Przejdź do treści
Mocne teksty i wywiady. Oto nowa „Piłka Nożna”

Polska Ekstraklasa

Mocne teksty i wywiady. Oto nowa „Piłka Nożna”

W kioskach, salonach prasowych, a także za pośrednictwem naszej aplikacji na Androida i IOS czeka już na Was nowy numer tygodnika „Piłka Nożna”. Poniżej prezentujemy fragmenty tekstów i wywiadów, które możecie znaleźć w środku. To jednak nie wszystko, gdyż piętnasty tegoroczny numer jest po brzegi wypchany dobrą treścią. Sprawdźcie koniecznie!





>>> NASZA MOBILNA APLIKACJA (SMARTFONY I TELEFONY) <<<


SPECJALNIE DLA NAS ZBIGNIEW BONIEK. „SEZON MUSI WRÓCIĆ, INACZEJ CZEKA NAS TRAGEDIA”


Przymusowa przerwa od futbolu nie oznacza bezczynności osób nim zarządzających. Przeciwnie, właśnie kiedy nie wiadomo nic na temat przyszłości w dobie pandemii, ich telefony trzeba ładować kilka razy dziennie, bo scenariusze tego co przed nami i nowe problemy mnożą się nieustannie.

PRZEMYSŁAW PAWLAK


Czy pytanie, kiedy piłkarze w Polsce wrócą na boiska, jest już w tym momencie uzasadnione?
Zawodnicy bali się grać zanim nie było epidemii, czy to nastawienie się zmieni zależeć będzie od nastrojów w Polsce. Niemniej słyszę, że piłkarze już nie wiedzą, co mają robić w domu, jedni rozważają powrót do swoich krajów, drudzy chcą wznawiać treningi – mówi prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej, Zbigniew Boniek. – Natomiast scenariusze powrotu rozgrywek opracowaliśmy wspólnie z Ekstraklasą. Na wypadek rozegrania sezonu do końca, na wypadek rozegrania tylko części meczów, także na wypadek zakończenia zmagań w tym momencie. Pierwszy wariant jest najkorzystniejszy, spowoduje ograniczenie strat finansowych. Wciąż nie wiadomo jednak, który ze scenariuszy położyć na stole. 

(…)

Dlaczego federacja podaje, że pakiet pomocowy dla polskiej piłki to ponad 116 milionów złotych, a nie około 70 milionów?
Bo wynosi ponad 116, a nie około 70 milionów. Jeśli sezon 2019-20 nie zostanie dokończony, moglibyśmy uznać, że nie wypłacamy pełnych nagród z tytułu Pro Junior System. A PZPN nie tylko nie zmniejszył wypłat, ale jeszcze je zwiększył, wprowadzając wsparcie solidarnościowe. Na przyszły sezon wydamy blisko sto milionów złotych. Projekty przeznaczone do realizacji wraz ze startem nowego sezonu wejdą w życie, a przecież mogliśmy wszystkie wstrzymać. Mieliśmy do tego święte prawo. Jest pandemia, każda instytucja ma problem, tylko PZPN nie może mieć? Ale w Polsce najlepiej jest siedzieć, nic nie robić i krytykować. Ile jeszcze organizacji w naszym kraju zdecydowało się na gest dużej finansowej pomocy? Dlatego możemy mówić, że kwota, którą wydajemy na tarczę antykryzysową dla polskiego futbolu, wynosi ponad 116 milionów złotych. A może będzie nawet wyższa, zastanawiamy się, aby dołożyć kolejne 2 miliony dla drużyn z Centralnych Lig Juniorów. Mamy prawo im nie płacić, skoro nie grają, ale chcemy pomóc. W dyskusji o pakiecie pomocowym najlepsze jest, że odkąd ogłosiliśmy jego wprowadzenie, może od trzech lub czterech osób usłyszeliśmy: dziękuję. 

