Który z piłkarzy grających w
Ekstraklasie może zostać odkryciem Euro 2016? Kto jest faworytem do
zdobycia mistrzostwa Europy i na co stać będzie zespół Adama
Nawałki? O tych i innych kwestiach tuż przed rozpoczęciem turnieju
we Francji porozmawialiśmy z byłym reprezentantem Polski, a obecnie
komentatorem i ekspertem stacji Canal Plus, Maciejem Murawskim.
(foto: W.Sierakowski)
Odnoszę
wrażenie, że atmosfera panująca w Polsce tuż przed Euro 2016 pod
pewnymi względami przypomina tę sprzed 14 lat, kiedy reprezentacja
prowadzona przez Jerzego Engela przygotowywała się do finałów
mistrzostw świata w Korei i Japonii. Wtedy też były wielkie
oczekiwania, panowała moda na drużynę narodową. Czy faktycznie
można porównać te dwa turnieje?
– Myślę też, że atmosfera
wokół kadry jest dzisiaj zdecydowanie lepsza niż wówczas. W
tamtym czasie pojawiały się konflikty, choćby pomiędzy
zawodnikami a dziennikarzami. Teraz jest inaczej: wszystko dopięte
na ostatni guzik, każdy wie, jaką rolę spełnia, nie ma dyskusji o
premiach, reklamach czy sponsorach. Widać w tym profesjonalizm,
dzięki czemu piłkarze mogą się skupić tylko na grze. Wtedy
mieliśmy w składzie wielu dobrych piłkarzy, ale nie takiego
formatu, co Robert Lewandowski czy Grzegorz Krychowiak. Tamtej
reprezentacji na pewno brakowało kogoś takiego, jak Lewy –
jednego z najlepszych na świecie, w dodatku grającego w ofensywie.
To prawda, że na mundial w 2002 roku jechaliśmy z dużymi
nadziejami. W pewnym momencie reprezentacja chętnie zaczęła
przyjmować rolę faworyta, natomiast im bliżej było do meczu z
Koreą Południową, tym ta pewność siebie gdzieś się ulatniała.
Na 3-4 miesiące przed tym spotkaniem wszyscy byli pewni, że łatwo
poradzimy sobie z gospodarzami, a później ewentualnie możemy mieć
problemy z Portugalią. W miarę upływu czasu spływały do nas nowe
informacje o rywalu, było więcej możliwości obejrzenia tych
piłkarzy i przez to pewność w drużynie stawała się mniejsza.
Nie wiem, czy teraz jest tak samo. Myślę, że jeśli chodzi o
Irlandię Północną, to z czasem także coraz bardziej ją
doceniamy. Tuż po losowaniu, wydawało się, że to prosty
przeciwnik. Jednak w tej chwili coraz częściej podkreśla się, że
nie przegrali już 12 meczów z rzędu, a to o czymś świadczy. Na
pewno przez piłkarzy ta drużyna nie jest postrzegana jako rywal
łatwy i przyjemny.
Jaki wynik reprezentacji
Polski na Euro 2016 będzie można uznać za sukces?
– Uważam, że reprezentacja
powinna po prostu koncentrować się na każdym najbliższym meczu –
to powinien być nasz cel. Wyjście z grupy? Wydaję mi się, że
będzie trudno, ale jest to realne. Sądzę, że po wyjściu z grupy
takie minimalne cele sportowe zostałyby zrealizowane. A jeżeli już
uda się to zrobić, to nasze apetyty na pewno będą rosły. Wiele
oczywiście zależy od tego, jak będzie przebiegał turniej: czy
drużyny nie dopadną kontuzje i kartki, czy sędzia nie będzie miał
akurat słabszego dnia. Nasz zespół nie jest jeszcze gotowy na to,
aby przyjmować rolę faworyta. Możemy wygrać z wieloma drużynami,
a nawet ze wszystkimi, co pokazał eliminacyjny mecz z Niemcami w
Warszawie. Nie pokonaliśmy jednak mistrzów świata jako faworyci,
lecz sprawiliśmy dużą niespodziankę. I na takie właśnie
niespodzianki nas stać. Z kolei pozycja faworyta będzie nas
uwierała.
Który z piłkarzy
reprezentujących kluby Ekstraklasy ma największe szanse na
zaistnienie podczas Euro 2016?
