Miedzianka rozbiła Niebieskich i może mrozić szampany na fetę z okazji awansu do ekstraklasy.
GKS Tychy nie rozegrał wielkiego meczu, ale zwycięzców się nie sądzi. Trójkolorowi wygrali dopiero trzeci wyjazdowy mecz w sezonie. (foto: Michał Głódź)
Ruch po raz drugi w przeciągu kilku dni stracił sześć bramek. Podopieczni Dariusza Fornalaka jako pierwsi strzelili bramkę w Legnicy, ale później posłużyli za mięso armatnie błyskotliwie grającej Miedziance. – Niektórzy z moich zawodników nie dorośli do tego, żeby reprezentować taki klub jak Ruch Chorzów. Jest mi z tego powodu bardzo przykro. Możemy tylko przeprosić kibiców, którzy utożsamiają się z tym klubem, że musieli tak żenujące spotkanie oglądać. Na pewno nie przejdziemy do porządku dziennego po tym, co się dzisiaj wydarzyło – pomstował Fornalak po końcowym gwizdku.
Miedź nie tylko wygrała, ale i wszystkie inne wyniki ułożyły się po jej myśli. Gieksa zaledwie bezbramkowo zremisowała z Drutexem-Bytovią. Stal przegrała 1:3 z Zagłębiem (pierwszy hat trick Tomasza Nowaka w karierze!). Chojniczanka wywarła presję po wygranej z Wigrami, ale wciąż traci pięć punktów i ma jeszcze przed sobą wizytę na „niegościnnej” legnickiej ziemi.
Jeżeli chodzi o spadkowiczów to ochoty na degradację wydają się nie mieć Górnicy. Piłkarze z Łęcznej czekali prawie rundę (dokładnie 16 spotkań) na przełamanie swojej niemocy. Udało się tego dokonać w zaległym meczu z Chrobrym. Kamień spadł z serca wszystkim piłkarzom, co przełożyło się na dobry występ z Olimpią. Podopieczni Bogusława Baniaka wskoczyli na miejsce barażowe, ale wciąż nie stracili wiary na doścignięcie względnie bezpiecznych Pogoni, Drutexu-Bytovii czy Puszczy.
Wieczysta rozbija bank! Drugi największy transfer w historii klubu
Wieczysta Kraków nie zwalnia tempa na rynku transferowym. Po tym, jak na Chałupnika trafił Paulinho z Oțelulu Gałacz, do I-ligowca ma dołączyć kolejny Portugalczyk z rumuńskiego klubu.