AS Monaco nabiera rozpędu. Ekipa z Monte Carlo pokonała w niedzielny wieczór Olympique Lyon (2:0), a pełne 90 minut w barwach gospodarzy rozegrał Kamil Glik.
Drużyna Kamila Glika w końcu zaczęła grać na miarę oczekiwań (fot. Łukasz Skwiot)
Gdyby piłkarze Monaco i Lyonu spotkali się ze sobą jeszcze kilka tygodni temu, to wynik byłby łatwy do przewidzenia. Drużyna z Księstwa przegrywała mecz za meczem i pewnym krokiem zmierzała w kierunku drugiej ligi. Lyon grał co prawda w kratkę, ale i tak wyrósł na jednego z kandydatów do tytułu wicemistrzowskiego.
Wszystko się jednak zmieniło. Do Monaco wrócił Leonardo Jardim, a wraz z nim na Stadion Ludwika II wróciła dobra forma piłkarzy, którzy zdołali się wydostać ze strefy spadkowej Ligue 1 i w końcu zaczęli grać na miarę oczekiwań, a także swoich możliwości.
Podczas spotkania z Lyonem, gospodarze nie zamierzali czekać na rozwój wypadków i od razu rzucili się na rywala. Efektem tego były dwie strzelone bramki jeszcze przed upływem pół godziny gry. Pierwszą zdobył Gelson Martins, który dopadł do piłki na skraju pola karnego, zdążył obrócić się z piłkę i oddać strzał, którym zaskoczył bramkarza.
Na 2:0 podwyższył Rony Lopes, który ośmieszył obronę Lyonu, popisując się kilkudziesięciometrowym rajdem i strzałem tuż obok bramkarza, w kierunku dalszego słupka. Znakomita akcja indywidualna piłkarza gracza Monaco.
Olympique Lyon mógł w drugiej połowie odpowiedzieć i strzelić gola kontaktowego, ale nie zdołał wykorzystać najlepszej z możliwych szans w postaci rzutu karnego. Z jedenastu metrów nie trafił Memphis Depay i nadzieja ostatecznie zgasła w sercach piłkarzy oraz kibiców OL.
Wspomniany Kamil Glik przebywał na boisku od początku do końca, a w 70. minucie został ukarany żółtą kartką.
***
Co wydarzyło się na innych francuskich boiskach w niedzielę? Rennes podzieliło się punktami z Marsylią (1:1), takim samym wynikiem zakończyło się starcie Tuluzy z Cean (1:1). Po trzy punkty na swoje konto dopisali zawodnicy Nantes, którzy ograli Bordeaux (1:0) i Reims, którzy pokonali w delegacji Montpellier (4:2).
Sukces Ewy Pajor! Wygrana w El Clasico i kolejne trofeum do kolekcji
Barcelona Femeni sięgnęła po szósty tytuł Superpucharu Hiszpanii, odprawiając w sobotnim spotkaniu Real Madryt z kwitkiem. W podstawowym składzie Blaugrany wyszła napastniczka reprezentacji Polski, Ewa Pajor.
Michał Nalepa znalazł nowy klub! Opowiedział o życiu w Turcji
Był bez klubu od września, kiedy to rozwiązano z nim kontrakt ze względu na limit obcokrajowców, a po kilku miesiącach czekania wiemy, gdzie będzie kontynuował swoją karierę. Opowiedział nam o tym, jak żyje się w Kraju Półksiężyca.