Od 2010 roku bramkarzem Evertonu jest były bramkarz Legii Warszawa, Jan Mucha. Golkiper był ściągany do Anglii przez Davida Moyesa, menedżera, który po sezonie zastąpi w Manchesterze United Sir Aleksa Fergusona.
Zespół oficjalnie o przejściu Moyesa do Manchesteru dowiedział się z mediów. – Ale nie było to dla nas żadnym zaskoczeniem. Od dawna w klubie mówiło się, że boss pójdzie do Manchesteru United. Jest nam teraz żal, ale wiemy, że dla niego to wielka szansa. Jestem przekonany, że sobie poradzi, bo to podobny człowiek do Fergusona. Cierpliwy, myślący przyszłościowo, potrafiący budować zespól. A tutaj jeszcze Ferguson będzie go wspierał jako dyrektor sportowy – mówi Mucha na łamach dziennika Fakt.
Sam Mucha jest rezerwowym w Evertonie, co nie do końca mu odpowiada. Bramkarz przeprowadził z Moyesem kilka rozmów na ten temat, ale tak naprawdę nic one nie dały. – Kilka razy rozmawiałem z nim i pytałem, dlaczego nie gram. On mi szczerze odpowiadał, że potrzebuje w kadrze 25 zawodników i ciągle chce, bym był jednym z nich. To szczery człowiek, nie obiecuje ci nie wiadomo czego. Po prostu mówi, jak jest. I dzięki niemu piłkarze mu tak ufają. Nie jest dla nich kolegą, ma duży autorytet – zauważa Mucha.
– Klub przedstawił mi niedawno propozycję nowego kontraktu, ale nie podjąłem jeszcze decyzji. Niech ten sezon się skończy, potem będę się zastanawiał. W tej chwili niczego nie wykluczam – przyznaje były legionista.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.