Motor popsuł święto w Niepołomicach. Beniaminek z kolejną wygraną
Lublinianie w pierwszym niedzielnym spotkaniu 23. kolejki pokonali w Niepołomicach Puszczę 1:0. Gola na wagę trzech punktów strzelił Arkadiusz Najemski.
Wyczekiwany powrót
Przed inauguracyjnym spotkaniem Żubrów na stadionie w Niepołomicach, podopieczni trenera Tułacza zajmowali 16. miejsce w ligowej tabeli. Z kolei Motor przełamał się i zdołał pokonać innego beniaminka – GKS Katowice.
Święto na K2 w Małopolsce nie było już tak przyjemne na boisku dla sympatyków Puszczy. Goście od początku przeważali, tworząc przy tym kilka jakościowych sytuacji do objęcia prowadzenia. Jednak dopiero w 29. minucie udało im się tę przewagę zamienić w wymierne korzyści w postaci bramki na 1:0. Po asyście Matthysa piłkę do siatki wpakował Arkadiusz Najemski.
Brak dogodnych okazji do zagrożenia w polu karnym Kacpra Rosy nie mógł zadowolić trenera Tułacza, zwłaszcza jeśli chcesz pozostać w walce o utrzymanie w Ekstraklasie. W drugiej połowie gospodarze musieli zaryzykować.
Motor prowadzi w Niepołomicach! 👊 Herve Matthys idealnie dośrodkował, a niepilnowany Arkadiusz Najemski umieścił piłkę w siatce! ⚽
Gdy mówimy o indolencji w ataku Żubrów, trzeba również docenić obronę graczy trenera Stolarskiego. Lublinianie odpierali niemalże każde próby ofensywnych działań Puszczy, w efekcie stwarzanych sytuacji było jeszcze mniej.
Dlatego trzeba sobie jasno powiedzieć – taką grą Żubry Ekstraklasy w Niepołomicach nie utrzymają. Nie może być takiej sytuacji, że przez 25. minut drugiej połowy drużyna walcząca o byt oddaje ledwie dwa strzały. W dodatku żadnego celnego. Tym bardziej może to dziwić, gdyż w zeszłym tygodniu Puszcza w Gdańsku wyglądała naprawdę nieźle. Dopiero w końcówce Żubry mogli „z niczego” doprowadzić do remisu, ale po pierwotnym odgwizdaniu rzutu karnego, VAR zmienił tę decyzję.
Poziom wyzwania z tygodnia na tydzień dla ekipy z Małopolski będzie wyłącznie rósł. Już 7 marca gracze Tomasza Tułacza pojadą do Kielc, gdzie Korona ostatnio nie oddaje punktów nikomu. Motor zaś zagra z sąsiadem w tabeli – Legią Warszawa.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.