Kibice Motoru nawet nie zdążyli wygodnie rozsiąść się na krzesełkach Areny Lublin, a już zerwali się z miejsc, by celebrować gola.
Od pierwszego gwizdka sędziego do umieszczenia piłki w siatce przez Samuela Mraza upłynęło dokładnie 36 sekund.
Nie był to najszybszy gol w historii Ekstraklasy (rekord wynosi 11 sekund), ale i tak słowacki napastnik nie zwlekał z trafieniem przeciwko swojemu byłemu klubowi.
Kapitalny początek @MotorLublin! 🚨 Już w pierwszej minucie meczu gola Zagłębiu, czyli swojemu byłemu klubowi, strzelił Samuel Mraz! 🔥
I to wystarczyło. Motor dowiódł jednobramkowe prowadzenie do końca. Zagłębie próbowało odpowiedzieć, w ostatniej akcji meczu w pole karne rywali powędrował nawet bramkarz Jasmin Burić, ale – parafrazując klasyka – to i tak nic nie dało.
Motor przełamał czarną serię trzech porażek z rzędu i pożegnał się ze swoimi kibicami zwycięstwem. W ostatniej kolejce beniaminek z Lublina podejmie na wyjeździe Radomiaka Radom.
Podopieczni Mateusza Stolarskiego awansowali na 7. miejsce, zrównując się punktami z ósmym Górnikiem.
Zagłębie natomiast – pewne utrzymania – pozostaje na ostatniej bezpiecznej pozycji. Miedziowi mogą jeszcze poprawić swoje położenie, jeśli w ostatniej kolejce na własnym stadionie pokonają Cracovię.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.