Przejdź do treści
Mocne teksty i wywiady. Oto nowa „Piłka Nożna”

Polska Ekstraklasa

Mocne teksty i wywiady. Oto nowa „Piłka Nożna”

W kioskach, salonach prasowych, a także za pośrednictwem naszej aplikacji na Androida i IOS czeka już na Was nowy numer tygodnika „Piłka Nożna”. Poniżej prezentujemy fragmenty tekstów i wywiadów, które możecie znaleźć w środku. To jednak nie wszystko, gdyż dwunasty tegoroczny numer jest po brzegi wypchany dobrą treścią. Sprawdźcie koniecznie!





>>> NASZA MOBILNA APLIKACJA (SMARTFONY I TELEFONY) <<<


JAK WOJNY, REWOLUCJE I EPIDEMIE UDERZAŁY W FUTBOL. A JEDNAK SIĘ TOCZY…


Z pandemią, taką jak obecnie, współczesny świat się jeszcze nie mierzył. A skoro świat, to również i sport. Dziś bezradny w starciu z chorobą, w końcu z tego wyjdzie zwycięsko – tak jak zawsze. Czy jednak niezmieniony? Epidemie, światowe konflikty zbrojne czy nieludzkie ustroje polityczne mocno wpływały na dzieje futbolu.

ZBIGNIEW MROZIŃSKI, ZBIGNIEW MUCHA


Wiemy już sporo, choć nie wszystko. Nie będzie w tym roku Euro, nie będzie Copa America, pytanie czy w ogóle będzie jeszcze w tym sezonie ligowa piłka. To rzecz absolutnie bez precedensu. Jak dotąd nawet żywioły natury – tsunami, wulkany albo i trzęsienia ziemi, jak to w 1985 roku, które w Meksyku uśmierciło ponad 10 tysięcy ludzi, a mimo to nie przekreśliło zaplanowanego na następny rok fantastycznego mundialu – nie były w stanie poważnie zaszkodzić futbolowi. Piłka toczyła się nadal. Co najwyżej w innym miejscu, czasem w innym tempie. 

Drużyna Żywych trupów

Tak właśnie stało się kilka lat temu, gdy w Afryce Zachodniej śmiertelne żniwo zbierał wirus Ebola. Zaraza pojawiła się na początku 2014 roku i w ciągu dwóch lat uśmierciła ponad 11 tysięcy osób – przede wszystkim w Gwinei, Sierra Leone i Liberii. Przez dwa lata stadion w Monrowii, stolicy tego ostatniego kraju, pełnił funkcję szpitala polowego, a rozgrywki ligowe w Sierra Leone wznowiono dopiero w… zeszłym roku. Wirus Eboli nie miał takiego zasięgu jak SARS-CoV-2, ale jego śmiertelność wyniosła około 70 procent. 

Z powodu śmiertelnie groźnej gorączki krwotocznej już w listopadzie 2014 roku Maroko poinformowało, że bojąc się epidemii, nie zorganizuje przypadającego na przełom stycznia i lutego Pucharu Narodów Afryki 2015. Wywołało to dość nieoczekiwanie brak zrozumienia, a wręcz jawne niezadowolenie we władzach CAF – Afrykańskiej Konfederacji Futbolu. Bezduszność urzędników (argumenty, że od 1957 roku turniej nigdy nie był przesuwany ani odwoływany były oczywistą propagandą, gdy tak naprawdę chodziło o względy finansowe) spowodowała, że mimo apeli wielu państw imprezy nie przesunięto w czasie, a jedynie zmieniono gospodarza, rolę tę powierzając Gwinei Równikowej, gdy wcześniej odmówiło kilka innych krajów z Egiptem i RPA na czele. Marokańczyków zaś „za karę” wykluczono z udziału w PNA, sankcje rozszerzając na dwie kolejne edycje oraz ukarano „przykładnie” finansowo, z tym że wyrok został ostatecznie uchylony po odwołaniu do Sportowego Sądu Arbitrażowego w Lozannie. 