A dlaczego pomoc nastąpi dopiero w następnym sezonie, do tego momentu nie wszystkie kluby muszą dotrwać?
Pomoc nie polega na tym, żeby PZPN przejął obowiązek płacenia piłkarzom klubów. Niech pan sobie wyobrazi, że teraz rozdajemy 116 milionów złotych, a za chwilę okazuje się, że zawodnicy na boiska mogą wrócić za półtora roku. I co wtedy? Wszystko przepada. Proszę pamiętać też, że pakiet pomocowy będzie obowiązywał w przyszłym sezonie, nawet jeśli obecne rozgrywki zostaną dokończone, a do klubów wpłynie ostatnia transza z praw telewizyjnych. Zresztą, czy inne federacje pomagają profesjonalnym klubom? W Niemczech to najbogatsze kluby zdecydowały się wesprzeć mniejsze, a nie związek piłkarski. PZPN stać na taki gest, bo myśleliśmy o zabezpieczeniu środków na funduszu zapasowym. Federacja nie rozwiąże wszystkich problemów finansowych klubów, ale chcemy i możemy pomóc. 

Ile PZPN straci w wyniku pandemii?
Na ten rok zakładaliśmy budżet wynoszący około 300 milionów złotych. Na tym poziomie przewidywaliśmy przychody, jak również wydatki. Część ze 116 milionów przeznaczonych na tarczę antykryzysową pochodzi z tegorocznych środków, a część z funduszu zapasowego. Już wiemy, że w związku z pandemią do zbilansowania budżetu zabraknie nam około 60-70 milionów. Cudów nie ma, nasz budżet też nie jest z gumy, szukamy możliwości ograniczenia wydatków. Na przykład reprezentacje wojewódzkie być może nie będą przez chwilę spełniać swojej roli, zwłaszcza że przerwa od piłki jest długa. Tymczasem ich wsparcie to w budżecie związku 4-5 milionów złotych. Musimy się przeorganizować, przemyśleć sprawy. Zwalnianie pracowników PZPN jest jednak na końcu listy – takiej opcji w ogóle dziś nie biorę pod uwagę. 

(…)

***

DOGRYWKA Z LESZKIEM OJRZYŃSKIM. „CÓRKA W INNYM KRAJU, ŻONA W INNYM ŚWIECIE, A JA…”


Świat jest chory, ludzie żyją w odosobnieniu. Niektórzy znoszą to lepiej, inni gorzej. Jemu jest trudno wyjątkowo – dwa miesiące temu pochował żonę, najbliższą towarzyszkę życia. Teraz utknął w Anglii z synem, z dala od reszty bliskich, bez przyjaciół i pracy. Tylko z własnymi myślami.

ZBIGNIEW MUCHA


I jakie to są myśli?
Niewesołe, ale faktycznie, trafiłeś w sedno – mówi Ojrzyński. – To jest tragedia. Jest mi trudno podwójnie, myślę, że wyjątkowo. Żebym mógł wyjść do ludzi, porozmawiać, zapomnieć, nie myśleć ciągle – byłoby łatwiej. Ale nie mogę. Święta spędzę pewnie w Anglii. Liczyłem, że odwiedzę rodzinę, że zobaczę się z córką Oliwią, że pojadę do mamy, do teściów. Nic z tego. Wirus zniweczył te plany. Zdaję sobie jednak sprawę, że wszystkim jest ciężko. Ludzie umierają, inni tracą pracę, firmy się zamykają. Bardzo chciałbym wrócić do pracy, z kilku powodów, do normalności. Wiem oczywiście, że cóż to za normalność była, kiedy zdarzało się, że np. w Rakowie czekałem sześć miesięcy na wypłatę, a żyć z czegoś przecież trzeba. Że w Kielcach po trzech kolejkach mojego trzeciego sezonu w Koronie, zostałem zwolniony i musiałem ruszać w Polskę, podczas gdy żona i dzieci zostali w Kielcach, bo wiadomo, szkoła… A więc rozłąka. To też nie jest do końca normalne życie, ale jakże dziś chciałoby się takie mieć… Jak człowiek ma pracę, to ma cel. Sam go sobie wyznaczy, albo zarząd mu w tym pomoże. Łatwiej wówczas nie myśleć o bolesnych sprawach. Tymczasem tej pracy nie mam. Na razie krótko, ale nie chcę nawet myśleć, gdyby miało to potrwać dłużej. Czuję w każdym razie, że jestem gotowy wrócić do trenerki, choć zdaję sobie sprawę, że ten sezon już pewnie nie dla mnie. Kiedyś chodziłbym w kółko i denerwował się, dziś podchodzę do wszystkiego spokojniej. Przynajmniej na razie…


