Legia Warszawa rozegra w środowy wieczór jedno z najważniejszych spotkań w ostatnich latach. Jeśli Wojskowi pokonają na własnym terenie Sporting Lizbona, to zajmą trzecie miejsce w swojej grupie Ligi Mistrzów i zapewnią sobie możliwość gry w europejskich pucharach także wiosną.
Aleksandar Prijović wierzy w pokonanie Sportingu Lizbona (foto: Ł.Skwiot)
Mistrz Polski zajmuje aktualnie ostatnie miejsce w grupie z dorobkiem zaledwie jednego punktu. Jeśli uda mu się wygrać ze Sportingiem, to otrzyma przepustkę do fazy pucharowej Ligi Europy. Stawka jest więc ogromna, z czego doskonale zdaje sobie sprawę Aleksandar Prijović, napastnik Legii.
– Jeśli przegramy, to nic się nie zmieni. To nie my jesteśmy faworytami, tylko Sporting. My nie mamy nic do stracenia, oni wszystko – powiedział w rozmowie z „Przeglądem Sportowym”.
Jeden z liderów obecnej Legii nie ma żadnych wątpliwości, że gdyby drużynie udało się zająć trzecie miejsce w grupie, to były to ogromny sukces. – Trafiliśmy w grupie na takich rywali, że jeśli zajmiemy trzecie miejsce, to będzie dla mnie jak zwycięstwo w grupie – dodał.
Legia zagra ze Sportingiem na własnym boisku i będzie wspierana z trybun gorącym dopingiem. Prijović uważa, że w środowy wieczór może to mieć ogromne znaczenie. – Wystąpimy przed własną publicznością, która nas poniesie. Ja zawsze wychodzę na mecz z założeniem, że chcę odnieść zwycięstwo. Tak było nawet w Dortmundzie. W głowie mam myśli, że idę na wojnę i chcę ją wygrać, nawet jeśli szanse na zwycięstwo nie są duże – zakończył.
26-latek strzelił już w tej edycji Ligi Mistrzów dwa gole (oba podczas pamiętnego meczu z Borussią Dortmund, zakończonego porażką Legii 4:8) i zapisał na swoim koncie jedną asystę.
„Bardzo kocham Real i bardzo kocham Alvaro”. Szczere wyznanie Jose Mourinho przed starciem Benfiki z Realem Madryt
Jednym z najciekawszych starć ostatniej kolejki fazy ligowej Ligi Mistrzów będzie pojedynek Benfiki z Realem Madryt na Estadio da Luz. Największy smaczek tej konfrontacji stanowi niewątpliwie postać Jose Mourinho, byłego trenera Królewskich. Portugalczyk na przedmeczowej konferencji prasowej opowiedział o swoich odczuciach związanych ze spotkaniem z byłym klubem.