Napastnik Milanu miał wypadek. Czeka go przerwa w grze
M’Baye Niang z AC Milan w weekend miał wypadek samochodowy. Obrażenia, których doznał, uniemożliwią mu grę przez najbliższe dwa miesiące.
Francuz wskoczył do podstawowego składu Rossonerich. W bieżącym sezonie szło mu całkiem nieźle. Do pięciu asyst dołożył tyle samo bramek. Jednak w najbliższym czasie nie pomoże kolegom.
Po sobotnim spotkaniu z Torino Niang miał wypadek samochodowy, nie pierwszy zresztą. Wiadomo, że zawodnik był trzeźwy. Uszkodził staw skokowy.
„By położyć kres plotkom i spekulacjom, oświadczam, że powodem wypadku były złe warunki pogodowe. Moja dziewczyna i ja mamy się dobrze, klub wydał oświadczenie na temat mojej kontuzji. Szczerze dziękuję za wsparcie” – napisał 21-latek na Twitterze.
Dlaczego gracz się tłumaczy? W 2012 roku złapano go na prowadzeniu samochodu bez prawa jazdy. Niang podawał się wówczas za swojego kolegę z zespołu, Bakaye Traore. Dwa lata później – gdy przebywał na wypożyczeniu w Montpellier – rozbił ferrari. Efektem był wyrok 1,5 roku pozbawienia wolności w zawieszeniu. Stracił też prawo jazdy za nadmiar punktów karnych.