodatkowej butli tlenu.

TOMASZ LIPIŃSKI


Jak po każdym mieszaniu w przepisach, zdania są podzielone. Od entuzjastycznych po krytyczne podniosły się głosy po całym świecie. Polski nie wyłączając. Na czele naszej opozycji stanął Zbigniew Boniek. Jeszcze kiedy na korytarzach IFAB (International Football Association Board) tylko szeptano o takiej ewentualności, prezes PZPN odnosił się do niej lekceważąco. Natomiast kiedy już klamka zapadła i decyzje o otwarciu drzwi pozostawiono woli krajowych federacji, nie krył oburzenia, a nawet obrzydzenia: – Nie przyjmiemy tych zmian w Polsce – deklarował z całą stanowczością. – To nie jest piłka nożna. Ta decyzja nie ma podstaw, jest tylko populistyczna. Absurdalne jest twierdzenie, że jest to uzasadnione szalonym rytmem meczów, który nas czeka. 

Pierwsze za

Na drugim biegunie usadowił się trener Legii Warszawa. Aleksandar Vuković uznał, że to bardzo dobre rozwiązanie i nie widzi żadnego argumentu przeciw. – Jedyne co było dla mnie istotne to fakt, by przy okazji tych zmian nie zwiększyła się liczba przerw w meczu – mówił. – Roszady pozwolą nam utrzymać tempo spotkania i lepiej zarządzać siłami zawodników. 

Zanim rozważymy kilka ważnych za i przeciw i odniesiemy się do lig, gdzie przepis o pięciu zmianach obowiązuje i to od prawie trzech lat – tak, są takie – to dla porządku wypunktujmy najnowsze postanowienia IFAB. 

Po pierwsze – każda drużyna może dokonać maksymalnie pięciu zmian, w przypadku dogrywki sześciu, ale tylko tam, gdzie rozgrywki dopuszczają jedną dodatkową zmianę w dogrywce. Po drugie – niewykorzystane zmiany oraz okazje do nich przechodzą do dogrywki. Po trzecie – każda drużyna będzie miała trzy możliwości dokonywania zmian, zmiany mogą być dokonywane także w przerwie meczu. Po czwarte – jeśli drużyny dokonają zmian w tym samym czasie, będzie to liczone jako jedna z trzech możliwości każdej drużyny. 

Teraz wszystkie działania zmierzają do tego, żeby za wszelką cenę i wszelkimi sposobami zakończyć sezon. Wyłonić mistrza, pucharowiczów i spadkowiczów w rywalizacji sportowej, a nie przy zielonym stoliku. Najdalej do końca lipca trzeba opędzić rozgrywki ligowe, w sierpniu zająć się europejskimi pucharami. Bach, bach, wystrzelać się z wszystkich dostępnych terminów i nie bacząc na nic, przeć konsekwentnie do mety. 

Chodzi więc o to, żeby zgadzała się ilość, jakością nikt się nie przejmuje, nikt nie staje w jej obronie. Wygłodniały piłki kibic przełknie ze smakiem nawet zakalca. Bo nie ma co się oszukiwać, w tej szaleńczej gonitwie i letnich żniwach raczej nie uświadczymy piękna w futbolu.

(…)


WSZYSTKIE TEKSTY I WYWIADY MOŻNA ZNALEŹĆ W NOWYM NUMERZE (20/2020)
TYGODNIKA „PIŁKA NOŻNA”



Co jeszcze znajdziemy w nowym tygodniku?

