Chorwaci zagrają w ćwierćfinale mistrzostw świata. Piłkarze z Bałkanów pokonali w meczu 1/8 finału Duńczyków po serii rzutów karnych i to oni powalczą z Rosjanami o awans do strefy medalowej mundialu.
(fot. Łukasz Skwiot)
Przed pierwszym gwizdkiem sędziego za zdecydowanego faworyta meczu uważano Chorwatów. Nie mogło jednak być inaczej, ponieważ piłkarze z Bałkanów zaprezentowali w trakcie fazy grupowej znakomity futbol, odprawiając z kwitkiem trzech rywali: Argentynę, Nigerię oraz Islandię.
Duńczycy w grupie również nie przegrali, jednak zdołali odnieść zaledwie jedno zwycięstwo – nad Peru, a następnie dzielili się punktami z Australią i Francją, nie grając tak efektownie jak Chorwaci. Ci zachwycili cały świat swoim ofensywnym futbolem i podczas meczu w Niżnym Nowogrodzie oczekiwano od nich potwierdzenia wielkich aspiracji oraz możliwości.
Zanim faworyt zdołał się jednak zorientować, co dzieje się na boisku, już musiał gonić wynik. Duńczycy zaatakowali w pierwszej minucie i po dobrze wykonanym rzucie rożnym, a także sporym zamieszaniu pod bramką, piłkę do siatki skierował Mathias Jorgensen. Danijel Subasić miał futbolówkę na rękawicy, jednak interweniował dość niefortunnie i ta wtoczyła się za linię.
Chorwaci kompletnie nie przejęli się takim obrotem spraw i po zaledwie kilkudziesięciu sekundach zdołali odpowiedzieć. Rajd prawym skrzydłem, dogranie piłki do Mario Mandzukicia, a ten już doskonale wiedział, co z takim prezentem zrobić. Snajper Juventusu uderzył tuż przy słupku i Kasper Schmeichel mógł jedynie obserwować jak rywale zdobywają gola.
Wydawało się, że po takim trzęsieniu ziemi, dalej będziemy świadkami podobnych emocji. Tak się jednak nie stało. Spotkanie toczyło się oczywiście w bardzo dobrym tempie, jednak do końca pierwszej połowie kolejnych goli już nie oglądaliśmy. Niezłe okazje strzeleckie mieli co prawda Martin Braithwaite po stronie Danii oraz Ivan Rakitić po stronie Chorwacji, ale wynik zmianie już nie uległ.
Ciekawostką pierwszej połowy jest fakt, że obie drużyny strzeliły swoje gole w ciągu 3 minut i 37 sekund od rozpoczęcia zawodów. Czegoś takiego jeszcze nigdy na mundialu nie grali.
However, with Mario Mandzukic’s effort hitting the back of the net on 3:37, it does beat that game as the fastest occasion both teams have ever scored in at a #WorldCup#CRODENpic.twitter.com/IyK8dKVEzF
Początek drugiej połowy należał do Duńczyków, jednak duża w tym zasługa rywali. Chorwaci całkowicie stanęli i nie byli w stanie zawiązać żadnej składnej akcji. Tak słabych piłkarzy z Bałkanów jeszcze podczas tego mundialu nie widzieliśmy.
Dania zaczęła przejmować kontrolę na przebiegiem wydarzeń na boisku i im dalej w mecz, tym zyskiwała coraz większą przewagę. Brakowało konkretów, ale widać było jak na dłoni, że Chorwaci mają problem i mogą zostać skarceni.
Po stojącej na bardzo słabym poziomie drugiej połowie, podczas której nikomu nie udało się strzelić zwycięskiego gola, sędzia nie miał wyboru i musiał zarządzić dogrywkę. W niej stroną dominującą była Dania, która prowadziła grę, częściej gościła pod bramką rywala, ale brakowało jej skuteczności. Chorwacja okopała się na własnej połowie i czekała na okazję do kontry.
Kiedy wszystko wskazywało na „jedenastki”, geniuszem błysnął Luka Modrić, który wypuścił na czystą pozycję Ante Rebicia. Ten minął Schmeichela, jednak został po tym sfaulowany przed obrońcę i sędzie wskazała na „wapno”. Do piłki podszedł Modrić, ale jego strzał zdołał obronić bramkarza. Co za historia!
Gole już ostatecznie nie padły i ponownie byliśmy świadkami karnych. W tych klasę pokazali obaj bramkarze – Kasper Schmeichel i Danijel Subasić, ale ostatecznie górą z tego boju wyszli Chorwaci i to oni zagrają w ćwierćfinale.
Bezpardonowy faul w meczu Porto! Legenda brutalnie potraktowana przez rywala [WIDEO]
FC Porto pokonało Gil Vicente 3:0 w swoim ostatnim ligowym meczu. Jakub Kiwior i Jan Bednarek rozegrali pełne 90 minut, a Oskar Pietuszewski wszedł z ławki rezerwowych w 77. minucie. Kilka minut wcześniej Martin Fernandez wyleciał z boiska za brutalny faul na Thiago Silvie.
On wciąż to ma! N’Golo Kante z pięknym golem! [WIDEO]
Al-Ittihad pokonało Al-Okhdood 2:1 w Saudi Pro League. Drugiego gola dla zwycięzców zdobył N'Golo Kante, który popisał się świetnym strzałem z dystansu.
Jest przełom w sprawie Polaka! Transfer bliski finalizacji
Blisko sfinalizowania transferu jest kilkukrotny reprezentant Polski. Według najnowszych informacji przełamany został impas pomiędzy negocjującymi klubami.
Oficjalnie: Sebastian Szymański odchodzi z Fenerbahce
Sebastian Szymański oficjalnie poinformował o odejściu z Fenerbahce. Reprezentant Polski opublikował pożegnalny wpis w mediach społecznościowych, a według doniesień medialnych jego kolejnym kierunkiem może być francuska Ligue 1.