Mraza wsypał kumpel z drużyny. W Śląsku nie będzie już miał życia!
Niesamowita historia. Partik Mraz nie jest już piłkarzem Śląska Wrocław. Zawodnik rozwiązał kontrakt za naruszenie regulaminu, ale to już wszyscy wiemy. Do teraz nie wiedzieliśmy natomiast, jak o przewinieniu Mraza dowiedział się zarząd klubu. I tu robi się ciekawie. Z pomocą przychodzą nam dziennikarze GW Wrocław.
Według dziennikarzy z Wrocławia wyciągnięcie z piłkarzy i działaczy Śląska wyjaśnień na temat kulis odejścia Mraza z zespołu graniczy niemal z cudem. Nieoficjalnie wiadomo jednak, że obrońca pojawił się na treningu „wstawiony”. Podczas gierki treningowej jeden z zawodników Śląska, niezadowolony z podania Słowaka krzyknął: „Z pijakami grać nie będę”. Wówczas sprawą zainteresował się jeden z członków sztabu szkoleniowego. Mraz od razu został wezwany na dywanik do prezesa i tam doszło ostatecznie do rozwiązania umowy.
Najciekawsze w całej historii jest zachowanie piłkarza Śląska, który wsypał Mraza. W tym momencie został objęty ostracyzmem w zespole, na treningu inni piłkarze podczas gierki nawet nie podawali mu piłki.
– W szatni się zakotłowało. Koledzy uważają, że jeden z zawodników postąpił wyjątkowo chamsko i nielojalnie „wsypując” Mraza, tym bardziej że dzień wcześniej Słowak prawdopodobnie nie pił sam – mówi jedna z osób związanych ze Śląskiem.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.