Divock Origi zostanie ostatecznie sprzedany przez Liverpool. Klub nie wiążę z belgijskim napastnikiem żadnych planów na przyszłość i dlatego chce się go pozbyć już w trakcie zimowego okienka transferowego.
Divock Origi na wylocie z Liverpoolu (fot. Łukasz Skwiot)
23-latek trafił na Anfield w 2013 roku, jednak nigdy nie było mu dane tak na dobre zaistnieć w zespole „The Reds”. Od tego czasu był on dwukrotnie wypożyczany – do Lille i Wolfsburga, a w tym sezonie miał walczyć o przekonanie do siebie trenera Juergena Kloppa, ale była to misja z góry skazana na porażkę.
Przy tak ogromnej konkurencji, szanse Origiego na jakiekolwiek występy były znikome i dlatego od początku kampanii zagrał on jedynie w dwóch meczach rezerw Liverpoolu.
Belg mógł odejść z Anfield już w lecie, kiedy ofertę w jego sprawie złożył Wolverhampton. Beniaminek Premier League był skłonny do zapłacenia 22 milionów funtów, ale sam zawodnik nie chciał przechodzić na Molineux.
Umowa napastnika z Liverpoolem obowiązuje do końca czerwca 2020 roku, ale klub chce go sprzedać w styczniu i jest skłonny do wysłuchania wszelkich ofert.
Z informacji „Liverpool Echo” wynika, że chrapkę na skorzystania z usług Origiego ma m.in. Everton, a warto przypomnieć, że ostatni transfer pomiędzy tymi klubami miał miejsce w 1992 roku.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.