– Kibice, którzy zasiadają na Emirates Stadium zachowują się jakby przychodzili do teatru – właśnie tak Andriej Arszawin skomentował atmosferę panującą na stadionie Arsenalu. Zdaniem Rosjanina, bierna postawa fanów ma swoje przełożenie na wyniki osiągane przez „Kanonierów”.
Arszawin wie o czym mówi, ponieważ bronił barw londyńskiego klubu w latach 2009-13. – Atmosfera panująca na Emirates Stadium jest nieco dziwna. Kibice płacą słono za swoje bilety i przychodzą zobaczyć dobry spektakl. Zupełnie jakby chodzili do teatru – powiedział.
– Wszystko to sprawia, że niezbyt zależy im na dopingowaniu zespołu. To z kolei oznacza, że gra na własnym boisku wcale nie jest dla Arsenalu żadną przewagą – kontynuował. – Nie tylko ja narzekałem na to co dzieje się na stadionie, także wielu tych, którzy pamiętali Highbury, byli tym faktem zirytowani.
Arsenal przeprowadził się na Emirates Stadium w 2006 roku. Od tego czasu ceny biletów były kilkukrotnie podwyższane i dzisiaj należą one do zdecydowanie najdroższych w całej Premier League. Mimo tego, niemal na każdy mecz „Kanonierów” przychodzi komplet publiczności.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.