4. TEMAT TYGODNIA: ODMROŻONA BUNDESLIGA

7. PRETEKSTY RYSZARDA NIEMCA

8. 90 MINUT Z TOMASEM PETRASKIEM

10. JAK SPRZEDAWANI SĄ PIŁKARZE W PKO BANK POLSKI EKSTRAKLASIE?

12. SPECJALNIE DLA NAS: IRENEUSZ MAMROT

14. 20-LECIE POLSATU SPORT

15. PRAWDA FUTBOLU ROMANA KOŁTONIA

16. TOP ZMARNOWANYCH POLSKICH TALENTÓW XXI WIEKU

18. DOGRYWKA Z BOGDANEM WILKIEM

20. BAŁAGAN W PIŁCE JUNIORSKIEJ I KOBIECEJ

21. KRZYSZTOF DĘBEK – NOWA TWARZ W FORTUNA I LIDZE

22. ŚWIT SZCZECIN – KLUB Z POMYSŁEM

24. BYŁO, MINĘŁO… – MAREK KUSTO

26. TWO ANGRYMEN, CZYLI FILIP KAPICA I MATEUSZ ŚWIĘCICKI

28. POLSKI FENOMEN W DORTMUNDZIE

31. PIŁKA W STYLU RETRO

32. JORDAN PICKFORD – W POSZUKIWANIU NOWEGO BANKSA

34. CZY PREMIER LEAGUE WRÓCI DO GRY?

36. SYSTEM PIĘCIOZMIANOWY, CZYLI TAKTYKA 2-2-1

38. JAK KORONAWIRUS WPŁYNĄŁ NA FUTBOL W AMERYCE POŁUDNIOWEJ

40. OYARZABAL I PORTU – GROŹNI SKRZYDŁOWI SOCIEDAD

43. EGZOTYCZNE KLIMATY

44. 20 LAT OD TYTUŁU MISTRZOWSKIEGO DEPORTIVO LA CORUNA

47. GRAŁA PIŁKARSKA EUROPA

48. WP W „PN” – EDGAR BERNHARDT

51. NA ZDROWY ROZUM LESZKA ORŁOWSKIEGO

52. DRUŻYNA NA ŻYCZENIE: AS MONACO 2003-04


„Piłka Nożna” 


Możliwość komentowania została wyłączona.

Najnowsze wydanie tygodnika PN

Nr 28/2026

Nr 28/2026

Polska Ekstraklasa

Z Arsenalu do Cracovii. Młody pomocnik przy ul. Kałuży

Cracovia tego lata nie jest specjalnie aktywna na rynku transferowym, skupiając się głównie na ściąganiu młodych i perspektywicznych piłkarzy. Kolejny z nich właśnie zawitał przy ul. Kałuży.

2024.05.19 Krakow
Pilka nozna PKO Ekstraklasa sezon 2023/2024
Cracovia - Rakow Czestochowa
N/z Cracovia stadion widok ogolny ilustracyjne
Foto Mateusz Sobczak / PressFocus

2024.05.19 Krakow
Football Polish League PKO Ekstraklasa season 2023/2024
Cracovia - Rakow Czestochowa
Cracovia stadion widok ogolny ilustracyjne
Credit: Mateusz Sobczak / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Oficjalnie! Górnik Zabrze z kolejnym transferem!

Nowy obrońca melduje się w Zabrzu. Maximilian Dietz podpisał kontrakt z triumfatorem Pucharu Polski!

2026.05.23 Zabrze
Pilka nozna PKO BP Ekstraklasa Sezon 2025/2026
Gornik Zabrze - Radomiak Radom
N/z Rafal Janicki, Maksym Khlan, Pawel Olkowski, Yvan Ikia Dimi, Patrik Hellebrand, Lukas Ambros, Sondre Liseth, Josema Sanchez, Lukas Sadilek, radosc, radosc po golu, radosc po bramce
Foto Marcin Bulanda / PressFocus

2026.05.23 Zabrze
Football Polish PKO BP Ekstraklasa League Season 2025/2026
Gornik Zabrze - Radomiak Radom
Rafal Janicki, Maksym Khlan, Pawel Olkowski, Yvan Ikia Dimi, Patrik Hellebrand, Lukas Ambros, Sondre Liseth, Josema Sanchez, Lukas Sadilek, radosc, radosc po golu, radosc po bramce
Credit: Marcin Bulanda / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Reprezentant Polski zmienia klub! Zostały już tylko formalności!

Związany z Górnikiem Zabrze Kryspin Szcześniak będzie miał nowy klub. Według mediów, zawodnik zmieni barwy, ale pozostanie w PKO BP Ekstraklasa.

2025.11.13, Warszawa 
Pilka nozna, Reprezentacja Polski 
Trening przed meczem Polska - Holandia 
N/z Kryspin Szczesniak 
Fot Rafal Oleksiewicz / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Cztery sygnały po Superpucharze. Jaki Lech przystępuje do sezonu?

Po raz pierwszy od dekady i siódmy w historii Lech sięgnął po Superpuchar Polski. Na podstawie spotkania o najmniej prestiżowe z krajowych trofeów trudno o daleko idące wnioski, natomiast pewne sygnały przed przystąpieniem do gry o Champions League zostały przez Kolejorza wysłane.

2026.07.16 Poznan
Pilka nozna Superpuchar polski
Lech Poznan - Gornik Zabrze
N/z Mikael Ishak gol radosc bramka
Foto Pawel Jaskolka / PressFocus

2026.07.16 Poznan
Football Polish Supercup 
Lech Poznan - Gornik Zabrze 

Credit: Pawel Jaskolka / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Oficjalnie: Cracovia przedłużyła kontrakt i wypożyczyła zawodnika

Bartosz Biedrzycki podpisał nową umowę z Cracovią. Jednocześnie Pasy postanowiły wypożyczyć 23-latka do pierwszoligowej Odry Opole.

2025.08.03 Krakow
Pilka nozna , PKO BP Ekstraklasa sezon 2025/26
Cracovia Krakow - Lechia Gdansk
N/z Bartosz Biedrzycki
Foto Krzysztof Porebski / PressFocus

2025.08.03 Krakow
Football Polish top league , 2025/2026 season
Cracovia Krakow - Lechia Gdansk
Bartosz Biedrzycki
Credit: Krzysztof Porebski / PressFocus
Czytaj więcej