Mówiło się, nim wybuchła pandemia, że jesteś nawet bliski powrotu do pracy, konkretnie do Arki. Było tak?
Było tak, że skończyło się tylko na nieoficjalnym, niezobowiązującym zapytaniu: czy jestem gotowy, czy bym chciał, itd. W takich sytuacjach potrzeba rozmowy z osobami decyzyjnymi, a wiadomo, że w Gdyni są teraz pewne zawirowania. Zresztą nie ma o czym mówić. Trenerem jest tam obecnie mój były podopieczny, Krzysiek Sobieraj, a liga nie gra. Nikt teraz nie będzie zwalniał albo zatrudniał trenerów. Nawet kiedy rozgrywki znów ruszą, to trudno ocenić będzie miarodajnie pracę szkoleniowców po takiej pauzie, po czymś takim, z czym nigdy świat się nie mierzył. Dlatego powtórzę, ten sezon już nie dla mnie. Obym tylko rok nie czekał, bo wtedy będzie tragedia. 

Natomiast gdy człowieka dotykają sprawy wagi ciężkiej, właściwie najcięższej, jak śmiesznie, wręcz groteskowo wyglądają wspomnienia zwolnień z Podbeskidzia, Korony czy Arki. Czyż nie?
Niewątpliwie następuje przewartościowanie pewnych spraw. Tamte historie dziś wydają się błahostkami, choć wtedy inaczej je postrzegałem. Zawsze emocjonalnie podchodziłem do pracy, czasem może za bardzo. Ale taki jestem. Mówili, że przesadzam, że nie potrafię się wyluzować, że brakuje mi dystansu. Może i tak, lecz zawsze starałem się, by w klubie, w którym pracowałem, coś dobrego po mnie zostało. Wydaje mi się, że ludzie to widzieli. Przekonałem się o tym choćby po śmierci Urszuli. Widziałem akcje wsparcia organizowane przez kibiców, zawodników i działaczy Arki, Korony, Wisły Płock. Bardzo im za to dziękuję, to naprawdę pomaga w trudnych chwilach. Jestem raczej twardy, ale wtedy niejednokrotnie wzruszyłem się. Tego się nie zapomina. Podobnie jak widoku byłych zawodników na pogrzebie ukochanej osoby. Za to będę im wdzięczny do końca życia. Niech o tym pamiętają.

(…)

***

100 NIEZWYKŁYCH MECZÓW XXI WIEKU


Popisy strzeleckie, wiekopomne remontady, przesławne lania, horrory w końcówkach, skandale sędziowskie… Prezentujemy 100 najbardziej pamiętnych meczów XXI wieku!

LESZEK ORŁOWSKI


Oczywiście każdy kibic dołożyłby do tej listy jakiś brakujący mecz, który jest dlań szczególnie pamiętny. My jednak proponujemy inny challenge: czy jest ktoś, kto widział w czasie rzeczywistym wszystkie sto spotkań? A może 99? Czekamy na zgłoszenia! 

Nie każdy finał Ligi Mistrzów, ani nawet nie każdy finał mistrzostw świata z automatu kwalifikował się do naszego zestawienia. Niektóre mecze o złoto były tak nędzne, że lepiej o nich nie pamiętać. Za to warto przypomnieć sobie kilka spotkań już lekko przykurzonych. Ujmujemy mecze rozgrywane w Europie oraz w finałach MŚ. Jako lokalne pomijamy wydarzenia z ligi spoza wielkiej piątki. 

100. Atalanta – Valencia 4:1 (Hateboer 16 i 62, Ilicić 42, Freuler 57 – Czeryszew 66), 19.2.2020, 1/8 finału LM. Synteza stylu i charakteru Atalanty, ale przecież nie o to chodzi. Ten mecz wywołał pandemię koronawirusa we Włoszech i przeniósł ją do Hiszpanii. Równie dobrze mógłby być na miejscu pierwszym tego rankingu. 

