Mundial nie dla Polski. Anglicy i Ukraińcy powalczą o pierwsze miejsce?
Jeśli przed piątkowym meczem z Czarnogórą mogliśmy jeszcze dodawać punkt do punktu, sprawdzać bilanse bramkowe i zaklinać rzeczywistość na 1500 różnych sposobów, to dzisiaj jesteśmy już mądrzejsi. Reprezentacji Polski na przyszłorocznych mistrzostwach świata w Brazylii nie zobaczymy.
O tym, że biało-czerwoni nie mają szans na wywalczenie przepustek do Brazylii, pisaliśmy już wiele miesięcy temu, gdy przegrywaliśmy z Ukrainą. Oczywiście, można było rozkładać sytuację w naszej grupie na czynniki pierwsze, dzielić włos na czworo i liczyć na cud, ale jeśli ktoś twardo stąpał po ziemi, ten już w marcu zdawał sobie sprawę z tego, że piłkarzy Waldemara Fornalika na mundialu nie zobaczy.
Po remisie z Czarnogórą, jedynie utwierdziliśmy się w tym, że nie mamy jeszcze zespołu, który mógłby powalczyć jak równy z równym nawet z drużynami ze średniej półki (tak tak, my nawet na niej nie jesteśmy).
Teraz konkrety. W siedmiu spotkaniach zgromadziliśmy na swoim koncie dziesięć punktów. Ukraina przy takiej samej ilości gier ma tych punktów czternaście, natomiast Anglia piętnaście. Czarnogóra rozegrała jedno spotkanie więcej i może się pochwalić dokładnie takim samym dorobkiem punktowym jak Synowie Albionu.
Do końca eliminacji pozostało już naprawdę niewiele gier. Podopieczni Fornalika rozegrają jeszcze trzy spotkania, wszystkie na wyjazdach. O ile w starciu z San Marino nie powinniśmy mieć problemów z wywalczeniem kompletu punktów, to już w Charkowie i Londynie o jakąkolwiek zdobycz będzie niezwykle trudno.
10 września San Marino – Polska Ukraina – Anglia
11 października Anglia – Czarnogóra Ukraina – Polska Mołdawia – San Marino
15 października San Marino – Ukraina Anglia – Polska Czarnogóra – Mołdawia
Co wynika z powyższej rozpiski meczów? Mniej więcej tyle, że walka o pierwsze miejsce w grupie powinna się rozstrzygnąć pomiędzy Anglikami i Ukraińcami. Piłkarze Roya Hodgsona zagrają na swoim terenie z Polską i Czarnogórą, co da im z dużym prawdopodobieństwem sześć punktów. Z kolei Ukraina także ma u siebie Polaków i łatwy wyjazd na mecz z San Marino. Tym ciekawiej więc zapowiada się bezpośrednie starcie faworytów, do którego dojdzie już we wtorek w Kijowie. Kto wyjdzie z niego obronną ręką?
Jakub Błasczykowski po Gali Tygodnika „Piłka Nożna”. „Myślałem, że wygra Oskar Pietuszewski”
Jednym ze znakomitych gości Gali 2026 był Jakub Błaszczykowski, który do hotelu Hilton przybył wraz z małżonką Agatą. Piłkarz Roku 2010 i 2012 chętnie skomentował tegoroczne nagrody.
Co z Pietuszewskim w reprezentacji? Jan Urban zabiera głos!
Oskar Pietuszewski jest ostatnio na ustach wielu kibiców, chcących zobaczyć go w pierwszej reprezentacji. O młodym talencie FC Porto wypowiedział się selekcjoner Jan Urban.
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarz Roku 2025 – Robert Lewandowski
Czy Robert Lewandowski jest najlepszym piłkarzem w historii Polski, pozostaje kwestią otwartą. W futbolu nie ma obiektywnej miary pozwalającej szacować klasę poszczególnych sportowców, każdy ma prawo do subiektywnego spojrzenia i własnego wyboru. Być może ktoś, kiedyś, przez krótki czas grał lepiej niż Lewy. Natomiast nie ma żadnych wątpliwości co do trzech kwestii:
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarka Roku 2025 – Ewa Pajor
Po raz szósty w karierze i czwarty z rzędu Ewa Pajor została wybrana Piłkarką Roku w plebiscycie tygodnika „Piłka Nożna”. Po takich 12 miesiącach w jej wykonaniu po prostu nie mogło być inaczej.