Grających w kwalifikacjach piłkarzy Sierra Leone obrażano, nazywano „żywymi trupami”, rywale nie podawali im rąk, a na spotkanie na Seszelach w ogóle ich nie wpuszczono ze strachu przed możliwością przenoszenia wirusa, godząc się na porażkę walkowerem. Do turnieju mistrzowskiego zakwalifikowała się reprezentacja Gwinei, która miała wyjątkowo ciężko. To w tym kraju narodziła się epidemia, podróżując więc na wyjazdowe mecze eliminacyjne, reprezentanci byli eskortowani przez wojsko i izolowani. Ich kibice nie byli zaś nigdzie wpuszczani. Drużynę powszechnie nazywano Ebola Team. Widzowie podczas turnieju mogli wchodzić na stadiony tylko po badaniu wykluczającym obecność wirusa. Oczywiście afrykańska epidemia wywołała również panikę w klubach europejskich zatrudniających piłkarzy z Czarnego Lądu. Niejednego wracającego do klubu czekała konieczność odbycia kwarantanny. 

(…)

***

90 MINUT Z WALERIANEM GWILIĄ. CIEKAWY PRZYPADEK BENJAMINA BUTTONA


Jesienią nie był pierwszoplanową postacią w Legii, choć o jego letnim transferze mówiło się jako o jednym z najciekawszych ruchów w całej lidze. Początek wiosny 2020 Walerian Gwilia miał jednak obiecujący – zaliczył dwie asysty, strzelił gola i wywalczył miejsce w podstawowej jedenastce wicemistrzów Polski.

PAWEŁ GOŁASZEWSKI


(…)

Wiosna 2020 to najlepszy okres w karierze Waleriana Gwilii?
Każdego dnia ciężko pracuję, aby się rozwijać, wchodzić na wyższy poziom. W lutym i marcu czułem się bardzo dobrze na boisku. Niemniej możesz zapytać każdego zawodnika i usłyszysz to samo: myślimy o sukcesach zespołowych, a nie indywidualnych.

W tym sezonie Aleksandar Vuković rzuca cię po kilku pozycjach.
Mogę grać wszędzie w środku pola – jako szóstka, jako ósemka czy dziesiątka. Czasami byłem ustawiany nawet jako skrzydłowy. Zresztą, jeśli trener uzna, że mam grać jako bramkarz, to też nie widzę problemu. A tak poważnie, najlepiej czuję się w środku pola jako ósemka, piłkarz box-to-box.


Masz najlepsze statystyki w życiu.
Stać mnie na jeszcze lepsze, ale one schodzą na drugi plan. Chcę zdobyć z Legią podwójną koronę, o ile oczywiście będziemy mogli dokończyć sezon, dopiero wtedy będę szczęśliwy, niezależnie od tego, ile strzelę goli i zaliczę asyst.

Ofensywnemu pomocnikowi nie zależy na indywidualnych statystykach?
Nigdy nie stawiam swoich osiągnięć ponad wyniki drużyny. Nie jestem egoistą. Często wolę podać, zamiast na siłę strzelać. Do tej pory zdobyłem trzy trofea – dwa razy byłem mistrzem Białorusi i raz wywalczyłem Superpuchar z BATE Borysów. Każde trofeum smakuje wyjątkowo, ale pamiętam zwłaszcza pierwsze mistrzostwo. Wygraliśmy ligę trzy czy cztery kolejki przed końcem. Chcę to powtórzyć.

(…)

Gdy trafiałeś do Polski, wiele osób dawało ci co najmniej trzydzieści lat.
Wiem, choć jestem z rocznika ’94 i do trzydziestki jeszcze trochę brakuje. To kwestia genetyki. Mój tata też zaczynał łysieć jako osiemnastolatek. Śmiejemy się z tego z kolegami, zawsze odpowiadam, że mój przypadek jest podobny do Benjamina Buttona – z każdym rokiem jestem coraz młodszy.

(…)

***

MIĘDZYNARODOWE TARGI PIŁKARSKIE. FUTBOL WRESZCIE SOLIDARNY?


Im więcej jest w piłce nożnej pieniędzy, tym więcej różnych grup interesu i podmiotów chcących dostać dla siebie jak największy kawałek tortu. Jednak obecna sytuacja na świecie sprawia, że podział funduszy z przyszłych zysków musi zejść na dalszy plan. Pomimo trafnych decyzji podjętych przez UEFA nie będzie to łatwe.

MICHAŁ ZACHODNY


Dwie minuty – tyle czasu 2 marca w Amsterdamie poświęcono możliwym efektom pandemii COVID-19, która wówczas dotykała głównie Włochy. Wśród zgromadzonych delegatów UEFA, dzień przed losowaniem Ligi Narodów, nie było jednak obaw, że koronawirus może doprowadzić do zawieszenia futbolu w całej Europie na kilka tygodni lub nawet miesięcy. To było zanim jedna trzecia składu Valencii zaraziła się podczas meczu Ligi Mistrzów z Atalantą, zanim znane były nazwiska trenerów oraz piłkarzy w Premier League, którzy również zarazili się patogenem.

