– Mogę powiedzieć tylko tyle, że ten mecz się odbył. Szkoda, że miałem trzy zmiany, bo gdybym miał ich siedem czy osiem, to też bym je zrobił w przerwie – powiedział wściekły Mroczkowski.
– Moi zawodnicy nie oddali tego meczu, ale za to, jak zagrali, mogę przeprosić tylko tych, którzy musieli to oglądać. Jestem rozbity. Można zagrać słabo, ale nie wolno grać tak żenująco – zakończył Mroczkowski.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.