Kibice Górnika Zabrze wciąż nie widzą, gdzie odbędą się dwa ostatnie spotkania ich pupili w rundzie jesiennej T-Mobile Ekstraklasy. Jak donosi „Dziennik Zachodni” bardzo poważnie pod uwagę jest brana przeprowadzka zabrzan na obiekt Piasta Gliwice.
Poszukiwanie stadionu zastępczego przez kierownictwo Górnika jest spowodowane tym, że na ich obiekcie trwają obecnie pracę wyburzeniowe i pod koniec listopada nie będzie on już mógł przyjmować kibiców. Władze 14-krotnych mistrzów Polski szukają więc odpowiedniego miejsca do rozegrania spotkań z Zagłębiem Lubin (26 listopada) i Śląskiem Wrocław (3 grudnia).
O komentarz w sprawie poproszony został dyrektor Górnika, Krzysztof Maj. Jego zdaniem wiele w tej sprawie zależy od Polskiego Związku Piłki Nożnej. – Właściwie wszystko zależy od członków komisji PZPN zajmujących się infrastrukturą – wyznał.
– Jeszcze w tym tygodniu powinniśmy dostać informację o dacie ich wizyty, podczas której będą oglądać stan prac na stadionie i zapoznają się z ich harmonogramem na najbliższe tygodnie. Jeśli uznają, że w takich warunkach nie możemy grać, wówczas będziemy występować w Gliwicach, czyli na obiekcie zastępczym, który podaliśmy we wniosku licencyjnym – dodał Maj.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.