Pierwsza porażka Widzewa w tym sezonie przypadła na ligowy mecz z Ruchem Chorzów. Strata punktów to zdaniem szkoleniowca łodzian Rafała Mroczkowskiego efekt pierwszej straconej bramki, która zaważyła na końcowym wyniku zawodów.
– Jesteśmy smutni, że ten mecz tak się ułożył. Dopóki nie straciliśmy bramki gra układała się dobrze, walczyliśmy z Ruchem jak równy z równym. Później nastąpiło kilka dziwnych sytuacji, złych zachowań i efekt jest taki, jaki widzimy – mówił niepocieszony Mroczkowski.
Zdjęcie z boiska Piotra Grzelczaka z pewnością Widzewowi nie pomogło, ale zdaniem trenera ta decyzja była konieczna. – Postanowiłem go zmienić, gdyż zobaczył w tym meczu żółtą kartkę – wyjaśnił trener.
Konrad Wojciechowski, Piłka Nożna źr. Ruch Chorzów
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.