Nie tak start nowego sezonu wyobrażał sobie Michał Probierz. Prowadzona przez niego Cracovia nie przegrała jeszcze co prawda meczu, jednak trzy remisy i jedno zwycięstwo w czterech kolejkach to wynik, który Pasy będą się starały poprawić.
Michał Probierz liczy na zwycięstwo (fot. 400mm.pl)
W sobotę Cracovia zmierzy się z bardzo dobrze dysponowanym Rakowem i wcale nie będzie w tym meczu faworytem. Probierz zna jednak wartość swojego zespołu i liczy na udany występ. – Trochę mnie irytuje, gdy mówi się o nas jako o zespole z dołu ligowej tabeli – powiedział trener podczas konferencji prasowej.
– Oczywiście szanujemy Raków, ale my w tej lidze także coś znaczymy – kontynuował. – Nie jesteśmy przypadkowym zespołem. To prawda na razie znajdujemy się niżej w tabeli, ale przypomnijmy, że zaczęliśmy sezon z dorobkiem pięciu ujemnych punktów – dodał.
Cracovia potrafi grać z Rakowem Częstochowa, o czym świadczy chociażby bilans meczów z poprzedniego sezonu. W lidze Pasy wygrały dwa mecze (3:1 i 3:0), a przy okazji wyrzuciły także rywala z rozgrywek Fortuna Pucharu Polski.
Sobotnie starcie Cracovii z Rakowem rozpocznie się punktualnie o godzinie 15.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.