99. Dania – Szwecja 2:2 (Tomasson 28 i 66 – Larsson 47 k, Jonson 89), 22.6.2004, faza grupowa ME 2004. Najbardziej ordynarna ustawka w XXI wieku. Remis w takim właśnie stosunku pozwalał obu zespołom wyjść z grupy, a upupiał Włochy. 

(…)

77. Wolfsburg – Bayern 5:1 (Gentner 44, Dżeko 63 i 66, Grafite 74 i 77 – Toni 45), 4.4.2009, Bundesliga. Wielki triumf kroczącego po mistrzostwo Niemiec Wolfsburga nad najgroźniejszym rywalem, popis duetu Dżeko – Grafite.

(…)

16. Real – Liverpool 3:1 (Benzema 51, Bale 64 i 83 – Mane 55), 26.5.2018, finał LM. Na początku spotkania Sergio Ramos wyeliminował z gry gwiazdę The Reds Mohameda Salaha, a potem do akcji wkroczył ich bramkarz, Loris Karius, który rozegrał akurat najgorszy mecz w karierze. 

15. Liverpool – Alaves 5:4 (Babbel 4, Gerrard 16, McAllister 41 k, Fowler 73, Geli 116 sam – I. Alonso 27, J. Moreno 48 i 51, Jordi Cruyff 79), 16.5.2001, finał Pucharu UEFA. Piłkarze obu zespołów wpadli w jakiś dziki trans. Jakby było mało szalonej jazdy, o wyniku zadecydował gol samobójczy. 

(…)

4. Włochy – Francja 1:1 (Zidane 7 k – Materazzi 19), karne 5:3, 9.7.2006, finał MŚ. Mecz był raczej przeciętny. Do historii przeszedł z powodu zdarzenia ze 110 minuty: Marco Materazzi obraził słownie siostrę Zinedine’a Zidane’a, a ten zaprawił go z byka i wyleciał z boiska. Karnego nie strzelił David Trezeguet.

(…)

***

DRYBLUJĄCY MIĘDZY GWIAZDAMI. WYZNAWCY BOGA

Jedna z dziesięciu, lepiej – nawet z pięciu rzeczy, dla których najbardziej tęskno za Serie A to jego rajdy, dryblingi i niezatracona po drodze do dorosłej kariery dziecięca radość z gry w piłkę.

TOMASZ LIPIŃSKI


Nie ma nic dziwnego w tym, że nie wszyscy czytający, może nawet większość, nie znają Jeremiego Boga. A jeśli kojarzą, to bardziej z racji osobliwego nazwiska, które w używanych przez niego językach: francuskim, angielskim czy włoskim nie prowadzi do tak wzniosłych skojarzeń jak w polskim. Natomiast o jego piłkarskich zaletach czy też wadach ogólnie za wiele nie wiadomo. Bo kto by go zapamiętał z epizodu w Chelsea, wypożyczeń do Rennes, Granady i Birmingham City czy oglądał na co dzień mecze z udziałem Sassuolo. Inna sprawa, że pięć lig w czterech krajach to, jak na 23 lata, całkiem bogate doświadczenie. 

35 milionów plus

Niech na początek nikogo nie zrazi, że to tylko gość z Sassuolo, ledwie jedenastej drużyny w tabeli, z widokami na najwyżej ósme, może siódme miejsce. To aż Sassuolo, ponieważ trudno o bardziej żyzną glebę w całej lidze. Rzucisz tam ziarno, a szybko zakiełkuje i obrodzi, przesadzisz podwiędły kwiatuszek, a wyrośnie i rozkwitnie, gotowy do ścięcia i wsadzenia do większego wazonu. Przykładów na to dość. 

