Po efektownej wygranej nad Jagiellonią Białystok wydawało się, że Lech Poznań powrócił na właściwe tory. „Kolejorz” nie sprostał jednak w piątkowy wieczór Śląskowi Wrocław i pokazał, że do optymalnej formy nadal mu daleko. Rozczarowania po tej porażce nie ukrywał Rafał Murawski.
Reprezentant Polski podczas meczu ze Śląskiem przebywał na boisku przez 78 minut. Nie zdołał jednak uratować swojej drużyny przed bolesną przegraną. – Nie był to dobry mecz w naszym wykonaniu – powiedział. – Przespaliśmy szczególnie pierwszą połowę, po której przegrywaliśmy 0:2. Bramki, które straciliśmy padały w bardzo dziwnych sytuacjach – dodał popularny „Muraś”.
– W drugiej części graliśmy już lepiej, chcieliśmy narzucić rywalom swój styl gry. Niestety przydarzyła nam się wpadka w postaci trzeciej bramki. Mieliśmy swoje szanse, ale przegraliśmy zasłużenie – zakończył.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.