Na fotelu lidera w oczekiwaniu na wpadkę Barcy. Atletico znów zwycięskie
Piłkarze Atletico Madryt słyną w ostatnim czasie z konsekwencji. W sobotę wygrali czwarty ligowy mecz z rzędu, dzięki czemu awansowali – przynajmniej na chwilę – na pozycję lidera. Kolejną ofiarą była drużyna Malagi.
Drużyna Diego Simeone pokonała w sobotę Malagę
Podopieczni Diego Simeone przed rozpoczęciem sobotniego meczu z pewnością usłyszeli wieści ze stadionu Rayo Vallecano, gdzie Real wywalczył – i to w dosłownym znaczeniu tego słowa – komplet punktów. Dzięki temu Królewscy wskoczyli na fotel lidera, co musiało dodatkowo zmotywować ekipę Los Colchoneros.
Dzisiejszy rywal Atletico teoretycznie nie mógł mu sprawić problemów. Po raz ostatnio Malaga trzy punkty zdobyła ponad miesiąc temu, pokonując Betis (1:0). W następnych czterech kolejkach Andaluzyjczycy wywalczyli zaledwie trzy oczka.
Na pierwszą groźną sytuację na Estadio Vicente Calderon trzeba było poczekać kwadrans. Wówczas Fernando Torres zagrał do swojego partnera z ataku, Antoine’a Greizmanna. Francuz znalazł się w piłką w polu karnym, ale uderzył obok słupka bramki Malagi.
Samo spotkanie nie było raczej zbyt atrakcyjne, choć zgodnie z przewidywaniami gra toczyła się pod dyktando gospodarzy. Po zmianie stron szczęścia próbował Saul Niguez, ale i jego uderzenie było niecelne.
Los Colchoneros trafili do bramki w 62. minucie. Wtedy rezerwowy Angel Correa oddał świetny strzał zza pola karnego, a golkiper Malagi wpuścił piłkę do siatki.
Później podopieczni Simeone cofnęli się nieco, pozwalając Maladze nieco operować piłką. Wiadomo jednak, że ekipa z Vicente Calderon obronę ma znakomitą. Nie może więc dziwić, że goście nie potrafili doprowadzić do wyrównania.
Wynik do końca się nie zmienił i Atletico zgarnęło trzy punkty. Wieczorny mecz Barcelony ze Sportingiem Gijon zawodnicy z Madrytu obserwować będą może nie z kanapy – bo do domów pewnie nie zdążą wrócić – ale za to z bardzo komfortowego fotelu lidera.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.