Tam na inny poziom wskoczył niechciany w Milanie Francesco Acerbi, bez którego teraz nie byłoby silnego Lazio i ostatnio podstawowego składu reprezentacji Włoch. Napastnikiem pełną gębą stał się Simone Zaza. Chorwat Sime Vrsaljko za 18 milionów euro został sprzedany do Atletico Madryt. Równie wysoko przez Juventus wycenione zostały umiejętności Turka Meriha Demirela, którego kapitalny rozwój zatrzymała kontuzja kolana. Podobnie tylko kłopoty zdrowotne nie pozwoliły Stefano Sensiemu jeszcze bardziej urosnąć w oczach kibiców Interu. Podszkolony Lorenzo Pellegrini mógł w Romie wejść w buty Daniele de Rossiego. Manuel Locatelli, który jako osiemnastolatek rozstrzygnął derby Mediolanu, jest dziś lepszy od wszystkich razem i każdego z osobna pomocników Milanu. A jeszcze na głębszą wodę ze słupka ustawionego w Sassuolo udało się wskoczyć Matteo Politano, Gregoire’owi Defrelowi czy Nicoli Sansone. Od 2015 roku Sassuolo na transferowym rynku zarobiło ponad 160 milionów euro. 

Jest w tym klubie również pewna tajemnica, której ciągle nikomu nie udało się odkryć. Tajemnica związana z Domenico Berardim. W styczniu minęło sześć lat, kiedy wbił cztery gole Milanowi i zmusił Massimiliano Allegriego do złożenia dymisji. Od tamtego czasu, co otwierało się letnie lub zimowe okienko transferowe, pojawiała się w nim sylwetka wypisz-wymaluj włoskiego Josipa Ilicicia: równie wysoki, a bardziej ze względu na szczupłą sylwetkę – równie długi i świetnie posługujący się lewą nogą. Padały wysokie kwoty i nazwy wielkich firm z Juventusem na czele, mimo to on ciągle tkwi w Sassuolo, z którym podpisał kontrakt do 2024 roku. 

(…)


WSZYSTKIE TEKSTY I WYWIADY MOŻNA ZNALEŹĆ W NOWYM (15/2020)
TYGODNIKU „PIŁKA NOŻNA”





Co jeszcze można znaleźć w nowej „Piłce Nożnej”?

4. WYWIAD TYGODNIA Z PREZESEM PZPN – ZBIGNIEWEM BOŃKIEM

7. PRETEKSTY RYSZARDA NIEMCA

8. 90 MINUT Z PRZEMYSŁAWEM FRANKOWSKIM

10. POGOŃ BRAZYLIJSKA ALBO ŻADNA

12. DOGRYWKA Z LESZKIEM OJRZYŃSKIM

15. ROMAN KOŁTOŃ W „PN”

16. 1A I WYSTARCZY – REPREZENTANCI Z PRZYPADKU

19. JOACHIMA MARXA MECZ O ŻYCIE

20. BYŁO, MINĘŁO Z TOMASZEM CEBULĄ

22. 20-LECIE POLSATU SPORT

24. PIERWSZA LIGA OBCOKRAJOWCÓW

26. TWO ANGRY MEN, CZYLI FILIP KAPICA I MATEUSZ ŚWIĘCICKI

28. CZY OPASKA KAPITAŃSKA ARSENALU JEST PRZEKLĘTA?

30. CIĄĆ CZY NIE? WYSPIARZE MAJĄ PROBLEM ZE SWOIMI PENSJAMI

32. NASZ RANKING: 100 NAJBARDZIEJ NIEZWYKŁYCH MECZÓW XXI WIEKU

38. STRAŻNIK KASY W LIGUE 1

40. KULTOWI BRAMKARZE BUNDESLIGI

42. JAK BRAZYLIJCZYCY PODBIJALI EUROPĘ

44. ZIMNA GRA – PIŁKA W BLOKU WSCHODNIM

46. PROSTO ZE SŁOWACJI: STANO Z ŻYLINY I SOBCZYK Z TRNAWY

48. WP W „PN”

51. NA ZDROWY ROZUM LESZKA ORŁOWSKIEGO

52. DRUŻYNA NA ŻYCZENIE: ARGENTYNA 1978



„Piłka Nożna”

Możliwość komentowania została wyłączona.

