Koniec rywalizacji w Lidze Mistrzów na 1/2 finału był dużym zawodem dla kibiców Realu Madryt. W zagranicznych mediach przeważa opinia, że Jose Mourinho pożegna się z ekipą Królewskich. Czy jego pracę z tym zespołem można ocenić pozytywnie?
W 2010 roku Mourinho przeniósł się do Realu po tym, jak osiągał wielkie sukcesy prowadząc Inter Mediolan. Z ekipą nerazzurrich Portugalczyk wygrał praktycznie wszystko, co było do wygrania. Przechodząc do Realu musiał jednak zmierzyć się z niespotykaną do tej pory presją, gdyż głód sukcesów w Madrycie był ogromny.
W nowym otoczeniu portugalski szkoleniowiec musiał poradzić sobie z potęgą Barcelony oraz fenomenem Lionela Messiego. Czy to mu się udało? Chyba tylko częściowo. Przez trzy sezony pracy Mourinho sięgnął raz po mistrzostwo Hiszpanii, a do swojego bogatego trenerskiego dorobku dorzucił także Puchar oraz Superpuchar Hiszpanii. W tym sezonie Real ma jeszcze szansę na zdobycie po raz drugi w erze Mourinho Pucharu Hiszpanii. To jednak marne pocieszenie dla kibiców Królewskich. Celem numer jeden zawsze w Madrycie jest zwycięstwo w Lidze Mistrzów.
– Wiedziałem, że prędzej czy później obejmę stanowisko trenera Realu Madryt. Praca w Realu jest dla mnie wielką motywacją, a moim celem jest wygrywanie. Wygrałem Ligę Mistrzów w drugim roku swojej pracy zarówno w FC Porto, jak i Interze. Z Chelsea dwukrotnie doszedłem do półfinałów w tych rozgrywkach. Przed nami trudne zadanie, ale musimy pracować w spokoju – mówił Mourinho po objęciu stanowiska trenera Realu.
Real Madryt w Lidze Mistrzów przed przyjściem Mourinho:
2004-05 1/8 finału: Real Madryt – Juventus 1:0, 0:2 (0:1)
2005-06 1/8 finału: Real Madryt – Arsenal FC 0:1, 0:0
2006-07 1/8 finału: Real Madryt – Bayern Monachium 3:2, 1:2
2007-08 1/8 finału: AS Roma – Real Madryt 2:1, 2:1
2008-09 1/8 finału: Real Madryt – Liverpool FC 0:1, 0:4
2009-10 1/8 finału: Olympique Lyon – Real Madryt 1:0, 1:1
Przyjście Mourinho do Realu kompletnie odmieniło postrzeganie tego zespołu w Europie. Przed erą Portugalczyka Królewscy sześć lat z rzędu odpadali z Ligi Mistrzów już w 1/8 finału. Ekipa z Madrytu bezskutecznie próbowała dostać się do najlepszej ósemki, nie mówiąc już o czwórce, klubów w Europie.
Real Madryt w Lidze Mistrzów w trakcie pracy Mourinho:
2010-11 1/2 finału: Real Madryt – FC Barcelona 0:2, 1:1
2011-12 1/2 finału: Bayern Monachium – Real Madryt 2:1, 3:1
2012-13 1/2 finału: Borussia Dortmund – Real Madryt 4:1, 0:2
Poprawę widać gołym okiem. W ostatnich trzech latach Real zawsze był w czołowej czwórce drużyn w Europie. Ostatecznego celu, czyli zwycięstwa w Lidze Mistrzów, nie osiągnął. Mourinho otrzymał od władz klubu ogromny kredyt zaufania, ale nie zdołał sięgnąć po Puchar Europy. Jest to dla fanów Królewskich upragnione trofeum, które klub ten zdobywał dziewięciokrotnie. Na dziesiąty triumf kibice będą musieli jednak jeszcze poczekać. I raczej nie zdobędą go z Mourinho na ławce trenerskiej. W sobotę Real rozegra spotkanie ligowe z Espanyolem na wyjeździe. Kto wie, czy nie będzie to jeden z ostatnich meczów Mou na ławce trenerskiej Królewskich. Podobno przejście Portugalczyka do Chelsea jest już przyklepane. W Madrycie pojawi się więc kolejny śmiałek, który powalczy o najwyższe cele. Czy uda mu się przebić osiągnięcia Mou?
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.