Sympatycy Lecha Poznań mogą odetchnąć z ulgą. Kontuzja jakiej podczas meczu sparingowego z Rubinem Kazań doznał Rafał Murawski nie jest aż tak poważna jak pierwotnie zakładano. „Muraś” powinien wrócić na boisko już za cztery tygodnie.
Przypomnijmy, że Murawski nabawił się urazu po brutalnym wejściu Obafemiego Martinsa, w trakcie meczu kontrolnego z Rubinem. Bezpośrednio z boiska zawodnik został przewieziony do szpitala, a już na następny dzień wyleciał do Polski, gdzie przeszedł bardzo szczegółowe badania. Na szczęście, okazało się, że Murawski nie będzie musiał być operowany.
– Uszkodzone zostało jedno z więzadeł stabilizujących staw skokowy. Nie będzie w tym przypadku wymagany zabieg operacyjny. Od jutra Rafał rozpoczyna intensywną rehabilitację. Do treningów powinien powrócić za około cztery tygodnie – powiedział dr Witold Dudziński, który zajmował się pomocnikiem Lecha.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.