Na Liverpool FC może zostać nałożony zakaz transferowy. Tak sroga kara będzie pokłosiem zakupu przeprowadzonego przez The Reds w lecie 2016.
Jak wynika z informacji dziennika „The Telegraph” cała sprawa dotyczy transferu 12-letniego chłopca ze Stoke City. The Potters opłacali w przeszłości szkołę młodego piłkarza i dokładnie tak samo miało być – zgodnie z obietnicą Liverpoolu – po transferze.
Niestety, gdyby The Reds chcieli zapłacić za naukę wspomnianego 12-latka, to zgodnie z przepisami, musieliby wykazać się takim samym gestem wobec wszystkich zawodników swojej akademii. Klub ostatecznie nie wywiązał się z danego słowa, co z kolei postawiło w bardzo trudno położeniu chłopca i jego rodziców, którzy wzięli na kształcenie syna spory kredyt, który miał zostać spłacony właśnie z pieniędzy zwróconych w przyszłości przez Liverpool.
Klub z Anfield nie zapłacił, a jakby tego było mało, wspomniany chłopiec nie może aktualnie grać w piłkę i zmienić klubu. Taki stan rzeczy będzie się utrzymywał do czasu wypłacenia przez The Reds stosownej rekompensaty w wysokości 50 tysięcy funtów.
„The Telegraph” donosi, że zachowanie Liverpoolu ma zostać przykładnie ukarane, ponieważ klub zostawił na lodzie niczemu winne dziecko i jego rodzinę. Najbardziej surową sankcję będzie właśnie zakaz transferowy, którego nałożenie na zespół Juergena Kloppa jest bardzo poważnie rozważane.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.