Po tym jak z Górnikiem Zabrze pożegnał się Arkadiusz Milik, kibice przy Roosevelta zastanawiają się co stanie się z kolejnymi gwiazdami zespołu. Jednym z tych, którzy mogą podążyć śladem młodego reprezentanta Polski jest Prejuce Nakoulma.
Piłkarz rodem z Burkina Faso już od dłuższego czasu jest kuszony przez kluby ze wschodu i zachodu Europy, jednak w Zabrzu stawiają sprawę jasno i nie zamierzają pozbywać się kolejnego wartościowego gracza podczas tej zimy.
Głos w sprawie zabrał Daniel Weber, jego agent, który otwarcie przyznał, że stanowiska klubu i samego piłkarza się dość mocno różnią. – Prejuce nie ukrywa, że chciałby spróbować sił w innej lidze niż polska. Chcieć to jednak nie zawsze znaczy móc – wyznał.
– Wiadomo, że Prejuce ma wpisaną w kontrakt kwotę odstępnego. Tyle że czasy są ciężkie i kluby nie bardzo palą się do tego, aby płacić za piłkarzy. Latem Terek Grozny mógł wyłożyć za niego nawet większe pieniądze niż w klauzuli, ale zawodnik nie był i nie jest zainteresowany tym kierunkiem – dodał Weber.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.