Nieoczekiwane zwycięstwo na terenie rywala odniósł Widzew Łódź. Drużyna prowadzona przez Rafała Mroczkowskiego ograła 1:0 zespół Lecha Poznań.
– Jesteśmy bardzo szczęśliwi ze zwycięstwa. Te punkty bardzo nam się przydadzą, Walczyliśmy i mocno pracowaliśmy od pierwszej do ostatniej minuty. To się opłaciło. Mieliśmy trochę szczęścia na początku. Spodziewaliśmy się jednak, że Lech zaatakuje i byliśmy zdeterminowani by to przetrwać. Udało się, a potem konsekwentnie realizowaliśmy swój plan. Szkoda, że zabrakło nam jakości przy wyprowadzaniu kontr, bo mogliśmy to spotkanie rozstrzygnąć jeszcze przed ostatnim gwizdkiem – powiedział po spotkaniu trener gości, Radosław Mroczkowski.
Po tej wygranej sytuacja Widzewa w tabeli Ekstraklasy jest stabilna. Zespół prowadzony przez Mroczkowskiego zajmuje ósme miejsce i do trzeciego Ruchu Chorzów traci zaledwie trzy punkty.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.