Nie ma już na zapleczu ekstraklasy klubu, który mógłby pochwalić się bezbłędnością na własnym stadionie. Ostatnią twierdzą, która padła była ta w Chojnicach.Podopieczni Krzysztofa Bredego w dwóch poprzednich domowych meczach notowali bezbramkowe remisy. Chojniczanka przystępowała do meczu z Pogonią jako lider i chciała zagrać na miarę sporych ofensywnych możliwości. Na drodze chojnickiej drużyny do sukcesu stanęło dwóch ludzi: Rafał Misztal i Adrian Paluchowski. Ten pierwszy bronił w niemożliwych sytuacjach, zaś drugi ustrzelił dublet. Dla Misztala mecz miał wyjątkowy smak, ponieważ w przeszłości reprezentował barwy Chojniczanki.
Chojniczanka pomimo porażki nie spadła z tronu. Miedź mogła przejąć pałeczkę pierwszeństwa, ale zaledwie bezbramkowo zremisowała z Górnikiem Łęczna. Szansę na fotel lidera miał także beniaminek z Opola, jednak zremisował 2:2 z Góralami.
Mecz GKS Katowice z Ruchem Chorzów na szczelnie wypełnionym stadionie (7100 widzów) przy Bukowej przypomniał o złotych czasach obu klubów. Kibice zawiedli jedynie w momencie zadymienia całego obiektu. Sędzia musiał na kilka minut wstrzymać grę. Do wyskoku fanów Gieksy doszło tuż po zdobyciu kontaktowej, w momencie niezaprzeczalnej przewagi. Gdy wydawało się, że wyrównująca bramka jest kwestią czasu. Przerwa w grze pomogła Ruchowi, który wygrał po raz drugi w sezonie w delegacji.
Efektowne zwycięstwo zanotowali Zagłębiacy. Ofensywa drużyny Dariusza Dudka w kilku meczach była uśpiona, ale w drugiej połowie spotkania ze Stomilem pokazała pełnie swojej siły. Na słowa uznania zasłużyli niemal wszyscy piłkarze odpowiedzialni za kreację w przednich formacjach, ale na najcieplejsze: Adam Banasiak, Szymon Lewicki (nowy lider klasyfikacji strzelców) oraz Vamara Sanogo.
Wieczysta rozbija bank! Drugi największy transfer w historii klubu
Wieczysta Kraków nie zwalnia tempa na rynku transferowym. Po tym, jak na Chałupnika trafił Paulinho z Oțelulu Gałacz, do I-ligowca ma dołączyć kolejny Portugalczyk z rumuńskiego klubu.