Dwa tygodnie później zwołano nadzwyczajną konferencję całego środowiska piłkarskiego, która odbyła się za pośrednictwem programu internetowego, kamerek, laptopów. To całkiem ironiczne, że najważniejsze we współczesnej historii spotkanie europejskiej federacji odbyło się bez błysku fleszy, wszechobecnego brandingu i spektakularnej oprawy.

W ostatnich dniach wszędzie można dostrzec liczby: od ilu jest zarażonych, do miliardów, które straci gospodarka danego kraju, są również szacowane kwoty wsparcia ze specjalnych pakietów. Nie inaczej jest w futbolu.

– Wszyscy mierzymy się z okresem niepewności w naszych prywatnych życiach. Spędziłem w tym miejscu niemal dwadzieścia lat, wiele było przeszkód, ale żadna nie miała nawet zbliżonych efektów. Pandemia COVID-19 jest najgroźniejsza z nich wszystkich – tak zaczynał się przekaz Daniela Levy’ego, w którym prezes Tottenhamu informował o finansach londyńskiego klubu za ostatni rok. Jak sam przyznał, to najgorszy moment na przekazanie rozliczeń, ale jest do tego prawnie zobowiązany.

Oczywiście Levy skupił się w przekazie na ofiarach pandemii bardziej niż na fakcie, że z nowym stadionem i po dojściu do finału Ligi Mistrzów diametralnie wzrosły przychody klubu. Zysk nie był już tak imponujący jak w poprzednim okresie – ze 113 milionów funtów spadł do ledwie 69 milionów – ale robił wrażenie, zwłaszcza w obecnych okolicznościach. Kwota zarobiona przez Tottenham przekłada się na to, ile w obliczu przedłużającej się przerwy w rozgrywkach będą potrzebowały kluby z niższych lig angielskich, by w ogóle przetrwać. Nie te wybrane, ale mowa o kilkudziesięciu podmiotach i znacznie większej liczbie osób, niż zatrudnieni w Tottenhamie. W obrębie jednego kraju futbol operuje bowiem w tak różnych światach. 

Tyle że Tottenham i inne kluby z Premier League mogą okazać się ofiarami własnego sukcesu, gdyby rozgrywek nie udało się dokończyć, gdyby nie doszły kolejne setki milionów od telewizji i reklamodawców. Poniekąd małe drużyny zawodowe i te półamatorskie będą również ofiarami sukcesów większych: tak jak w przypadku Bury FC, które przestało istnieć po 135 latach i w czasie tego lokalnego dramatu nikt z wielkich nie spojrzał na ten problem.

(…)

***

KORONAWIRUS I INNE PRZYPADKI EZEQUIELA GARAYA. DOŚWIADCZANY

To po prostu musiał być on! Ezequiel Garay wraz z rodziną doświadczył w ostatnich latach tylu niezwykłych perypetii na szeroko rozumianym tle zdrowotnym, że nikogo nie zdziwiło ogłoszenie, iż jest pierwszym zawodnikiem La Liga zarażonym koronawirusem.

LESZEK ORŁOWSKI


Po losowaniu fazy pucharowej Ligi Mistrzów w Walencji cieszono się, że rywalem w 1/8 finału będzie Atalanta Bergamo. Tymczasem okazało się, że był to prawdziwy Czarny Piotruś. I oczywiście nie chodzi o wynik dwumeczu. Z dzisiejszej perspektywy lutowa wyprawa Che do krainy koronawirusa – Lombardii, jak również goszczenie przybyszów z niej po trzech tygodniach, jawi się jako aberracja, szczyt głupoty. Przez kontakty z Włochami Valencia stała się najmocniej poszkodowanym przez złośliwego wirusa klubem La Liga. Wykryto go u całej grupy piłkarzy oraz członków sztabu. Najpierw, 13 marca, źle poczuł się doktor Juan Aliaga, a już 15 marca znane były wyniki testów, jakim poddano całą ekipę. Co ciekawe, jako pierwszy za zarażonego został uznany zawodnik, który… z powodu kontuzji nie wystąpił w żadnym z meczów z Atalantą, a mianowicie argentyński stoper Ezequiel Garay. Jak się okazało, w szatni zespołu błyskawicznie doszło do tak zwanych zarażeń poziomych. 

