– Nie spodziewałem się, że będzie powtórka z ostatniego meczu i znowu szybko stracimy bramki. Dwa gole w minutę to dużo. Próbowaliśmy jednak do samego końca i udało się za co wielki plus dla zespołu ale ten mecz pokazał nam ile jest przed nami jeszcze pracy, nad taktyką, nad piłkarskim „ABC”. Nie możemy tracić w taki sposób bramek – powiedział Radosław Mroczkowski.
Jego drużyna po piętnastu minutach przegrywała już 0:2. – W mecz weszliśmy dobrze, pierwsze trzy sytuacje wyglądały bardzo fajnie i wydawało się, że coś z tego będzie a tu przegrywamy już 0:2 – zakończył trener Widzewa.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.