Trener Bayernu Monachium, Julian Nageslmann, nie gryzie się w język. „Jest ponuro. Ostatnie tygodnie mnie zmęczyły” – mówi szczerze o sytuacji w klubie.
Choć Bayern zmierza po dziesiąty z rzędu tytuł mistrza Niemiec, to jednak kończącego się właśnie sezonu z pewnością nie może uznać za udany. Zwycięstwo w Bundeslidze monachijczycy traktują wręcz jako formalność, a jednocześnie w pozostałych rozgrywkach nie poszło im równie dobrze.
Z Pucharu Niemiec Robert Lewandowski i spółka odpadli już na etapie 1/16 finału po kompromitującej porażce 0:5 z Borussią Moenchengladbach. Niemniej to nie blamaż w DFB Pokal, ale pożegnanie się z Ligą Mistrzów w ćwierćfinale po dwumeczu z niżej notowanym Villarreal (1:2) zostało odebrane w stolicy Bawarii boleśniej.
O sytuacji w klubie szczerze opowiedział trener Julian Nagelsmann. „Pierwsze mistrzostwo jest bardzo ważne. Gdybym go nie zdobył, nie byłbym dłużej trenerem Bayernu. Nie mogę się doczekać, kiedy po raz pierwszy chwycę trofeum. To będzie pozytywne wspomnienie. Niemniej – ostatnie tygodnie mnie zmęczyły” – przyznał.
„Wygranie Bundesligi znaczy trochę mniej od sukcesu w Lidze Mistrzów. Mimo tego to najbardziej uczciwy tytuł, bo pracuje się na niego w 34 meczach. Czekam na niego z niecierpliwością. Euforia nadejdzie, gdy wygramy. Teraz nastrój jest trochę ponury” – dodał.
W sobotę Bayern zagra ligowy klasyk w Borussią Dortmund. Zwycięstwo Lewandowskiego i spółki oficjalnie przypieczętuje dziesięcioletnią dominację monachijczyków na niemieckich boiskach.
Bayern zdecydował ws. Harry’ego Kane’a. Rozmowy już trwają
Włodarze Bayernu Monachium są niezwykle zadowoleni ze współpracy z Harry’m Kane’em. Jego aktualny kontrakt wygasa za półtora roku, ale Bawarczycy już teraz chcą zapewnić sobie usługi Anglika na kolejne lata.
Sensacja w Monachium! Bayern przegrał z Augsburgiem [WIDEO]
Bawarczycy doznali pierwszej porażki w sezonie 25-26. Pierwszymi pogromcami ekipy Kompany'ego okazał się derbowy rywal – FC Augsburg, który w ostatnim kwadransie zdobył dwie bramki na wagę trzech punktów.