Napastnik Evertonu na celowniku AS Roma. W grę wchodzi wymiana zawodników
AS Roma intensywnie poszukuje nowego środkowego napastnika, który mógłby dołączyć do zespołu już w styczniu. Na liście życzeń rzymian znalazł się piłkarz angielskiego Evertonu. Jego przybycie będzie jednak uzależnione od losu Artema Dowbyka.
Tuż przed wejściem w 2026 rok wyścig o mistrzostwo Włoch zapowiada się nadzwyczaj fascynująco. Cztery pierwsze drużyny w tabeli dzielą zaledwie trzy punkty. Dokładnie 4. miejsce z 30 „oczkami” w dorobku zajmuje AS Roma.
Giallorossi pod wodzą Gian Piero Gasperiniego znakomicie radzą sobie w defensywie. Po 15 kolejkach mają tylko 8 straconych goli i mogą pochwalić się najlepszą obroną w całej stawce. Znacznie gorzej sprawy mają się u nich w ataku (tylko 16 zdobytych bramek).
Oczekiwań nie spełnia sprowadzony latem 2024 roku za 30 milionów euro Artem Dowbyk, który w tym sezonie zaliczył tylko 2 trafienia. Z tego względu Roma chce pozyskać nowego snajpera. Jak informują Fabrizio Romano i Matteo Moretto, na radarze rzymian znalazł się Beto z Evertonu.
27-latek również nie grzeszy skutecznością w tym sezonie (strzelił tylko 1 gola w 16 występach w Premier League), ale z drugiej strony jego kartą przetargową jest doświadczenie na poziomie Serie A. W latach 2021-2023 występował bowiem w Udinese i w barwach tego klubu zdobył 21 bramek w 62 ligowych potyczkach.
Kluczem w całej operacji będzie przyszłość wspomnianego wcześniej Dowbyka. Rozważana jest wymiana tych dwóch graczy między zainteresowanymi stronami. Fakt, że oba kluby są własnością amerykańskiej rodziny Friedkinów, z pewnością ułatwiłby takową transakcję.
Warto podkreślić, że według medialnych doniesień zainteresowanie Romy przykuwają również Joshua Zirkzee z Manchesteru United, który traktowany jest jako priorytet transferowy, oraz Jeff Ekhator z Genoi. (JG)