Już w piątkowy wieczór Widzew Łódź zmierzy się z Zagłębiem Lubin. Mimo tego, że oba zespoły znajdują się na zupełnie innych biegunach ligowej tabeli to Radosław Mroczkowski, opiekun łódzkiego klubu nie zamierza lekceważyć popularnych „Miedziowych”.
Widzew nie zaznał jeszcze podczas obecnego sezonu smaku porażki i zajmuje obecnie trzecie miejsce w ligowej tabeli. To właśnie łodzianie będą faworytem najbliższego meczu. – Zagłębie jest drużyną ze sporym potencjałem. W ostatnim czasie nasz rywal notował jednak słabe wyniki. Na pewno lubinianie chcieli lepiej rozpocząć rozgrywki – stwierdził Mroczkowski.
– Grają tam jednak zawodnicy o sporych umiejętnościach. Podchodzimy do naszego rywala z respektem, nie patrząc na miejsce w tabeli, jakie ten zespół w tej chwili zajmuje – kontynuował. – Na pewno Zagłębie jest solidnym zespołem, który dobrze zaprezentował się w meczach z Wisłą oraz Cracovią. Nie przełożyło się to jednak na wyniki. Jeżeli o skład naszego rywala, to bez wątpienia jest to drużyna ze stabilną linią defensywną. Następuje tam sporo zmian w ofensywie – zakończył opiekun Widzewa.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.