Leo Messi nie zdobył jeszcze podczas tego sezonu ani jednego gola dla Barcelony. Argentyńczyk wraca do formy po problemach ze zdrowiem, jednak statystykom nie umknął fakt, że jego strzelecka posucha trwa już ponad 130 dni.
Kibice Barcelony czekają na przełamanie Leo Messiego (fot. Albert Gea / Reuters)
Swoją ostatnią bramkę dla Barcelony Messi zdobył 25 maja podczas finałowego starcia Pucharu Króla przeciwko Valencii. Od tego czasu Argentyńczyk uczestniczył w turnieju Copa America, odpoczywał podczas zasłużonych wakacji, a następnie wraz z kolegami przygotowywał się do nowego sezonu.
Całość została zakłócona przez kontuzję, której nabawił się piłkarz Dumy Katalonii. Z tego powodu – a mamy już październik – udało mu się wystąpić w zaledwie czterech meczach, spędzając na boisku 210 minut. Jego dorobek zamyka się jak na razie w dwóch asystach, ale gola Messi jeszcze nie strzelił.
Swoje następne spotkanie Barcelona rozegra już w najbliższą niedzielę i wtedy licznik Argentyńczyka dobije do 134 dni bez gola dla klubu. W całej swojej karierze tylko raz przydarzyła mu się gorsza passa. Miało to miejsce jeszcze podczas kadencji trenera Franka Rijkaarda, podczas sezonu 2006-07, kiedy to jego posucha trwała aż 146 dni.
Jak przypomina serwis „Opta”, wtedy Messi zdołał się przełamać w najlepszym możliwym momencie, zaliczając hat-tricka w prestiżowym starciu z Realem Madryt.
W najbliższej kolejce Katalończycy zmierzą się przed własną publicznością z Sevillą.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.