3K: kontuzja, kontrakt, koronawirus

Owej ciężkiej kontuzji – zerwania więzadeł krzyżowych – Garay doznał 2 lutego. Zgodził się na wykreślenie z klubowej kadry, by mógł się w niej znaleźć ktoś inny, uraz wykluczył go bowiem z gry do końca sezonu. Od początku kampanii Argentyńczyk nie był w rewelacyjnej formie, ale jego prawdziwa wartość wyszła na jaw, gdy go zabrakło. Zastępujący go zawodnicy: Muktar Diakhaby i Eliaquim Mangala (też jest zarażony) spisywali się fatalnie. Trener Albert Celades, któremu zrazu było obojętne, czy Garay zostanie na kolejny sezon, zaczął naciskać szefów, by jednak przedłużyli z nim umowę. I wtedy przyszedł koronawirus.

Stan zdrowia zawodnika nie budzi niepokoju. Jednak oczywiście z powodu obowiązkowej izolacji nie jest teraz możliwe podpisanie nowego kontraktu (obecny wygasa 30 czerwca). Zawodnik ma już 33 lata, klub proponował mu umowę na sezon z opcją przedłużenia na kolejny – pod warunkiem, że będzie dużo grał. Stoper upierał się przy dwuletnim, bezwzględnym kontrakcie. Spierano się również o zarobki. Obecne kłopoty zawodnika są dla władz klubu testem na uczciwość. Wiadomo przecież, że czas przymusowej przerwy w rozgrywkach to okres intensywnej pracy agentów piłkarzy oraz dyrektorów sportowych. Wakacje, jeśli sezon w ogóle zostanie dograny, będą bardzo krótkie, zatem to teraz tworzone są zręby kadr na następne rozgrywki. Można sobie łatwo wyobrazić, że podczas gdy Garay siedzi w zamrażarce, szefowie Valencii rozmawiają z całą czeredą innych kandydatów. Agent zawodnika stara się oczywiście pilnować biznesu, ale on sam z pewnością boi się, że zostanie na lodzie. 

Tamara, Shaila, Antonio

W internecie zrobiło karierę zdjęcie zrobione przez żonę Garaya, hiszpańską modelkę i prezenterkę Tamarę Gorro. Stojąc na zewnątrz całuje przez szybę będącego w domu i ubranego w maseczkę Ezequiela. 

(…)


 

WSZYSTKIE TEKSTY I WYWIADY ZNAJDZIECIE W NOWYM (12/2020) 
NUMERZE TYGODNIKA „PIŁKA NOŻNA”

 


Co jeszcze można znaleźć w nowej „Piłce Nożnej”:

4. TEMAT TYGODNIA: JAK SIŁY WYŻSZE WPŁYWAŁY NA LOSY FUTBOLU

9. PRETEKSTY RYSZARDA NIEMCA

10. 90 MINUT Z WALERIANEM GWILIĄ

13. 20-LECIE POLSATU SPORT – WSPOMINA JERZY MIELEWSKI

14. KONTRAKTOWE DYLEMATY W EKSTRAKLASIE

15. ROMAN KOŁTOŃ W „PN”

16. SCENARIUSZE NA DOKOŃCZENIE SEZONU W EKSTRAKLASIE

18. DOGRYWKA Z WOŁODYMYREM KOSTEWYCZEM

20. JAK W DOBIE PANDEMII RADZĄ SOBIE TRENERZY Z NIŻSZYCH LIG

22. SPECJALNIE DLA NAS: PAULINA DUDEK

24. PORTRET EZEQUIELA GARAYA

26. 2ANGRYMEN, CZYLI FILIP KAPICA I MATEUSZ ŚWIĘCICKI

28. MIĘDZYNARODOWE TARGI PIŁKARSKIE

30. MARCOS LLORENTE – BOHATER ATLETICO

32. BARCELONA I REAL RUSZAJĄ NA ZAKUPY

34. MUZYCZNE RYTMY PRIMERA DIVISION

38. GWIAZDA OD A DO Z – JOSIP ILICIĆ

40. KOBIETA W SZATNI BAYERNU

42. UZDROWIONY JORGE JESUS

44. NOWY PLAN BUDOWY LITEWSKIEGO FUTBOLU

46. EGZOTYCZNE KLIMATY

47. SEZON NA JAGODĘ

48. WP W „PN”: DARIUSZ MIODUSKI I JANUSZ FILIPIAK

52. DRUŻYNA NA ŻYCZENIE: WŁOCHY 1982

 


PiłkaNożna.pl


 

Możliwość komentowania została wyłączona.

