– Atletico zasłużyło sobie na zwycięstwo – powiedział po meczu o Superpuchar Europy Julen Lopetegui. Prowadzony przez niego Real Madryt przegrał (2:4), a trener już w swoim debiucie musiał pogodzić się z klęską.
Lopetegui rozpoczął swoją przygodę z Realem Madryt od porażki (fot. Reuters)
Spotkanie w Tallinie było bardzo wyrównane, a o jego wyniku zadecydowała dogrywka. W niej lepiej spisali się piłkarze Atletico, którzy strzelili dwa gole i zapewnili sobie Superpuchar. – Pokazaliśmy dobry futbol, ale tylko w niektórych fragmentach i dlatego nie wystarczyło to do zwycięstwa – powiedział Lopetegui.
– Nasz rywal zapracował sobie na wygranie pucharu, co oczywiście nie jest dla nas powodem do zadowolenia. Jakby tego było mało, straciliśmy cztery gole, a to na pewno nie jest normalna sytuacja. Czeka nas wiele pracy, ponieważ mamy co poprawiać – dodał.
Lopetegui zaprzeczył, jakoby zawodnicy „Królewskich” byli już syci sukcesami i brakowało im odpowiedniej motywacji. – Nie uważam, by piłkarze nie byli już więcej głodni sukcesów po trzykrotnym wygraniu Ligi Mistrzów. Nie. Wręcz przeciwnie. Po tej porażce czujemy frustrację i smutek – zakończył.
Co ciekawe, Real Madryt stracił cztery gole w jednym meczu po raz pierwszy od listopada 2015 roku, kiedy to jeszcze za kadencji Rafaela Beniteza przegrał z Barceloną (0:4). Podczas okresu panowania Zinedine’a Zidane’a taka sytuacja nie miała miejsca.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.