W poniedziałek asystentem trenera Wisły Kraków – Kazimierza Moskala został Maciej Musiał. – W zasadzie od początku byłem zdecydowany – przekonywał nowy członek sztabu szkoleniowego Mistrza Polski.
– Tuż przed świętami rozmawiałem z trenerem Moskalem. Następnie pozostało mi jedynie odbyć rozmowę z prezesem. Udało się to załatwić w okresie między świętami a nowym rokiem – nie krył zadowolenia Musiał.
– Moim zadaniem będzie pomaganie trenerowi Moskalowi i trenerowi Bahrowi w przygotowaniu zespołu do nowej rundy. Obowiązków na pewno będzie sporo, bo czeka nas dużo pracy. Jestem jednak przekonany, że wspólnie postaramy się, aby Wisła osiągnęła jak najlepsze wyniki w nadchodzącej rundzie – zapewniał asystent Moskala.
Maciej Musiał do czerwca 2007 roku był kierownikiem „Białej Gwiazdy”. Co zmieniło się w jego życiu od tamtego czasu? – Na pewno jestem dużo bardziej doświadczony. Złapałem trochę wiedzy praktycznej w zawodzie trenerskim. Byłem asystentem trenera Kasperczyka w Górniku Wieliczka w drugiej lidze przez dwa lata, potem zaś samodzielnie prowadziłem seniorów tego klubu. Przez ostatnie pół roku trenowałem zespół Lotnika Kryspinów, z którym właśnie rozwiązałem współpracę. Byłem też pracownikiem w Wojewódzkim Ośrodku Szkolenia Młodzieży w Krakowie – Nowej Hucie, gdzie pracujemy z uzdolniona młodzieżą. – wymieniał. – Wydaje mi się, że jestem dobrze przygotowany do powierzonej mi roli i mam nadzieję, że się sprawdzę – zakończył asystent trenera Kazimierza Moskala – Maciej Musiał.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.