Najnowsze wydanie tygodnika PN

Nr 28/2026

Nr 28/2026

Polska Ekstraklasa

Z Arsenalu do Cracovii. Młody pomocnik przy ul. Kałuży

Cracovia tego lata nie jest specjalnie aktywna na rynku transferowym, skupiając się głównie na ściąganiu młodych i perspektywicznych piłkarzy. Kolejny z nich właśnie zawitał przy ul. Kałuży.

2024.05.19 Krakow
Pilka nozna PKO Ekstraklasa sezon 2023/2024
Cracovia - Rakow Czestochowa
N/z Cracovia stadion widok ogolny ilustracyjne
Foto Mateusz Sobczak / PressFocus

2024.05.19 Krakow
Football Polish League PKO Ekstraklasa season 2023/2024
Cracovia - Rakow Czestochowa
Cracovia stadion widok ogolny ilustracyjne
Credit: Mateusz Sobczak / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Oficjalnie! Górnik Zabrze z kolejnym transferem!

Nowy obrońca melduje się w Zabrzu. Maximilian Dietz podpisał kontrakt z triumfatorem Pucharu Polski!

2026.05.23 Zabrze
Pilka nozna PKO BP Ekstraklasa Sezon 2025/2026
Gornik Zabrze - Radomiak Radom
N/z Rafal Janicki, Maksym Khlan, Pawel Olkowski, Yvan Ikia Dimi, Patrik Hellebrand, Lukas Ambros, Sondre Liseth, Josema Sanchez, Lukas Sadilek, radosc, radosc po golu, radosc po bramce
Foto Marcin Bulanda / PressFocus

2026.05.23 Zabrze
Football Polish PKO BP Ekstraklasa League Season 2025/2026
Gornik Zabrze - Radomiak Radom
Rafal Janicki, Maksym Khlan, Pawel Olkowski, Yvan Ikia Dimi, Patrik Hellebrand, Lukas Ambros, Sondre Liseth, Josema Sanchez, Lukas Sadilek, radosc, radosc po golu, radosc po bramce
Credit: Marcin Bulanda / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Reprezentant Polski zmienia klub! Zostały już tylko formalności!

Związany z Górnikiem Zabrze Kryspin Szcześniak będzie miał nowy klub. Według mediów, zawodnik zmieni barwy, ale pozostanie w PKO BP Ekstraklasa.

2025.11.13, Warszawa 
Pilka nozna, Reprezentacja Polski 
Trening przed meczem Polska - Holandia 
N/z Kryspin Szczesniak 
Fot Rafal Oleksiewicz / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Cztery sygnały po Superpucharze. Jaki Lech przystępuje do sezonu?

Po raz pierwszy od dekady i siódmy w historii Lech sięgnął po Superpuchar Polski. Na podstawie spotkania o najmniej prestiżowe z krajowych trofeów trudno o daleko idące wnioski, natomiast pewne sygnały przed przystąpieniem do gry o Champions League zostały przez Kolejorza wysłane.

2026.07.16 Poznan
Pilka nozna Superpuchar polski
Lech Poznan - Gornik Zabrze
N/z Mikael Ishak gol radosc bramka
Foto Pawel Jaskolka / PressFocus

2026.07.16 Poznan
Football Polish Supercup 
Lech Poznan - Gornik Zabrze 

Credit: Pawel Jaskolka / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Oficjalnie: Cracovia przedłużyła kontrakt i wypożyczyła zawodnika

Bartosz Biedrzycki podpisał nową umowę z Cracovią. Jednocześnie Pasy postanowiły wypożyczyć 23-latka do pierwszoligowej Odry Opole.

2025.08.03 Krakow
Pilka nozna , PKO BP Ekstraklasa sezon 2025/26
Cracovia Krakow - Lechia Gdansk
N/z Bartosz Biedrzycki
Foto Krzysztof Porebski / PressFocus

2025.08.03 Krakow
Football Polish top league , 2025/2026 season
Cracovia Krakow - Lechia Gdansk
Bartosz Biedrzycki
Credit: Krzysztof Porebski / PressFocus
Czytaj więcej