Do rozpoczęcia rundy wiosennej w Ekstraklasie pozostało jeszcze dużo czasu, jednak Kazimierz Moskal, trener Wisły Kraków już myśli o tym jak poprawić grę swojego zespołu. Świeżo upieczony szkoleniowiec „Białej Gwiazdy” doskonale wie, gdzie leży największy problem, z którym trzeba się uporać.
Moskal zauważył, to co komentatorzy w całej Polsce widzieli już od dawna, czyli ogromne luki w bloku defensywnym Wisły. To przecież w dużej mierze z powodu katastrofalnej postawy Kewa Jeliensa i Oscara Chaveza mistrzowie Polski stracili w lidze tak dużo punktów.
Zdaniem Moskala, za grę w obronie odpowiedzialna jest cała drużyna, a nie pojedyncze jednostki. – Nie możemy tak tracić bramek, jak w przegranych meczach z Górnikiem Zabrze i Polonią Warszawa – powiedział. – Musimy poprawić grę w defensywie i nie mam na myśli czterech obrońców, tylko cały zespół – dodał.
Trener Wisły zabrał także głos w kwestii walki zespołu o mistrzostwo Polski. W jego opinii, obrona tytułu jest nadal w zasięgu „Białej Gwiazdy”. – Wierzę w to, że w lidze włączymy się do walki o mistrzostwo. My musimy wygrywać, natomiast jestem przekonany, że drużyny, które są przed nami będą traciły punkty – zakończył.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.