Najnowsze wydanie tygodnika PN

Nr 28/2026

Nr 28/2026

Polska Ekstraklasa

Z Arsenalu do Cracovii. Młody pomocnik przy ul. Kałuży

Cracovia tego lata nie jest specjalnie aktywna na rynku transferowym, skupiając się głównie na ściąganiu młodych i perspektywicznych piłkarzy. Kolejny z nich właśnie zawitał przy ul. Kałuży.

2024.05.19 Krakow
Pilka nozna PKO Ekstraklasa sezon 2023/2024
Cracovia - Rakow Czestochowa
N/z Cracovia stadion widok ogolny ilustracyjne
Foto Mateusz Sobczak / PressFocus

2024.05.19 Krakow
Football Polish League PKO Ekstraklasa season 2023/2024
Cracovia - Rakow Czestochowa
Cracovia stadion widok ogolny ilustracyjne
Credit: Mateusz Sobczak / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Oficjalnie! Górnik Zabrze z kolejnym transferem!

Nowy obrońca melduje się w Zabrzu. Maximilian Dietz podpisał kontrakt z triumfatorem Pucharu Polski!

2026.05.23 Zabrze
Pilka nozna PKO BP Ekstraklasa Sezon 2025/2026
Gornik Zabrze - Radomiak Radom
N/z Rafal Janicki, Maksym Khlan, Pawel Olkowski, Yvan Ikia Dimi, Patrik Hellebrand, Lukas Ambros, Sondre Liseth, Josema Sanchez, Lukas Sadilek, radosc, radosc po golu, radosc po bramce
Foto Marcin Bulanda / PressFocus

2026.05.23 Zabrze
Football Polish PKO BP Ekstraklasa League Season 2025/2026
Gornik Zabrze - Radomiak Radom
Rafal Janicki, Maksym Khlan, Pawel Olkowski, Yvan Ikia Dimi, Patrik Hellebrand, Lukas Ambros, Sondre Liseth, Josema Sanchez, Lukas Sadilek, radosc, radosc po golu, radosc po bramce
Credit: Marcin Bulanda / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Reprezentant Polski zmienia klub! Zostały już tylko formalności!

Związany z Górnikiem Zabrze Kryspin Szcześniak będzie miał nowy klub. Według mediów, zawodnik zmieni barwy, ale pozostanie w PKO BP Ekstraklasa.

2025.11.13, Warszawa 
Pilka nozna, Reprezentacja Polski 
Trening przed meczem Polska - Holandia 
N/z Kryspin Szczesniak 
Fot Rafal Oleksiewicz / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Cztery sygnały po Superpucharze. Jaki Lech przystępuje do sezonu?

Po raz pierwszy od dekady i siódmy w historii Lech sięgnął po Superpuchar Polski. Na podstawie spotkania o najmniej prestiżowe z krajowych trofeów trudno o daleko idące wnioski, natomiast pewne sygnały przed przystąpieniem do gry o Champions League zostały przez Kolejorza wysłane.

2026.07.16 Poznan
Pilka nozna Superpuchar polski
Lech Poznan - Gornik Zabrze
N/z Mikael Ishak gol radosc bramka
Foto Pawel Jaskolka / PressFocus

2026.07.16 Poznan
Football Polish Supercup 
Lech Poznan - Gornik Zabrze 

Credit: Pawel Jaskolka / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Oficjalnie: Cracovia przedłużyła kontrakt i wypożyczyła zawodnika

Bartosz Biedrzycki podpisał nową umowę z Cracovią. Jednocześnie Pasy postanowiły wypożyczyć 23-latka do pierwszoligowej Odry Opole.

2025.08.03 Krakow
Pilka nozna , PKO BP Ekstraklasa sezon 2025/26
Cracovia Krakow - Lechia Gdansk
N/z Bartosz Biedrzycki
Foto Krzysztof Porebski / PressFocus

2025.08.03 Krakow
Football Polish top league , 2025/2026 season
Cracovia Krakow - Lechia Gdansk
Bartosz Biedrzycki
Credit: Krzysztof Porebski / PressFocus
Czytaj więcej