– Odkryciem turnieju może zostać
Bartosz Kapustka. Jeśli uda mu się wskoczyć do podstawowego składu
i zagrać dobre mistrzostwa, to ten młody chłopak zagwarantuje
sobie fajne wejście na rynek piłkarski. Wówczas jego kariera
mogłaby bardzo przyspieszyć. Patrząc na to, jak trener Adam
Nawałka prowadzi reprezentację, to wydaje się, że największe
szanse na pokazanie się z dobrej strony mają Michał Pazdan, jeżeli
będzie zdrowy, a także Krzysztof Mączyński, który jest
sprawdzonym żołnierzem selekcjonera. On wrócił do sił po
kontuzji i odbudował formę, choć może jeszcze nie idealną. U
Krzyśka jest z pewnością duży głód gry w piłkę, którego
niektórzy zawodnicy zmęczeni długim sezonem mogą nie mieć.
Pytanie brzmi, czy gracze z Ekstraklasy poradzą sobie z presją
towarzyszącą wielkiemu turniejowi. Uważam, że występ na
mistrzostwach Europy będzie dla zawodników z polskiej ligi dużym
obciążeniem. Wiadomo, że każdy piłkarz jest inny, ale wydaje mi
się, że Lewandowski, który na co dzień występuje w Lidze
Mistrzów, łatwiej poradzi sobie ze stresem niż na przykład
Kapustka. Choć oczywiście życzę Bartkowi, aby dał sobie radę
jak najlepiej.
Kogo
uważa Pan za głównego faworyta do triumfu w mistrzostwach Europy?
– Z pewnością mocni będą
gospodarze. Francuzi pokazali już podczas mistrzostw Europy w 1984
roku oraz mundialu w 1998 roku, że potrafią wygrywać turnieje na
swoim podwórku. Przed własną publicznością będą szczególnie
zmobilizowani. Na dodatek Francja zawsze dysponuje bardzo
utalentowanymi zawodnikami. Brak Karima Benzemy pod względem
sportowym na pewno ich osłabia, ale mają wielu innych zdolnych
piłkarzy. Groźni powinni być także Niemcy: to w końcu aktualni
mistrzowie świata, a ponadto zespół typowo turniejowy, który
świetnie radzi sobie z presją i w ostatnich latach właściwie
zawsze dochodzi co najmniej do półfinałów wielkich imprez.
Hiszpania i Anglia to z kolei drużyny mające ogromny potencjał
piłkarski, jednak na ostatnim mundialu rozczarowały. Są też
czarne konie, jak Belgia czy Austria, chociaż w przypadku tej
drugiej mistrzostwo raczej nie wchodzi w grę. Włosi nie są
stawiani w roli kandydatów do zwycięstwa, ale może im to pomóc –
przecież w 2006 roku absolutnie nie mówiono o nich jako o
faworytach, a sięgnęli po tytuł. Jednak najlepiej by było, gdyby
to reprezentacja Polski zrobiła wszystkim psikusa i wygrała
turniej!
Bezpardonowy faul w meczu Porto! Legenda brutalnie potraktowana przez rywala [WIDEO]
FC Porto pokonało Gil Vicente 3:0 w swoim ostatnim ligowym meczu. Jakub Kiwior i Jan Bednarek rozegrali pełne 90 minut, a Oskar Pietuszewski wszedł z ławki rezerwowych w 77. minucie. Kilka minut wcześniej Martin Fernandez wyleciał z boiska za brutalny faul na Thiago Silvie.
On wciąż to ma! N’Golo Kante z pięknym golem! [WIDEO]
Al-Ittihad pokonało Al-Okhdood 2:1 w Saudi Pro League. Drugiego gola dla zwycięzców zdobył N'Golo Kante, który popisał się świetnym strzałem z dystansu.
Jest przełom w sprawie Polaka! Transfer bliski finalizacji
Blisko sfinalizowania transferu jest kilkukrotny reprezentant Polski. Według najnowszych informacji przełamany został impas pomiędzy negocjującymi klubami.
Oficjalnie: Sebastian Szymański odchodzi z Fenerbahce
Sebastian Szymański oficjalnie poinformował o odejściu z Fenerbahce. Reprezentant Polski opublikował pożegnalny wpis w mediach społecznościowych, a według doniesień medialnych jego kolejnym kierunkiem może być francuska Ligue 1.