Gdyby nie VAR, Jakub Moder miałby na koncie debiutancie trafienie w Premier League. Polak skierował piłkę do bramki, lecz system wideo-weryfikacji wykazał, że chwilę przed oddaniem strzału znajdował się on na pozycji spalonej. W efekcie jego Brighton przegrało 0:1 z Sheffield United.
Na pierwszego gola w Premier League Moder musi jeszcze poczekać. (fot. 400mm.pl)
Nikt o zdrowych zmysłach nie kwestionuje sensowności i racji bytu VAR. Obecność na boiskach systemu wideo-weryfikacji pozwala sędziom dostrzec to, co jest niedostrzegalne dla niedoskonałego oka ludzkiego i tym samym pomaga podjąć sprawiedliwą decyzję.
Mimo tych niekwestionowanych zasług VAR dla futbolu wciąż pojawiają się głosy, że należy go zlikwidować. Dlaczego? Główny zarzut mówi o „zabijaniu ducha gry”. Nie ulega jednak żadnej wątpliwości, że lepiej chwilowo przerwać grę w celu przeanalizowania kontrowersyjnej sytuacji, niż ciągle grać w imię mitycznego „ducha”.
Co by się stało, gdyby po dziś dzień nie istniał VAR? Na przykład Jakub Moder miałby na swoim koncie debiutanckie trafienie w Premier League. W pięćdziesiątej szóstej minucie spotkania ze zdegradowanym już Sheffield United Polak najlepiej odnalazł się w zamieszaniu w polu karnym i sprytnie skierował piłkę do siatki.
Początkowo sędzia nie miał żadnych obiekcji co do zgodności jego trafienia z piłkarskimi przepisami. Po chwili okazało się jednak, że Moder chwilę przed oddaniem uderzenia znajdował się na ofsajdzie, a arbitrowi nie pozostało nic innego, jak anulować premierowego gola reprezentanta Polski w Premier League.
Brighton koniec końców nie udało się doprowadzić do wyrównania i poniosło minimalną porażkę. „Mewy” w dalszym ciągu nie mogą czuć się w pełni bezpieczne, jeśli chodzi o utrzymanie na najwyższym szczeblu rozgrywkowym w Anglii. Na pięć kolejek przed końcem sezonu plasują się na szesnastej pozycji z siedmiopunktową przewagą nad strefą spadkową.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.