W piątek rozegrany zostanie szlagier polskiej Ekstraklasy. Śląsk Wrocław, obecny lider tabeli, zmierzy się z mistrzem Polski – Wisłą Kraków.
– Śląsk jest liderem, będzie ponad 40 tys. widzów. Myślę, że przed takim meczem nie będzie trzeba szukać specjalnego sposobu na mobilizację. Wszyscy wiedzą, w jakim punkcie jesteśmy i dadzą z siebie wszystko. Są czasami ciężkie chwile i zespół musi przez nie przejść. Mecze z silniejszymi drużynami, z faworytami mogą być czasami łatwiejsze. Wierzę, że będzie to dobre spotkanie i powalczymy o wygraną w tym meczu – powiedział Kazimierz Moskal, szkoleniowiec Wisły.
Śląsk prowadzony jest przez Oresta Lenczyka. Moskal doskonale zna tego trenera. – Były różne momenty w mojej krótkiej współpracy z trenerem Lenczykiem, bardzo skrajne. Trener Lenczyk często mówi po meczu, że jego drużyna była najpierw w piekle, potem w niebie. Moja sytuacja była taka sama. Zaczęło się od piekła, potem było lepiej. Ale wyjaśniliśmy sobie pewne sprawy i było w porządku. Bardzo miło wspominam współpracę z nim – zdradził Moskal.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.