W pierwszym spotkaniu siódmej kolejki Ekstraklasy Widzew Łódź zmierzy się z Zagłębiem Lubin. – Zagłębie jest drużyną ze sporym potencjałem – powiedział Rafał Mroczkowski, szkoleniowiec Widzewa.
Początek sezonu w wykonaniu Zagłębia jest fatalny. Miedziowi zajmują dopiero piętnaste miejsce w ligowej tabeli! Ponadto drużyna prowadzona przez Jana Urbana nie zdołała wygrać jeszcze ani jednego spotkania. Z kolei Widzew jest w czołówce ligi z dziesięcioma punktami na koncie.
– Na pewno lubinianie chcieli lepiej rozpocząć rozgrywki. Grają tam jednak zawodnicy o sporych umiejętnościach. Podchodzimy do naszego rywala z respektem, nie patrząc na miejsce w tabeli, jakie ten zespół w tej chwili zajmuje. Na pewno Zagłębie jest solidnym zespołem, który dobrze zaprezentował się w meczach z Wisłą oraz Cracovią – przyznał Mroczkowski.
W barwach Zagłębia gra Darvydas Sernas, który jeszcze niedawno zdobywał bramki dla Widzewa. – Jesteśmy świadomi tego, że jest to dobry zawodnik. Znamy go jednak bardzo dobrze i wiemy, na co go stać. Litwin chciałby w Łodzi zdobyć gola i wygrać, ale my zrobimy wszystko, aby jego radość odłożyć na późniejszy czas – zakończył Mroczkowski.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.