– Wiemy po co mamy wyjść na boisko. Gramy u siebie i przeciwnik jest atrakcyjny. Zawsze mecze przeciw Wiśle były dramatyczne i teraz też liczymy na happy end – powiedział trener Leszek Ojrzyński na konferencji prasowej przed spotkaniem z Wisłą Kraków.
– Szykujemy się do niedzielnej rywalizacji. Przed nami jeszcze dwa treningi i nie wiemy jeszcze jak zagramy, bo mamy swoje problemy kadrowe. Znaki zapytywania są przy Macieju Korzymie, Piotrku Malarczyku, Pavolu Stano i Pawle Sobolewskim. Zobaczymy kto będzie gotowy na spotkanie – powiedział Ojrzyński.
– Przede wszystkim skupiam się na naszym zespole. Pozycja w tabeli Wisły wygląda jak wygląda, ale jest jeszcze dużo punktów do zdobycia, dlatego w tej chwili nie można wyrokować kto spadnie, a kto będzie walczył o najwyższe lokaty – dodał trener Korony.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.