We Włoszech zastanawiają się aktualnie, kiedy piłkarze będą mogli wrócić na boiska. Nikt jednak dziś nie myśli o tym, kiedy na stadiony wrócą kibice, chociaż można w ciemno zakładać, że nie należy się tego spodziewać w najbliższych miesiącach.
Włoskie stadiony jeszcze długo będą świecić pustkami (fot. Reuters)
Przypomnijmy, że rozgrywki piłkarskie we Włoszech zostały zawieszone przed ponad miesiącem. Na Półwyspie Apenińskim od dłuższego czasu zmagają się z koronawirusem i chociaż sytuacja nieco się w ostatnim czasie poprawiła, to jednak wciąż jest bardzo trudna.
Każdego dnia we Włoszech umierają setki ludzi, dlatego nawet przy najbardziej optymistycznym założeniu, o „odmrożeniu” piłki nożnej będzie można myśleć pod koniec maja lub na początku czerwca. Warto jednak w tym miejscu pamiętać, że chodzi tylko i wyłącznie o powrót zawodników do gry, a nie futbolu w takim kształcie, który znaliśmy do tej pory.
O co dokładnie chodzi? O stadiony, które w obecnych realiach jeszcze przez długi czas będą musiały pozostać puste. Większych wątpliwości w tej kwestii nie pozostawił podsekretarz stanu we włoskim ministerstwie zdrowia, Sandra Zampa, którego zdaniem powrót kibiców na trybuny będzie możliwy wyłącznie po tym jak naukowcom uda się opracować skuteczną szczepionkę.
– Mecze będą rozgrywane przy pustych trybunach i myślę, że taki scenariusz jest jeszcze kwestią miesiąca – powiedział podczas rozmowy na antenie Rai News.
Zdaniem Zampy, kibice będą musieli przez dłuższy czas zadowolić się wyłącznie transmisjami telewizyjnymi. – Nie ma się co oszukiwać. Pełne stadiony zobaczymy ponownie dopiero w momencie, gdy będziemy mogli zagwarantować pełne bezpieczeństwo, a to z kolei zależy od tego, kiedy zostanie udostępniona szczepionka – dodał.
Co to w praktyce oznacza? Cóż, z różnych źródeł wynika, że prace nad szczepionką faktycznie trwają, jednak znajduje się one wciąż we wstępnej fazie. Zanim lek trafi do szerokiej dystrybucji, naukowcy będą musieli otrzymać zgodę na przetestowanie go na ludziach. Spekuluje się, że cała procedura może potrwać nawet osiemnaście miesięcy.
Jak do tej pory we Włoszech zarażeniu koronawirusem uległo 162 488 osób, a 21 067 poniosło śmierć (dane na 15 kwietnia).