Miniona kolejka była esencją 1-ligowego stylu życia. Piękne akcje, kontrowersje, kuriozalne zdarzenia, niespodziewane wyniki, sędziowskie pomyłki – tego wszystkiego było aż nadmiar.
12 drużyn mających realne szanse na awans. Czy to możliwe? Aktualny sezon Nice 1. Liga potwierdza to w całej rozciągłości. Chojniczanka remisuje na potęgę (7 podziałów punktów z rzędu), ale i tak utrzymuje fotel lidera. Jej przewaga topnieje jednak w oczach. Jeżeli na ostatniej prostej (10 kolejek do końca) nikt nie włączy najwyższego biegu to walka o dwa zielone miejsca potrwa do czerwca.
Sensacją numer jeden minionej kolejki była wygrana Znicza na Stadionie Ludowym. Beniaminek z Pruszkowa sprawił tym samym psikusa Dariuszowi Banasikowi, czyli trenerowi współodpowiedzialnemu za awans drużyny z Mazowsza na zaplecze ekstraklasy. Zagłębie przez godzinę biło głową w mur, a potem zostało skontrowane jak juniorzy. Znicz zdawał sobie sprawę ze swoich braków i dobrał idealną taktykę, a także wykonawców doń. Działacze Zagłębia uznali, że koniec z żartami. Klub z Sosnowca podjął decyzję o rozwiązaniu kontraktów z kapitanem Sebastianem Dudkiem i Krzysztofem Markowskim. Pracę stracił także Bartłomiej Grzelak, odpowiedzialny za przygotowanie fizyczne zespołu.
Za sensację numer dwa należy uznać porażkę Górnika w Kluczborku. MKS dłuuuuugo czekał na drugie zwycięstwo w bieżącym sezonie, ale było warto! Podopieczni Tomasza Asensky’ego po heroicznym boju wygrali z 14-krotnym mistrzem Polski. Bohaterem meczu, a także całej kolejki, był Wojciech Kaczmarek. Rosły golkiper obronił rzut karny, a w kilku innych sytuacjach przechodził samego siebie. Historyczny triumf oglądało trzy tysiące widzów (a nie 2500 jak oficjalnie podają media). Po meczu kibice Górnika nakazali swoim piłkarzom oddanie koszulek. Co nie jest nową sytuacją na linii drużyna-fani z Torcidy.
Wigry Suwałki przez cały mecz ostrzeliwały posterunek tyszan. Opór Pawła Florka (i obramowania) udało się złamać dopiero w 90 minucie. Młodzieżowiec w bramce GKS odbił przed siebie strzał Rafała Augustyniaka, z czego skwapliwie skorzystał lider klasyfikacji kanadyjskiej, Damian Kądzior (10 goli i 12 asyst).
Trenerski nos nie zawiódł Marcina Broniszewskiego. Przez 3/4 meczu piłkarze Adriana Stawskiego mieli mecz pod kontrolą. Pogoń grała słabo, ale miała furę szczęścia. O zwycięstwie siedlczan przesądziła dwaj piłkarze wprowadzeni z ławki, a konkretnie Eusebio Bancessi i Piotr Krawczyk. Gwinejczyk wywalczył rzut karny (wątpliwy), a także zdobył gola na 3:1, z kolei wychowanek Naprzodu Skórzec miał niewątpliwy udział przy bramce wyrównującej i tej dającej prowadzenie. Pogoń wygrała na wyjeździe po raz pierwszy od 11 września.
Jak nie idzie, to nie idzie. To motto towarzyszy w ostatnim czasie piłkarzom z Głogowa i Bytowa. Kibice Chrobrego mają coraz więcej pretensji do Ireneusza Mamrota, który pracuje w klubie nieprzerwanie od grudnia 2010 roku. W Bytowie od niedawna jest nowy trener. Jak na razie Adrian Stawski nie zaznał jeszcze smaku zwycięstwa. Chrobry czeka na wygraną od 18 kolejki, natomiast Drutex-Bytovia od 17. Za ich plecami czają się GKS Tychy i Znicz, które nie powiedziały ostatniego słowa w walce o utrzymanie. MKS Kluczbork podbudowany triumfem z Górnikiem także ma prawo marzyć…
Zanim zainaugurowana zostanie 25. kolejka rozegrane zostaną cztery zaległe mecze: GKS Tychy – Sandecja (19 kolejka), Miedź – Chrobry. Pogoń – Olimpia, Znicz – GKS Katowice (23 kolejka).
Wieczysta rozbija bank! Drugi największy transfer w historii klubu
Wieczysta Kraków nie zwalnia tempa na rynku transferowym. Po tym, jak na Chałupnika trafił Paulinho z Oțelulu Gałacz, do I-ligowca ma dołączyć kolejny Portugalczyk z rumuńskiego klubu.