Reprezentacja Polski do lat 17 przegrała drugi mecz na mistrzostwach świata w swojej kategorii wiekowej. Zespół Marcina Włodarskiego przegrał z Senegalem aż 1:4.
Od początku meczu to rywale przejęli inicjatywę i zepchnęli nas do głębokiej defensywy. Biało-czerwoni nie byli w stanie się im przeciwstawić, a pierwszego gola stracili w 18. minucie. Yaya Dieme ograł Michała Gurgula z boku pola karnego, zagrał na bliższy słupek, a tam Idrissa Gueye wyprzedził Igora Orlikowskiego i otworzył wynik spotkania.
Polacy obudzili się po tej bramce i zaczęli powoli zagrażać rywalom. Konkretów brakowało, choć były trzy niezłe zagrania po rzutach rożnych. Senegalczycy odpowiedzieli najpierw strzałem w słupek za sprawą Daoudy Diongue, a chwilę później drugim golem. Mamadou Gning dograł w pole karne, a tam niefortunną interwencją popisał się Dominik Szala, który umieścił piłkę we własnej bramce.
W 38. minucie mecz został przerwany ze względu na warunki pogodowe. Po kilkudziesięciominutowej przerwie Polacy wyszli odmienieni na boisko. Akcje powoli zaczęły się zazębiać, udało nam się przenieść ciężar gry na połowę rywala, ale nie przyniosło to efektu w postaci gola kontaktowego.
Po zmianie stron Senegal zadał kolejny cios. Diame dograł w pole karne, znowu na bliższy słupek idealnie wbiegł Gueye i strzelił trzeciego gola dla ekipy z Afryki.
Polacy w końcu odpowiedzieli konkretnie w 66. minucie. Wprowadzony Szymon Łyczko dograł do innego rezerwowego Marcela Reguły, ten oddał strzał z dość ostrego kąta, piłka odbiła się po drodze od jednego z rywali i wylądowała w siatce.
Rywale jednak błyskawicznie ostudzili zapędy Polaków. Trzy minuty później Gueye skompletował hat-tricka, wykorzystując dośrodkowanie Diallo. Porażka 4:1 mogła być jeszcze większa, ale w końcówce kilkoma świetnymi interwencjami popisał się Michał Matys.
Biało-czerwoni po dwóch meczach mają zerowy dorobek punktowy i minimalne szanse na awans. Polacy musieliby bardzo wysoko wygrać w ostatnim meczu fazy grupowej z Argentyną i zająć trzecie miejsce, które może, ale nie musi dać promocji do fazy pucharowej (wychodzą cztery najlepsze ekipy z trzecich miejsc).
Jakub Błasczykowski po Gali Tygodnika „Piłka Nożna”. „Myślałem, że wygra Oskar Pietuszewski”
Jednym ze znakomitych gości Gali 2026 był Jakub Błaszczykowski, który do hotelu Hilton przybył wraz z małżonką Agatą. Piłkarz Roku 2010 i 2012 chętnie skomentował tegoroczne nagrody.
Co z Pietuszewskim w reprezentacji? Jan Urban zabiera głos!
Oskar Pietuszewski jest ostatnio na ustach wielu kibiców, chcących zobaczyć go w pierwszej reprezentacji. O młodym talencie FC Porto wypowiedział się selekcjoner Jan Urban.
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarz Roku 2025 – Robert Lewandowski
Czy Robert Lewandowski jest najlepszym piłkarzem w historii Polski, pozostaje kwestią otwartą. W futbolu nie ma obiektywnej miary pozwalającej szacować klasę poszczególnych sportowców, każdy ma prawo do subiektywnego spojrzenia i własnego wyboru. Być może ktoś, kiedyś, przez krótki czas grał lepiej niż Lewy. Natomiast nie ma żadnych wątpliwości co do trzech kwestii:
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarka Roku 2025 – Ewa Pajor
Po raz szósty w karierze i czwarty z rzędu Ewa Pajor została wybrana Piłkarką Roku w plebiscycie tygodnika „Piłka Nożna”. Po takich 12 miesiącach w jej wykonaniu po prostu nie mogło być inaczej.