Jeśli to miał być najtrudniejszy mecz reprezentacji Polski U-21 przed własną publicznością w tych eliminacjach do Euro U-21, to trzeba uczciwie przyznać, że biało-czerwoni zdali go na piątkę. Cztery oczka w obu październikowych spotkaniach każdy wziąłby w ciemno, ale po starciu z Rosją był niedosyt. Na szczęście zostało ono zaspokojone po meczu z Serbią, który Orlęta Czesława Michniewicza wygrały 1:0 po golu Mateusza Bogusza.
(fot. Marian Zubrzycki/400mm.pl)
Do Łodzi przyjechała teoretycznie najmocniejsza drużyna w „polskiej” grupie. Serbowie byli losowani z pierwszego koszyka, a w piłce młodzieżowej zawsze była liczącym się krajem. Pierwsze spotkania w eliminacjach Euro U-21 2021 pokazały jednak, że te obawy są chyba nieco na wyrost. Drużyna z Bałkanów po trzech pierwszych kolejkach miała zaledwie cztery punkty i o ile porażkę z Rosją można było wkalkulować, to remis z Łotyszami był wynikiem wstydliwym i nieco kompromitującym.
Kadra rocznika 1998 pod wodzą Michniewicza gra nieco inaczej niż poprzedni rocznik. Selekcjoner nie stawia już na „obronę Częstochowy” i łut szczęścia w ofensywie, a na odważniejszy i bardziej ofensywny futbol. W środku pola nie ma już trzech ósemek, czy nawet szóstek, a jest miejsce na typowego rozgrywającego jak Mateusz Bogusz. Pomocnik Leeds United zaprezentował się z bardzo dobrej strony w starciu z Rosją i tak samo było w Łodzi. Najmłodszy na boisku wśród Polaków sprawiał mnóstwo problemów defensywnym pomocnikom przeciwników – rozrzucał piłki do skrzydłowych, regulował tempo gry, często pokazywał się partnerom do podań i był jednym z najlepszych aktorów widowiska, co przypieczętował zwycięskim golem po podaniu Patryka Klimali.
Polacy zagrali mądrze, odpowiedzialnie i bardzo umiejętnie punktowali słabe strony Serbów. Aktywni byli Robert Gumny i Kamil Jóźwiak, z którymi często nie radzili sobie obrońcy rywali. Spore zagrożenie było także ze strony Klimali, za którym defensorzy z Serbii nie nadążali. Niestety, napastnik Jagiellonii Białystok w kluczowym momencie pierwszej połowy trafił tylko w słupek, ale na szczęście zrehabilitował się, podając na czystą pozycję Boguszowi, który dopełnił formalności. Kamil Grabara zmazał w świetnym stylu plamę po błędzie w Rosji i był dla serbskich napastników niczym ściana, w którą bezradnie trafiali goście.
Oczywiście, rywale mieli kilka sytuacji, które mogli zamienić na gole, ale nie były to szanse stuprocentowe. Polacy mogli wygrać wyżej, bo drużyna Michniewicza miała jeszcze kilka świetnych szans, ale zabrakło zimnej głowy pod bramką gości. Najważniejsze, że reprezentacja Polski U-21 po czterech meczach ma na koncie 10 punktów i ustawiła się już przed bramkami, które zaczynają autostradę, kończącą się turniejem finałowym w Słowenii i na Węgrzech. W poprzednich eliminacjach na tym etapie eliminacji biało-czerwoni mieli 8 oczek, teraz o dwa więcej.
Jakub Błasczykowski po Gali Tygodnika „Piłka Nożna”. „Myślałem, że wygra Oskar Pietuszewski”
Jednym ze znakomitych gości Gali 2026 był Jakub Błaszczykowski, który do hotelu Hilton przybył wraz z małżonką Agatą. Piłkarz Roku 2010 i 2012 chętnie skomentował tegoroczne nagrody.
Co z Pietuszewskim w reprezentacji? Jan Urban zabiera głos!
Oskar Pietuszewski jest ostatnio na ustach wielu kibiców, chcących zobaczyć go w pierwszej reprezentacji. O młodym talencie FC Porto wypowiedział się selekcjoner Jan Urban.
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarz Roku 2025 – Robert Lewandowski
Czy Robert Lewandowski jest najlepszym piłkarzem w historii Polski, pozostaje kwestią otwartą. W futbolu nie ma obiektywnej miary pozwalającej szacować klasę poszczególnych sportowców, każdy ma prawo do subiektywnego spojrzenia i własnego wyboru. Być może ktoś, kiedyś, przez krótki czas grał lepiej niż Lewy. Natomiast nie ma żadnych wątpliwości co do trzech kwestii:
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarka Roku 2025 – Ewa Pajor
Po raz szósty w karierze i czwarty z rzędu Ewa Pajor została wybrana Piłkarką Roku w plebiscycie tygodnika „Piłka Nożna”. Po takich 12 miesiącach w jej wykonaniu po prostu nie mogło być inaczej.