Na otwarcie piątej, dość okrojonej w weekend, kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy Wisła Płock podejmie Wartę Poznań. Wszystkie znaki ma niebie i ziemi wskazują, że beniaminek o kolejny tydzień będzie musiał odłożyć marzenia o pierwszym zwycięstwie w tym sezonie. Z drugiej strony w naszej lidze rzadko kiedy mamy do czynienia ze zjawiskami, które można wytłumaczyć…
Warta w tym sezonie jest beznadziejna w ofensywie. Jako jedna z dwóch drużyn w PKO BP Ekstraklasie w tym sezonie nie strzeliła jeszcze gola, a na bramkę rywali oddała zaledwie osiem celnych strzałów, z czego aż cztery w pierwszej kolejce. Średnia dwóch uderzeń, które zmuszają bramkarza przeciwników do interwencji, na mecz nie jest imponująca.
Z drugiej strony mamy Wisłę Płock, czyli drużynę bardzo solidną w defensywie, która straciła w czterech spotkaniach zaledwie sześć goli. Zaledwie, bo jeśli spojrzymy na zespoły, z którymi Nafciarze rywalizowali, to ta liczba może robić wrażenie. Zespół Radosława Sobolewskiego ma za sobą już wyjazd na Bułgarską oraz mecz z Legią przed własną publicznością. Do tego należy doliczyć jeszcze trudną delegację na Reymonta w Krakowie (choć akurat ta okazała się spacerkiem) oraz inauguracyjny mecz z beniaminkiem, który zawsze jest niewiadomą.
Trener płocczan ma powody do zadowolenia w grze obronnej. Krzysztof Kamiński w końcu gwarantuje wysoki poziom w bramce, Alan Uryga wszedł na wysoki poziom i gra w zasadzie bezbłędnie, Damian Michalski bardzo fajnie się rozwija, a do tego należy jeszcze doliczyć solidność bocznych defensorów, czyli Damiana Zbozienia i Angela Garcii.
Jak przez taki mur mają przebić się ofensywni piłkarze Warty? W derbowym starciu z Lechem beniaminek stworzył kilka niezłych okazji, ale był nieskuteczny. Dzisiaj każda sytuacja pod bramką gospodarzy będzie na wagę złota.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.