We wtorek Mohamed Salah wrócił do treningów z drużyną Liverpoolu, a już w czwartek może wystąpić w starciu z Leicester City. Egipcjanin przekazał Juergenowi Kloppowi, że jest gotowy do gry.
Salah może zagrać w czwartkowym meczu Liverpoolu. (fot. Reuters)
Po raz ostatni 29-latek był widziany w koszulce The Reds 2 stycznia, w trakcie potyczki z Chelsea. Potem udał się na zgrupowanie reprezentacji, która wzięła udział w Pucharze Narodów Afryki. Dotarła do finału, w którym uległa Senegalowi.
Salah zamierza czym prędzej zapomnieć o porażce, a antidotum mają stanowić kolejne występy. – Mo wrócił, rozmawiałem z nim. Jest bardzo zawiedziony, ale skupia się na tym, co czeka go w klubie. Jedną z pierwszych rzeczy, które do mnie powiedział, było: „Jestem gotowy.” – wyjawił Klopp.
Niemiec określił podopiecznego mianem fizycznego potwora. Nie zadeklarował jednak publicznie, że Salah pojawi się na murawie w czwartkowy wieczór, kiedy Liverpool zmierzy się z Leicester City.
Na pewno nie zrobi tego Sadio Mane, który nie wrócił jeszcze do Anglii. Bierze udział w święcie, jakie trwa w Senegalu po zdobyciu upragnionego, pierwszego w historii mistrzostwa kontynentu. Klopp ani myślał pozbawiać go tego przywileju.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.